Beatrycze I Wergili

Autor: Yann Martel

Okładka wydania

Beatrycze I Wergili

Dodatkowe informacje

  • Autor: Yann Martel
  • Tytuł Oryginału: Beatrice And Virgil
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Andrzej Szulc
  • Liczba Stron: 240
  • Rok Wydania: 2010
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 9788376591506
  • Wydawca: Albatros
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Nadrektor

Recenzje książek najlepiej pisze się tuż po zakończeniu ich czytania. A jeszcze lepiej, gdy między napisaniem recenzji o książce, a samym jej czytaniem nie ma żadnej innej pozycji, która zakłóciłaby przepływ emocji. Człowiek może się wtedy całkowicie zanurzyć w emocjonalny ocean, który daje książka. Rozważyć akcję, przetrawić bohaterów, przeanalizować zakończenie. To coś jak z graniem na fortepianie. Ostatnie zdanie książki jest dźwiękiem, który po zakończeniu gry musi wybrzmieć pozostawiając po sobie bardzo głęboką i intensywną ciszę. Dopiero wtedy zdajemy sobie sprawę jaka jest różnica między rzeczywistością książki, a światem, w którym aktualnie przebywamy. Wrażenie doprawdy niesamowite i szczęśliwy ten, który może je przeżyć.

 

„Beatrycze i Wergili" to najnowsze dzieło kanadyjskiego pisarza Yanna Martela, znanego głównie z powieści „Życie Pi". Książka została nam zaserwowana nam przez wydawnictwo Albatros.

 

„Beatrycze i Wergili" to opowieść pozorna, opowieść o niczym, która przeobraża się w poważną książkę o wszystkim. Wrażenie, które pozostawia po sobie kilka ostatnich kartek, poprzedzonych lakonicznym wprowadzeniem, jest zatrważające i warte każdej minuty spędzonej nad tą książką.

 

Henry jest pisarzem, któremu udało się napisać coś sensownego, ale już drugie literackie podejście jest absolutnie nie do przyjęcia przez wydawców i księgarzy. Powód jest prosty, o Holocauście nie można pisać nie pisząc o nim. Książka mówiąca o Holocauście inaczej, niż wszystkie pozostałe nie ma prawa bytu, a na pewno nie wydana w taki sposób w jaki wyobraził to sobie Henry. Co mu pozostaje? Wyprowadzka i poszukiwanie zagubionego spokoju. Gra w teatrze, pracuje w kafejce, dostaje listy od swoich czytelników. Czyta je, odpisuje na nie, wysyła i tak cały czas. Aż otrzymuje ten jeden konkretny list i postanawia sam dostarczyć odpowiedź.

 

W tym momencie Yann Martel zaprasza nas na niesamowitą przygodę, w której czasami trudno zorientować się czy książka jest książką, fikcja fikcją ,a rzeczywistość, rzeczywistością. Do świata zwierząt, owoców, milczenia i przenikliwego wycia. Do świata śmiertelnej powagi i nieokiełznanego śmiechu z niczego.

 

Język bogaty w swej prostocie, wydłużone opisy, pozornie tylko niepotrzebne i pozornie tylko niezwiązane z fabułą. Literacki majstersztyk i powieściowe rażenie piorunem...

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: