Bezsenność

Autor: Stephen King

Okładka wydania

Bezsenność

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Buffy1977

Ralph Roberts jakiś czas po śmierci żony zaczyna cierpieć na bezsenność. Utraciwszy zaufanie do swojego lekarza próbuje wyleczyć się domowymi sposobami, ale nic nie skutkuje - z każdą kolejną nocą Ralph sypia coraz mniej. Wkrótce odkrywa, że zyskał umiejętność wglądu w aury oraz poznania tajemnicy śmierci.

 

Stephen King ponownie przenosi nas do wymyślonego przez siebie miasta Derry. Powiem szczerze, że to moje ulubione miejsce akcji tego autora. Bohaterami "Bezsenności" są przede wszystkim osoby w podeszłym wieku, których jak to u Kinga bywa, albo uwielbiamy, albo nienawidzimy. Ralph Roberts, człowiek zmagający się ze śmiercią żony, który cierpi dodatkowo przez uporczywą bezsenność. Lois Chasse, trochę naiwna starowinka o wielkim sercu, zakochana w Ralphie i tryskająca humorem. Bill McGovern, emerytowany cyniczny nauczyciel, który bezustannie na wszystko narzeka. Oraz oczywiście cała plejada innych pozytywnych bohaterów. Ale mamy także antagonistów, na czele których stoi oszalały Ed Deepneau - niegdyś miły sąsiad teraz maltretująca własną żonę kanalia zrzeszająca sobie podobnych wariatów.

 

Recenzując "Bezsenność" nie sposób nie wspomnieć o ważnym problemie społecznych, który porusza. King poświęcił całkiem sporo stron powieści rozwodząc się nad problemem aborcji, a dokładniej kwestii jej legalizacji. Z jednej strony barykady postawił maltretowane, skrzywdzone oraz przede wszystkim rozsądne kobiety popierające kwestię aborcji, a z drugiej oszalałą, barbarzyńską wręcz organizację nazywającą siebie "Chleba naszego powszedniego", którzy głosząc wydumane teorie całkowicie negują usuwanie płodów. Już po samym doborze osób obu stron sporu można się chyba domyślać, jakie poglądy na ten temat ma autor książki, choć może to być mylące. W każdym bądź razie myślę, że czytelnika, który skusi się na zapoznanie z "Bezsennością" zmuszą do myślenia argumenty obu stron - jeśli oczywiście jeszcze uchował się ktoś, kto nie ma już wyrobionych poglądów na ten temat:)

 

Przejdźmy do kwestii tytułowej, a mianowicie problemu bezsenności, która powoli osłabia naszego bohatera. Szczerze mówiąc nie dziwię się, gdyż sama mam problemy ze spaniem, ale jak to już King wspomniał w trakcie powieści - Ralpha może zrozumieć tylko ktoś, kto przeżył to samo. Bardzo podobała mi się taka tematyka tej lektury, gdyż choćby przez sam aspekt bezsenności mogłam solidaryzować się z głównym bohaterem.

 

O ile na początku narracja prowadzona jest dosyć wolno o tyle w drugiej połowie mocno przyśpiesza. Ale niestety ani na chwilę nie zbliża się do horroru. Myślę, że King nie napisał tej książki z myślą o przestraszeniu czytelnika - już prędzej mamy tu do czynienia z fantastyką. Dlatego o wiele bardziej przypadła mi do gustu pierwsza połowa lektury - wolę czytać o niszczącej sile bezsenności, o aborcjach i maltretowaniu kobiet zamiast widzeniu aur, umieraniu, które nota bene w tym przypadku nastaje dzięki ingerencji fantastycznych postaci (a la śmierć z kosą) oraz przenoszeniu się na różne poziomy istnienia.

 

"Bezsenność" z pewnością nie należy do ścisłej czołówki literatury Stephena Kinga. Choć zapewnia niejaką rozrywkę. Ale czytelnika przyzwyczajonego do powieści grozy tego autora może bardzo rozczarować. Ja byłam usatysfakcjonowana, dzięki tej konkretnej książce dowiedziałam się paru interesujących rzeczy nie tylko o bezsenności, ale również o aborcji. Za to wielbicielom literatury fantastycznej powieść powinna się spodobać.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: