Czerwona Mgła

Autor: Tomasz Kołodziejczak

Okładka wydania

Czerwona Mgła

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Scathach

Czerwona Mgła, to jedna z najbardziej dopieszczonych i najdłużej wyczekiwanych książek ostatnich lat wydanych nakładem Fabryki Słów.
Tomasz Kołodziejczak, znany i ceniony polski pisarz science-fiction praz fantasy, to autor mający w dorobku książki takie jak Wybierz swoją śmierć, Krew i kamień, Wrócę do ciebie kacie (zbiór opowiadań), Kolory Sztandarów, Przygody rycerza Darlana, Schwytany w światła, Czarny Horyzont i Głowobójcy (zbiór opowiadań).
Czerwona mgła stanowi kolejna książkę będącą zbiorem krótszych form wypowiedzi, jakimi są opowiadania. Są to kolejno:
Piękna i graf
Nie ma mocy na docenta
Czerwona Mgła
Klucz Przejścia

 

Nie sposób nie zauważyć, że osobą niejako patronującą wszystkim opowiadaniom i przenikającą przez nie, często w dość symboliczny sposób, jest wielokrotnie wspominany na kartach książki J.R.R. Tolkien. To o nim pisze Kołodziejczak jako o tym najbardziej poczytnym, którego teksty znane są lepiej niż Biblia, to jego kreuje jako niedościgniony wzór wszystkich twórców, nie tylko tych piszących literaturę fantastyczną. Czerwona Mgła, to poniekąd próba korespondencji i gry z tekstami Tolkiena. Elfowie jawią się tutaj zupełnie inaczej niż w pierwowzorze, a cała rzeczywistość magiczna przeplata się z realną, przenosząc akcję na tereny dawnej Rzeczypospolitej. Prócz Elfów, nie zabraknie także i Balrogów, którzy staną przeciwko nim do boju. Zagrożeniem dla Rzeczypospolitej okaże się wróg odwieczny – wschód, którego ucieleśnieniem jest tytułowa Czerwona Mgła.

 

Atutem powieści jest połączenie standardowych elementów nowoczesności należących do znanego nam świata, z elementami świata magii – są to walki prowadzone przy użyciu karabinów maszynowych , ale też magii. Modlitw oraz bomb, ale i mieczy połączonych w boju z najnowszymi zdobyczami technologii. Sceny batalistyczne o wiele silniej konotują wojny średniowieczne, niż współczesne. Mimo pierwiastków nowoczesności, w czytelniku pozostaje niegasnące wrażenie rozdzierającej przepaści wielu wieków między nim, a bohaterami.

 

Podkreśla to również i magia, jednoznacznie kojarzona z wiekami ciemnymi, daleka od nowoczesnych sprzętów. Na kartach tej książki wcale nie zdziwi jednak elf przechadzający się z karabinem maszynowym. Kołodziejczak wyraźnie gra z konwencją, budując zarówno opisy typowo postapokaliptyczne, ale też nawiązujące do czasów dawnych, dzięki czemu jego tekst czyta się z prawdziwym zaciekawieniem. Wciąż jednak miałam wrażenie, że daleko książce tej do standardowego fantasy – kilkakrotnie wspominany Tokien sugerowałby więcej magii w tradycyjnym rozumieniu, a mniej bitew i efektów domina ujętych na wskroś nowocześnie.

 

Czerwona Mgła z całą pewnością stanowi ciekawe doświadczenie czytelnicze, jednak na miano bardzo dobrego opowiadania zasługuje w moim przekonaniu jedynie tekst tytułowy. Jak na tak ważny dla wielu zbiór – trochę mało.

 

Jeśli jednak ciekawi Was taki sposób ujęcia Tolkienowskich bohaterów oraz jego świata w wersji postapokaliptycznej, książka ta nie zawiedzie Waszych oczekiwań. Ważne, by nie nastawiać się na fantasy tradycyjne. To raczej intertekstualne i silnie synkretyczne przedstawienie pewnych znanych elementów. Przeformułowanie znanego, unowocześnienie i całkowite zmienienie atmosfery. Dla jakiej grupy odbiorców? Nie jestem ich w stanie wskazać jednoznacznie. Każdy z Was musi zastanowić się nad tym czego oczekuje, jak się zapatruje na taką literaturę i czy to na pewno coś dla niego. Nie każdemu bowiem sprawi przyjemność czytanie o elfach stojących na czele Rzeczypospolitej, nie każdy też zrozumie czemu takie pokazanie rzeczywistości miałoby posłużyć. Decyzję pozostawiam Wam i Waszej czytelniczej intuicji.

 

Ze swojej strony mogę ją polecić tym, którzy próbują szukać w literaturze fantastycznej powiewu świeżości, być może staną się nim dla Was właśnie opowiadania Kołodziejczaka.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: