Biała Gorączka

Autor: Jacek Hugo Bader

Okładka wydania

Biała Gorączka

Dodatkowe informacje

  • Autor: Jacek Hugo Bader
  • Tytuł Oryginału: Biała Gorączka
  • Gatunek: EsejePrzygodoweReportaż
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 385
  • Rok Wydania: 2009
  • Numer Wydania: II
  • Wymiary: 133 x 215 mm
  • ISBN: 9788375361094
  • Wydawca: Czarne
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Wołowiec
  • Ocena:

    5.5/6

    5.5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Miqa

Czym jest tytułowa BIAŁA GORĄCZKA? Fachowo, nazywa się ona "delirium tremens" - czyli jedna z najczęstszych psychoz alkoholowych. Stan ten pojawia się po przerwaniu pijackiego ciągu (który musi trwać przynajmniej kilka dni) i od tego momentu, gdy człowiek przechodzi w stan trzeźwienia pojawia się niepokój, bezsenność, agresja, a potem halucynacje. Każdy człowiek na swój sposób przeżywa Białą Gorączkę. Jedni widzą zjawy, drudzy słyszą głosy, które często każą im coś zrobić np. strzelić sobie w głowę, żeby przez dziurę po strzale, mógł wylecieć straszny ból, którego doświadczają. "Generalnie, w białej gorączce widzisz to, czego się boisz, brzydzisz, wszystko, co jest ci wstrętne". "W Rosji jest potężna, bardzo głęboko zakorzeniona kultura picia. To nieszczęście zaczęło się w czasach Piotra Wielkiego, który zachęcał do otwierania karczm i picia, ile wlezie."

 

Głównym powodem dla którego Jacek Hugo-Bader napisał swój reportaż była fascynacja książką Michaiła Wasiljewa i Siergieja Guszczewa "Reportaż z XXI w." napisana w czasach II Wojny Światowej. Proza, którą prezentuje Hugo-Bader jest znakomita. Począwszy od języka, którym pisze, a który z pewnością trafia do każdego czytelnika, autor umieścił w swoim reportażu dużo czarnego humoru. Dzięki wszelakim zabiegom stylistycznym i informacjom przekazanym w ciekawy sposób, książki nie da się odłożyć na półkę. Świetne zdjęcia, które pojawiają się przed każdym większym rozdziałem są nie tylko pomocą reporterską, ale i świetną pamiątką z podróży do dawnego Kraju Rad. Ale to koniec 'zabawnych' aspektów tej książki, ponieważ reszta prezentuje się przerażająco, dramatycznie i przygnębiająco. Na całokształt reportażu składa się wiele wywiadów z przypadkowo napotkanymi ludźmi.

 

"Głos pyta pasterza, jakie ma życzenie. Chce skrzynkę wódki i dostaje. Potem drugą i jeszcze jedną, bo takie ma trzecie życzenie.
- To ty pewnie jesteś złota rybka? - bełkocze pasterz.
- Nie, człowieku. Ja jestem Biała Gorączka."
Jak pisze Hugo-Bader: "opowiadanie tego kawałku to takie draństwo, taka sama podłość, jak opowiadanie kawałów o piecach, Żydach i komorach gazowych. Ale opowiadają go Ewenkowie i pękają przy tym ze śmiechu. Bo to o nich. A wóda to ich cyklon B."

 

Niewiele ludzi ma pojęcie o tym, że na Syberii w wypadkach samochodowych ginie co roku tyle samo tysięcy ludzi ile w całej UE.
Nie każdy również zdaje sobie sprawę z tego, że Rosja z całym swoim obszarem jest nazywana drugą Afryką, ponieważ taki wysoki jest tam poziom zachorowalności na AIDS. A wszystko to spowodowane narkotykami i rozprzestrzenieniem się hipisów (chociaż tych jest już w Rosji mało).
A doliczmy do tego jeszcze alkoholizm prostytucję i zacofanie społeczeństwa i oto mamy pełny obraz Rosji - byłego Kraju Rad, wielkiej potęgi.

 

"Afgańców, Tadżyków, Tamilów, Wietnamczyków u nas nie uświadczysz. Tylko raz w roku wpuszczamy Azjatów do kraju. W lecie, jak pokazują się dynie i arbuzy. Mogą sprzedać towar i wynocha. Porządek u nas twardy. Dyscyplina sowiecka!"

 

Kraj jest pełen nienawiści. Nie tylko do obcokrajowców, ale także do swoich rodaków. W Rosji często wybuchają wojny domowe. Bójki, które między nimi wybuchają, często kończą się tragicznie. Jedni są za hitlerowcami, drudzy za bolszewikami - faszyści.
Mieszkańcy Rosji i podległych jej ziem, są ludźmi bardzo zacofanymi, co najlepiej pokazuje Hugo-Bader na przykładach ich wierzeń religijnych. Ponieważ, prócz prawosławia, które tam teoretycznie króluje, większość ludzi wyznaje religie, które pojawiały się u nas w średniowieczu. Oddawanie czci bożkom, szamanom i innym samozwańczym znachorom, często jest jedyną możliwością uwierzenia w coś.

 

Obraz, który możemy odczytać ze stron książki, dokładnie ukazuje strukturę i psychikę społeczeństwa na terenie Rosji. Po przeczytaniu książki pozostaje dziwna pustka w sercu, której nie da się niczym wypełnić.
Kończąc nieco humorystycznie, zakończę rosyjskim powiedzeniem: "kto nie lubi pić przy zupie, ten Tatrzyn z kijem w dupie".

Książkówka

Panie i panowie, dziś zabieram Was na wycieczkę. Proszę dobrze przyszykować się do długiej drogi. Zabrać ze sobą należy jak najcieplejszą odzież i żywność w konserwach, kilka kanistrów paliwa też jest mile widzianych. Ponadto proszę nie zapomnieć o mocnych nerwach i silnej woli, bo podróż będzie wyjątkowo uciążliwa i obfitująca w różnorakie nieprzyjemności. Wybieramy się, bowiem w głąb Syberii.

 

Potrzebny nam jeszcze tylko dobry samochód i...przewodnik - ktoś, kto już zna te rejony. Będzie nim pan Jacek Hugo-Bader. Dziennikarz i reportażysta, związany z jednym z naszych krajowych dzienników. Człowiek niezwykle wszechstronnie doświadczony zawodowo, bowiem przyszło mu pełnić różnorakie funkcje – od nauczyciela po pracownika kolei, a także handlu.
Pewnego dnia zamarzył sobie by wyruszyć szlakiem „Reportażu XXI wieku" autorstwa
Michaiła Wasiljewa i Siergieja Guszczewa – ich publikacja powstała w roku 1957, miała na celu ukazanie tego jak Związek Radziecki będzie wyglądać w przyszłości, za około pięćdziesiąt lat (czyli w czasach, w których aktualnie żyjemy).
I tak też marzenie dziennikarza spełniło się w roku 2007 późną jesienią – ruszył w długą podróż „ułazem" przez bezkres Rosji, od Moskwy po Władywostok.

 

Pan Jacek w zapisie ze swojej wędrówki obnaża Rosję niemiłosiernie – może nie tyle Rosję ogólnie, co jej mieszkańców. Nie ma tu poetyckich opisów srogiej natury czy zapisów z beztroskiego ich życia. Autor, spełniając swoje marzenie natykał się na wiele niezwykle interesujących ludzi, mimo że w głównej mierze byli to narkomani, alkoholicy czy biedota zamieszkująca rejony kołchozów. Rozmawiał z nimi i słuchał ich historii, od których cierpnie skóra na grzbiecie. W tych opowieściach zdaje się być sama esencja prawdy o rosyjskiej rzeczywistości – wszędobylska korupcja, handel narkotykami czy prostytucja. Od tego już tylko krok do HIV i smutnej śmierci w samotności.

 

Sama konstrukcja tego reportażu jest niezwykle godna pochwały – nie sposób się nim znudzić. Tutaj autor relacjonuje swoje doświadczenia przy pomocy narracji pierwszoosobowej, za chwilę przeprowadza wywiad z jedną z najsłynniejszych szamanek w tamtych rejonach, a jeszcze później pisze w formie pamiętnika. Bardzo dobry i urozmaicony styl to duża zaleta „Białej gorączki". Kolejną jest sama tematyka, która dla nas jest tak bardzo odległa i egzotyczna. Mimo że w tej relacji dominuje smutek i cierpienie to jakoś nie sposób się od niej oderwać.

 

I w tym momencie przychodzi mi na myśl coś, co określiłabym mianem wady tego tytułu. Ogólny jego wydźwięk jest wyjątkowo negatywny i tak do końca nie wiem, co myśleć o mieszkańcach tych wschodnich terenów jako ogóle. Jacek Hugo-Bader ukazuje ich jako bardzo smutnych i skrzywdzonych przez los ludzi (to uczucie nie opuszcza czytelnika nawet wtedy gdy autor kontrastuje biedę z bogactwem innych rejonów) – nie wątpię w to, że takich osób tam nie brakuje (czynniki to warunkujące są dokładnie wyłożone w tekście), ale gdzie, choć gram szczęścia w ich życiu? Bardzo ciężko to zjawisko zaobserwować w tym reportażu – trzeba się go doszukiwać między wierszami. Poza tym...więcej uchybień nie zaobserwowałam, reszta to tylko same zalety.

 

Autorzy „Reportażu z XXI wieku" zapowiedzieli, że nad Rosją za mniej więcej 50 lat zaświeci sztuczne słońce, które zmiecie złogi śniegu, a Rak będzie chorobą równie błahą jak katar...Te wróżby mają się nijak do obecnej rosyjskiej rzeczywistości, więc tym Was ten kraj nie zaskoczy. Natomiast, jeśli chcielibyście doznać oczyszczenia ducha, domu czy auta dzięki rytuałom szamańskim (oczywiście nie za darmo) albo poznać Chrystusa jeżdżącego skuterem śnieżnym i poznać jego drugą żonę to możliwe jest to właśnie w tym miejscu.

 

Choć dla większości z Was (jak i dla mnie samej) taka wycieczka jest możliwa tylko za pośrednictwem książek to polecam ją wszystkim bez wyjątku – bardzo pouczające i dające do myślenia doświadczenie...

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: