Baśnie Braci Grimm

Autor: Jacob Grimm Wilhelm Grimm

Okładka wydania

Baśnie Braci Grimm

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 3 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 5 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 4 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Bujaczek

Mam przyjemność zaprezentować wspaniałą książkę pt. "Baśnie braci Grimm". Jest to zbiór najpiękniejszych opowiadań, napisanych przez dwóch braci: Jacoba Grimm (ur. 4 stycznia 1785r) oraz Wilhelma Grimm (ur. 24 lutego 1786r).

 

Autorzy byli profesorami uniwersytetu w Berlinie, którzy zajmowali się badaniami języka oraz literatury niemieckiej. Ich zadaniem było zebranie baśni, podań czy też innych utworów ludowych. Efektem ich pracy było wydanie „Podań ludowych", „Baśni" i „Mitologii niemieckiej". Pierwsze wydanie „Baśni" w Polsce ukazało się w 1895r.

 

Biorąc do ręki ten zbiór opowiadań, czytelnik zapozna się z pięćdziesięcioma niesamowitymi, godnymi uwagi historiami. Do najpopularniejszych opowiadań tego zbioru należą: „Żabi król", „O wilku i siedmiu koźlątkach", "Jaś i Małgosia", „O rybaku i jego żonie", „Paluszek", 'Królewna Śnieżka". Natomiast mniej popularne to na przykład: „Dziecko Matki Boskiej", „Białośnieżka i Różanka", „Pani Zima".

 

Czytając opowiadanie pt. „Żabi król" czytelnik zapoznaje się z historią króla, który miał trzy piękne córki. Pewnego dnia jedna z nich bawiła się przy studni swoją złotą kulą. Niestety podczas zabawy ,zabawka królewny wylądowała w studni. Dziewczyna była zrozpaczona. Nagle ze studni wyłoniła się żaba, która miała dla niej ciekawą propozycję. W zamian za wydostanie kuli, księżniczka miała zostać jej przyjaciółką. Dziewczynka zgodziła się, lecz nie miała zamiaru dotrzymać tejże obietnicy, w związku z czym, gdy tylko żaba podała jej kulę uciekła zapominając o samotniej żabie. Następnego dnia w porze obiadowej do drzwi pałacu zapukała... żaba. Przestraszona księżniczka natychmiast opowiedziała o wszystkim swemu tacie. Król nie poparł swej córki. Odrzekł, że skoro przyrzekła, to musi wywiązać się z danej obietnicy. Księżniczka nakarmiła żabę, a potem zaniosła ją do swego pokoju. Żaba chciała położyć się w łóżku, ale tą prośbą rozgniewała królewnę, która rzuciła nią o ścianę. Nagle żaba przemieniła się w pięknego królewicza, który został jej mężem. Historia ta uczy przede wszystkim tego, iż nie należy łamać danych obietnic. Należy się z nich wywiązywać w miarę swych możliwości. Nie wolno również kimś gardzić. Nie wszystko co brzydkie na zewnątrz jest brzydkie w środku...

 

„O wilku i siedmiu koźlątkach" Jest to bardzo pouczająca historia, która utwierdza w przekonaniu, że należy się strzec oraz słuchać dorosłych. Pewnego dnia stara koza poszła do lasu po trawę, zostawiając w domu 7 swych pociech. Oczywiście nie obyło się bez matczynych rad. Pouczyła swoje dzieci, że powinny na siebie uważać i nie otwierać obcym, bo zły wilk może się tu pojawić i wszystkie je zjeść. Dzieci posłuchały swej matki i zapewniły ją, że nic złego się nie stanie. Uspokojona matka wyszła z domu w przekonaniu, że żaden groźny wilk nie zje dzieci. Lecz jednak nie znała możliwości przebiegłego wilka. Nagle zjawił się i pukał do drzwi podszywając się pod ich matkę. Jednak dzieci go poznały i nie wpuściły go do środka. Cwany wilk miał plan... Kreda, którą zjadł zmieniła jego głos na bardziej cienki. Jednak dzieci nie dały się nabrać. Wtem wpadł na inny pomysł. Pobiegł do młynarza i wymusił na nim odrobinę mąki, która posypał sobie łapę, aby była biała. Zmieniony głos.. biała łapa... świetny kamuflaż. Ponownie zapukał do drzwi koźlątek. Tym razem dały się nabrać. Przerażone nie wiedziały co robić. Nie udało im się uciec, bo wilk... je połknął w całości. Oszczędził tylko jedno, które się schowało. Najedzony wyszedł. Stara koza widząc ten straszny widok, jaki zastała po powrocie była załamana. Otwarte drzwi... brak dzieci... była zrozpaczona. Nagle wyłoniło się jedno i opowiedziało jej o wszystkim. Nie czekając na nic, matka wzięła nici, igłę i poszła ratować swe dzieci. Rozerwała brzuch wilkowi, który smacznie spał i wydostała swe pociechy. Natychmiast nakazała im przynieść kamienie, które włożyła do brzucha wilkowi. Gdy ten się obudził w brzuchu czuł ogromny ciężar. Nachylając się do studni... wpadł i utonął. Czytelniku miej się zawsze na baczności. Słuchaj rodziców i nie daj się zwieść pozorom. Bowiem nie wszystko złoto, co się świeci. I szanuj swoich rodziców, bo jak pokazuje ta bajka są zdolni do największych poświęceń...

 

Kolejną urzekającą baśnią jest baśń pt. „Jaś i Małgosia". Jest to smutne opowiadanie, które ma szczęśliwe zakończenie. Biedny drwal za namową swej złej żony wyprowadza do lasu swoje dzieci - Jasia i Małgosię. Jaś słysząc wcześniej rozmowę taty z macochą, nazbierał kamieni, które wyrzucał po drodze w celu odnalezienia powrotnej drogi. Drwal i jego żona zostawili dzieci przy ognisku. Śpiące dzieci zasnęły i obudziły się dopiero w nocy. Szybko odnalazły drogę do domu. Jednak nieszczęśliwa sytuacja się powtórzyła... Zła macocha zrobiła wszystko, aby Jaś tym razem nie mógł oznaczyć powrotnej drogi. Rozsypywał więc chleb, ale okruszki zjadły ptaki. Biedne błąkały się po lesie. Nagle trafiły na dom staruszki, która zaprosiła je go środka. Nazajutrz uwięziła Jasia, a Małgosia miała dla niej gotować. Któregoś dnia czarownica wpadła do pieca i spaliła się. Dzieci nazbierały pełno klejnotów i wróciły do domu. Ojciec bardzo ucieszył się z ich powrotu.... Czy warto słuchać innych? Czasami jak widać nie. Należy kierować się własnym rozsądkiem i nie rezygnować z tego co najważniejsze. Dzieci SA najważniejsze. Nawet jeżeli biedni rodzice nie SA wstanie zapewnić im dostatniego życia, to przeciecz mogą ofiarować im dużo miłości... Miłość jest ważniejsza od pieniędzy, które przecież nie dają szczęścia...

 

„O rybaku i jego żonie" to opowieść o niesamowitej chciwości... Rybak i jego zona mieszkali w skromnej chacie nad morzem. Codziennie mężczyzna łowił tam ryby. Pewnego dnia złowił rybę, która umiała mówić. Wypuścił ją jednak, gdyż nie chciał jej skrzywdzić. Po powrocie do domu opowiedziało całym zajściu swojej żonie. Kobieta zdenerwowała się i nakazała wrócić mężowy tam, skąd wrócił, aby odnalazł ową rybę oraz aby zażyczył sobie innego ,lepszego domu. Rybak wykonał polecenie żony i odnalazł rybkę. Poprosił ją o inny dom. I spełniła jego życzenie. Zamiast małej chatki przed oczyma rybaka stał ...zamek. Jednak nie usatysfakcjonowało to jego żony. Gdyż ta zażyczyła sobie bycia królem.. Ponownie wysłała męża do cudownej rybki. A cóż miała począć mała rybka? Spełniła kolejne życzenie rybaka. Żona rybaka została królem, ale i to się jej znudziło. Potem była cesarzem, Papieżem, Dobrym Bogiem, który siedział w swej starej chacie...i siedzą w niej aż do dziś.
Jaki z tego morał? Chciwość to grzech, który zaślepia. Doceniaj to, co masz. Możesz mieć więcej lub mniej, ale wszystko możesz stracić przez swój błąd. Do swych celów podążaj sam, nie wykorzystuj innych, a i pamiętaj przy okazji, że Ci najwięksi ludzie są najskromniejsi.

 

A teraz coś o baśni „Paluszek", z której dowiemy się, że małe może być wielkie. Bezdzietne małżeństwo chciało mieć maleńkie dziecko, dokładnie takie jak palec. Ich życzenie się spełniło. Dziecko urodziło ciut większe od palca, ale i tak było kochane przez swoich rodziców. Pomagało ojcu. Pewnego dnia pewni ludzie chcieli je odkupić. Ojciec początkowo się nie zgadzał na to, lecz za namową syna zgodził się, gdyż dziecko obiecało mu, że do niego wróci. I faktycznie tak było, lecz po drodze miał bardzo ciekawe przygody. Przeszkodził o kradzeniu proboszcza. Kiedy był zmęczony położył się na sianie, ale pech chciał, że trafił do żołądka krowy. Zaczął krzyczeć i przerażony proboszcz zawiózł krowę do rzeźnika. Żołądek trafił do śmietnika i został pożarty przez wilka. Chłopczyk zwabił wilka do domostwa swych rodziców. Dzielny tata odrąbał głowę wilkowi i uratował swego synka. Czyny bohaterskie przypisywane SA zazwyczaj silnym, dużym mężczyznom. A tu proszę. Mały chłopczyk posiadał ogromna moc. Uporał się z problemami, aż w końcu trafił do rodzinnego domu. I znów mamy przykład, że rodzice to prawdziwy skarb, który broni swych pociech.

 

„Królewna Śnieżka" historia o pięknej dziewczynie, o która zazdrosna była zła macocha. Okrutna macocha nakazała leśniczemu wywieźć królewnę do lasu i wyciąć jej serce. Leśniczy uczynił to, lecz za żadne skarby nie mógł jej zabić. Przywiózł więc macosze serce, ale zwierzęce. Królewnę przygarnęły krasnoludki. Dbała o nie. Sprzątała i gotowała im. Jednak sielanka nie trwała długo, bo zła czarownica odkryła prawdę. Przebrała się za staruszkę i poszła Tam, gdzie mieszkała królewna. Zapukała do jej drzwi i poczęstowała ją jabłkiem. Zatrutym oczywiście. Królewna nie podejrzewając niczego złego zjadła je. Krasnoludki po powrocie z kopalni znalazły martwą królewnę. Urządziły jej pogrzeb. Pewnego dnia przejeżdżał tamtędy Książę, który zainteresował się tym. Krasnoludki opowiedziały mu cała historię, a zainteresowany zabrał królewnę do dworu swego ojca. Nagle z ust dziewczyny wypadł kawałek jabłka. Królewna ożyła i wyszła za Księcia. Dobra zawsze zwycięża nad złem. Mając przy sobie przyjaciół możemy „przenosić góry". Prawdziwy przyjaciel to gwiazda na niebie, która spada na nas zawsze z pomocą.

 

„Dziecko Matki Boskiej"- Maryja bierze dziewczynkę do nieba i tam ja wychowuje. dziewczynka ma wszystko to, co można chcieć. Pewnego dnia Maryja musi wyjść na chwilę i zostawia dziewczynce klucze do drzwi, jednak morze korzystać ze wszystkich oprócz ostatnich. Pokusa jak zawsze okazała się większa. Dziewczyna zajrzała do ostatnich, zakazanych drzwi. Gdy wróciła Matka Boska zorientowała się że dziewczyna kłamie i zesłała ja na ziemie. Tam przez rok żyła w drzewie jedząc orzechy i jagody, aż pewnego dnia spotkał ja Książe i zawiózł do zamku. Pobrali się, wkrótce urodziła dziecko. Maryja przyszła do niej i prosiła , aby się przyznała . Jednak dziewczyna tego nie zrobiła. Wtedy Maryja zabrała jej dziecko i tak co roku przez dwa lata gdy rodziła następne, zabierała jej maleństwa. Lud się zbuntował i chciał Królową spalić na stosie, bo ukazali, że to wiedźma. Jednak ona w końcu się przyznała i Maryja oddala jej dzieci. Baśń mówi o tym, że jeśli się przyznamy do winy będzie nam to wybaczone ponieważ prawda jest o wiele lepsza od kłamstwa. Lepiej od razu powiedzieć prawdę, nawet tę najokrutniejszą.

 

„Białośnieżka i Różanka" opowiada i dwóch siostrach, które podobne były do róż rosnących wokół domów. Siostry bardzo się kochały i kochały swą matkę. Pomagały jej w domu, dbały o nią. Pewnego dnia w ich domu pojawił się niedźwiedź, którego z początku się bały, lecz potem oswoiły się z nim. Od tej pory przychodził do nich zimą, aby się ogrzać. Pewnego dnia nastała pora rozstania, gdyż nadeszła wiosna. Niedźwiedź oznajmił, ze przyjdzie dopiero za rok, bo musi pilnować swych skarbów przed złodziejami-karłami. Pewnego dnia siostry spotkały krasnoludka, który rąbał drewno na opał. Był złodziejem, który ukradł złoto niedźwiedziowi. Niedźwiedź zabił złodzieja i nagle przemienił się w księcia. Ożenił się z Białośnieżka, a z Różanką ożenił się jego brat. Kolejna historia opowiadająca o tym, że dobro musi zwyciężyć oraz o tym, że nie ma nic lepszego jak miłość siostrzana. Szanuj wiec czytelniku swych braci i siostry, bo to na rodzinie można najczęściej polegać.

 

„Król Drozdobrody" jest o królu, który miał piękną lecz dumną i zarozumiałą córkę. Gdy przyszedł czas za mąż pójścia, królewna w każdym kandydacie znajdywała cos co jej się nie podobało. Najbardziej jednak żartowała z króla, który miał zbyt wydatny podbródek i tak został Drozdobrodym. Ojciec się zdenerwował i powiedział ze wyda Królewnę za pierwszego żebraka, który stanie przed drzwiami. I tak o to pewnego dnia przybył grajek, żeby zagrać i dostać cos do jedzenia. Król dal mu za żonę córkę. Królewna musiała teraz sama wszystko robić, i aby mieli co jeść musiała pracować. Grajek wysyłał ja na targ by sprzedawała garnki, jednak ktoś jej je tłucze, aż wreszcie mąż wysyła ją na służbę do zamku ,gdzie księżniczka podczas pracy zbiera resztki dla nich by mieli co jeść. Z czasem zaczyna żałować swego postępowania i rozumieć ze nie można się wyśmiewać z nikogo i wymagać za dużo. pewnego dnia na zamku wydano bal i poszła popatrzeć na tance, król „porwał" ja do tańca i wtem okazało się ze to Drozdobrody, a zarazem jej mąż, który chciał dać jej nauczkę. Tak, więc nie wyśmiewajmy się z wyglądu innych, nie przezywajmy ich. Wygląd to rzecz ulotna. Wnętrze się liczy. Charakter nie ulega zmianie.
Jest zawsze taki sam. Wygląd nie określa tego czy człowiek jest dobry czy zły. Ważne jest piękne wnętrze.

 

„Pani Zima" mówi o wdowie, która miała dwie córki. Rodzona córka była brzydka i leniwa, a pasierbica była zaradna, pracowita i ładna. Pasierbica wykonywała wszystko to, co macocha jej kazała. Pewnego dnia zakrwawiła wrzeciono i gdy chciała je wyczyścić wpadło jej do studni, a macocha nakazała pasierbicy je odzyskać. Dziewczynka bała się gniewu macochy i wskoczyła do studni, straciła przytomność, gdy się obudziła była na łące. Wyruszyła w poszukiwaniu wrzeciona, po drodze wyjęła chleb z pieca i zebrała jabłka z drzewa, aż trafiła do domu, gdzie mieszkała stara kobieta o wielkich zębach, dziewczyna się przestraszyła, ale kobieta ja uspokoiła. I tak dziewczynka została u niej. Było jej dobrze gdy nikt nie krzyczał i nie obrażał jej. A Pani Zima bo nią właśnie była ta kobieta chciała by uważnie strzepywała pościel , bo wtedy pada śnieg. Po jakimś czasie dziewczyna zatęskniła za domem. Pani zima w podzięce okryła ja cala zlotem i wysłała do domu. Gdy macocha usłyszała co mówi pasierbica wysłała tam córkę, jednak ta nie wyjęła chleba z pieca, ani nie zerwała jabłek, ani nie wykonywała poleceń Pani Zimy i ta za to oblała ja smołą. Morał z tej bajki jest krótki... wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Nawet jeśli w domu nie znajdziemy prawdziwego ciepła, to i tak pragniemy do niego wrócić... Drugim morałem jest pracowitość i dobroć. Jeśli dobrze wykonujemy powierzone nam zadanie i jesteśmy dobni jest to nam wynagradzane.

 

W każdej z tych baśni zawarte jest jakieś przesłanie skierowane do czytelnika oraz słuchacza. Dzięki tym opowiadaniom można nabyć pewnych mądrości. Zawierają głęboki sens, który odkrywa odbiorca. Baśnie, z którymi się zetkniecie są pełne ciepła. Czasami bawią, a czasem wzruszają.

 

Książka wydana jest w przemyślany sposób. Twarda okładka i duże litery mogą ułatwić młodemu czytelnikowi czytanie. Uwagę przykuwają też piękne ilustracje oraz barwna, wesoła okładka. Jest to rzeczywiście zbiór najpiękniejszych baśni, które starszemu czytelnikowi mogą przypomnieć czasy dzieciństwa (która z nas nie chciała zostać Kopciuszkiem i spotkać swojego księcia, jaki chłopiec nie chciał przeżyć przygód jak Paluszek). A młodszy czytelnik ma możliwość wkroczyć ten zaczarowany świat, który bawi, a zarazem uczy. Polecam starszym i młodszym czytelnikom.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: