Cukiernia Pod Amorem. Tom 3 Hryciowie Małgorzata Gutowska Adamczyk

Wybierz opinię:

Ines

Połączenie historii i miłości w literaturze nie zawsze wypada najlepiej. Autorzy często ocierają się o śmieszność, naiwność, sentymentalizm. Wielu jednak sili się na taką tematykę, starając się wypaść co najmniej poprawnie. Są i tacy, którzy starać się nie muszą, bo piszą książki o miłości, mocno zakorzenione w realiach historycznych i wychodzi im to rewelacyjnie. Jeśli nie wiecie o kim piszę, to proszę czytajcie dalej, a spróbuję Wam wyjaśnić, dlaczego Małgorzata Gutowska-Adamczyk zasługuje na uznanie i wielką pochwałę.

 

"Cukiernia Pod Amorem. Hryciowie" to niestety ostatnia już część jej rodzinnej sagi, z którą wielu czytelników bardzo się zżyło. W dalszym ciągu mamy do czynienia z naszymi ulubionymi bohaterami i ich potomkami. Tym razem ma to miejsce na dwóch płaszczyznach historycznych: to czasy drugiej wojny światowej i współczesność.

 

W Gutowie dochodzi do siebie po poważnych problemach zdrowotnych seniorka rodu - Celina Hryć, której przeszłość zostaje dokładnie opisana. Pojawia się jej amant z lat młodzieńczych, Toroszyn, ze swoim synem i wnukiem, co nie będzie bez znaczenia dla jej ukochanej wnuczki, Igi. Splecione losy nieszczęśliwie zakochanych ukazują dramatyczne chwile całej nieszczęsnej Europy w tamtym okresie: zawłaszczanie majątków, powstawanie gett, zagłada Żydów, niemieckie metody walki prowadzące do zniszczenia jednostek, ruch oporu, śmierć i żałoba itd. Dowiadujemy się także, jak 'Cukiernia Pod Amorem' trafiła w ręce Hryciów, kto jest ojcem dziecka Heleny Nierychło oraz co jest w stanie zniszczyć braterską zazdrość. A to wszystko okraszone jest wielką miłością, trudnymi do opanowania namiętnościami, okrutnymi realiami życia nie tylko w trakcie wojennej zawieruchy, ale i po niej, w czasach PRL-u, cierpieniem, szczęściem, zdradą i intrygą, której doświadczają bohaterowie. Tu każdy element do siebie pasuje niczym w babcinym przepisie - odpowiednie składniki, stara, wypróbowana recepta i sukces gotowy. Bo "Cukiernia Pod Amorem" jest sukcesem - nie tylko samej autorki, ale i jej czytelników, którzy otrzymali świetnie skonstruowaną powieść rzekę....

 

Proza pani Małgorzaty pachnie autentyzmem, jest obrazowa i bardzo realna. Opisy panujących nastrojów w przededniu wybuchu drugiej wojny światowej i już podczas niej jest wyjątkowy. Doskonale oddaje (często poprzez monolog wewnętrzny) strach ludzi, ich przerażenie, lęk o najbliższych oraz całą gamę pozytywnych uczuć: miłość, radość, nadzieję. Wątek Giny Weylen, utalentowanej artystki, nakłanianej przez Niemców do współpracy, mającej możliwość obcowania wśród ówczesnej elity (jako przykład: ciekawa i barwna postać Karola II Hohenzolerna lub wspomniana w mniejszym stopniu Ordonka), należy do najciekawiej przedstawionych tu wątków. Podobnie jak wywrotowa działalność Adama Toroszyna w Warszawie w "Wawrze", dzięki któremu bez problemu przenosimy się do ogarniętej wojną stolicy. Jeśli zaś chodzi o treści współczesne to przyznaję, że zauroczyła mnie wyjątkowa nić porozumienia łącząca Celinę i jej wnuczkę. Gutowska-Adamczyk zobrazowała ją tak sugestywnie, iż ujrzałam w niej siebie i moją ukochaną babcię. Przedstawiła ich wzajemną relację z sercem, czułością, takim cudownym, rodzinnym ciepłem, co nie zawsze udaj się oddać... Drugą rzecz na którą zwróciłam uwagę jest osamotnienie Igi w Warszawie. Dziewczyna z prowincji, która nie czuję się dobrze w wielkim mieście, bo też nikt jej nie pomaga poczuć się tam lepiej, a zamiast tego dają jej odczuć, że jest inna, że nie pasuje do szalonej Warszafki. Nic więc dziwnego, że Iga czuje się dyskryminowana i chce się osiedlić po studiach w Gutowie.

 

Trzeci tom gutowskiej sagi Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk w niczym nie ustępuje dwóm poprzednim. Moim zdaniem jest najlepszy ze wszystkich. Być może to zasługa realiów historycznych, w których przyszło żyć bohaterom, a które są mi bliskie dzięki babcinym opowieściom, przeczytanym książkom czy obejrzanym filmom. Uważam, iż autorka nie opuściła sobie poprzeczki, poprzez co "Hryciowie" są lekturą niezmiernie zajmującą, wielowątkową i stworzoną od serca - piękną po prostu. Jej dzieło spełnia absolutnie wszystkie warunki świetnej sagi rodzinnej: jest w niej wielowątkowość, rozciągłość czasowa, losy wielopokoleniowej rodziny. Wszystko bez sentymentalnych i naiwnych wstawek, dłużyzn, przestojów akcji. Powieść napisana jest ciekawie, przeważają proste opisy a nie wydumane stylizacje, akcja toczy się wartko, a manipulacja postaciami i ich uczuciami odbija się na emocjach czytelników. Skutek tego taki, że od książki nie można się oderwać. Polecam wszystkim bez wyjątku! "Cukiernia Pod Amorem. Hryciowie" to dobra polska literatura współczesna i choć napisana przez kobietę, nie tylko dla kobiet.

Awiola

"Każdy musi szukać szczęścia w sobie, inni ludzie, choćby nie wiem, jak się starali, nie są w stanie nam go dać."

 

Jak mówi stare porzekadło, wszystko co dobre kiedyś się kończy. I oto właśnie dobiegła końca moja przygoda z bohaterami wielopokoleniowej sagi "Cukiernia pod Amorem". W trzeciej części liczyłam na rozwiązanie zagadki i dokończenie losów znanych mi bohaterów.

 

Druga część dotycząca Cieślaków, kończyła się przed wybuchem najgorszej wojny światowej w naszych dziejach. I tak trzeci i zarazem ostatni tom zabiera nas do okresu od II wojny światowej do roku 1995 roku, w którym czytelnik dzięki dwóm płaszczyznom czasowym w poprzednich częściach miał okazję już być. Poznacie więc dalsze losy artystki Giny Weylen oraz bohaterki, która przewijała się przez całą fabułę powieści, a mianowicie Celiny Hryć, właścicielki tytułowej cukierni. Celina, córka Pawła Connora czyli syna hrabiego Zajezierskiego, w przeddzień wybuchu wojny zakochuje się w Adamie Toroszynie, synu Grażyny. Odwzajemnione uczucie przerywa atak Niemców na Polskę i lata okupacji, które na trwałe rozdzielają ukochanych. Autorka poświęciła również wiele miejsca Ginie, która musiała walczyć o honor i dobre imię, mimo wielu przeszkód jakie podrzucał jej los. Okupacja, mordowanie Żydów, Powstanie Warszawskie, wyzwolenie i lata mrocznego PRL-u to tylko zarys tego co was czeka w trzeciej części. Jednocześnie, w roku 1995 Iga nadal próbuje rozwikłać tajemnicę pierścienia oraz dowiedzieć się od babci Celiny, kim była jej wielka miłość, która nie miała się nigdy spełnić.

 

Autorka nadal w mistrzowskim wykonaniu kreśli dzieje mazowieckiego rodu na tle znanych nam z naszej historii tragicznych wydarzeń. Dbałość o detale, niebanalny pomysł, obraz zrywów powstańczych czy odbudowa Polski po wojnie pod radziecką ręką to elementy, które dają żywy obraz naszego kraju. Całe tło społeczno-obyczajowe jak i również polityczne wykreowane jest z dużą dawką realizmu. Do ostatniej kartki powieści nie wiedziałam czy ród Zajezierskich naprawdę istniał, czy Gutowo ma swoje miejsce na współczesnej mapie Polski i czy chociaż część z opisanych wydarzeń ma swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Trudno uwierzyć, że to wszystko fikcja literacka, Gutowa bowiem nie ma na mapie, a bohaterowie niestety nigdy nie istnieli. Moje rozczarowanie najdobitniej świadczy o wysokim kunszcie literackim autorki.

 

W trzecim tomie doczekałam się smaku i zapachu cukierni pod Amorem, która od teraz jest moim ulubionym miejscem z literatury, jaki chciałabym odwiedzić. Poza tym autorka dużo więcej miejsca poświęciła współczesności, na co również czekałam. I do lat współczesnych mam właśnie zastrzeżenie. Małgorzata Gutowska-Adamczyk bowiem w jednym z rozdziałów (rok 1995) skupia się na ocenie kondycji szkolnictwa wyższego i nawiązuje do trójstopniowego podziału studiów, w tym uzyskania tytułu licencjata. Tymczasem podział ten został wprowadzony dopiero w 2005 r. w naszym kraju i dopiero od tej daty można było taki tytuł zawodowy uzyskać. To jedyny zgrzyt w chronologii jaki zauważyłam.

 

Cała saga "Cukierni pod Amorem" porwała mnie od pierwszych stron swoim niebanalnym pomysłem. Małgorzata Gutowska-Adamczyk przedstawiła czytelnikowi ciekawą, tak różną od tych szkolnych, lekcję historii naszego kraju. Gdyby tytułowa cukiernia pod Amorem istniała, na pewno nie omieszkałabym jej odwiedzić, jej magnetyzm bowiem przyciągnął mnie od pierwszej strony. Nie dziwię się już teraz, dlaczego historia rozkwitu i upadku rodu Zajezierskich stała się takim bestsellerem na naszym rynku. I chciałabym więcej, nie wszystkie wątki bowiem zostały wyjaśnione, i nie wszystkie losy zakończone. Zapraszam was w wędrówkę w której przeszłość związana jest z teraźniejszością, w której namiętności walczą z zasadami, w której w końcu poczujecie aromat pysznych ciastek i kawy serwowanych w cukierni, która była świadkiem tego wszystkiego.

 

"Wydaje nam się, ze mamy wpływ na nasze życie, że możemy je kształtować, zakładać sobie jakieś cele, dokądś dążyć, coś osiągać, a to przecież tylko próby, bo wynik rzadko zależy od nas samych. To, kim dziś jesteśmy, przesądziło się dawno temu i nierzadko bez naszego udziału."

 

Książki

Fabuła:
Akcja:
Wątki:
Postacie:
Styl:
Klimat:
Okładka:
Polecam:

Polecam:

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania

Cukiernia Pod Amorem. Tom 3 Hryciowie

Dodatkowe informacje

Podziel się!

Oceń Publikację:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)