Ballada O Kapciach

Autor: Aleksander Kaczorowski

Okładka wydania

Ballada O Kapciach


Dodatkowe informacje

  • Autor: Aleksander Kaczorowski
  • Tytuł Oryginału: Ballada O Kapciach
  • Gatunek: Eseje
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 168
  • Rok Wydania: 2012
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125x205 mm
  • ISBN: 9788375363500
  • Wydawca: Czarne
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Wołowiec
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Falka

„Kim oni wszyscy byli? Jak naszkicować portret kogoś, kto nic po sobie nie zostawił oprócz kilkorga dzieci, paru krzeseł, stołu, kilku brzydkich zdjęć w idiotycznych pozach? Jak odnaleźć w nic cokolwiek, co pozwoliłoby wierzyć, że gdyby jeszcze żyli, coś by nas łączyło?" [1]

 

Powroty do korzeni mają zazwyczaj funkcję kompensacyjną. Cokolwiek by się nie mówiło o chęci poznania zamierzchłej przeszłości, zawsze doprowadzi nas to do wniosku o potrzebie potwierdzenia swojej aktualnej tożsamości jako ciągłej i zbudowanej na mocnych podstawach wspaniałości czynów przodków. Tych rzecz jasna idealizowanych, o życiorysach czytanych według potrzeb odbiorcy. Trudniej zaczyna się robić, gdy odłożymy na chwilę mitologię i zmierzymy się z faktami...

 

„Ballada o kapciach" to zbiór trzech esejów o charakterze rozprawy z przeszłością własną i społeczną. Wcale nie szumną, nie będącą powodem do dumy, a raczej odkłamaniem upiększającego upływu czasu. Zaczynając od historii własnego rodu, Kaczorowski zabiera nas w podróż do Sochaczewa, przedstawia plejadę niewybitnych postaci, których losy raz za razem gubią się w toku opowieści. Prowincja typowa, brudna, biedna, ludzie bez bohaterstwa trzymają się własnego życia. Ktoś ucieka do Ameryki, ktoś wozi bryczką właściciela lombardu, wszystkie te miłości i uprzedzenia. Czyta się to niełatwo (choć gawędziarski styl uprzyjemnia odbiór), bo zasłona rodzinnych koligacji raz za razem spada na treść historii, a te plączą się i nawarstwiają. Wątki urywane w toku narracji podkreślają jedynie nieważność całości, mówienie dla samego mówienia. Udowadniają, że rodzinne opowieści to żadne tajemnice, w których odnaleźć można sens swojego istnienia, poczuć spójność z przeszłością, a przez to dotrzeć do nieuchwytnej swoistości, którą trzeba potwierdzać ciągle w kontekstach.

 

Po rozprawie z historią własną przychodzi kolej na tę społeczną. Pisząc o Grodzisku i Żyrardowie podnosi odpowiednio tematy mitologicznej wizji przedwojennej Polski i antysemityzmu. Mowa tu między innymi o aferze finansowej, w której za przyzwoleniem wielu ogólnie szanowanych polityków, wyprowadzano z kraju znaczne ilości pieniędzy jak i sposoby walki z malwersantami. Na podstawie pamiętników Stanisława Rembeka przywołuje z kolei mechanizmy działań hitlerowców i społecznej ich aprobaty, co dowodzi powody ich czasowego sukcesu. Widoczna jest tu próba zerwania z narodową idealizacją działań Polaków, zmierzenia się z faktycznym stanem rzeczy, którego wydźwięk złagodniał poprzez upływ czasu.

 

„Nic więc dziwnego, że wiara w szlacheckie pochodzenie jest wśród rodaków równie rozpowszechniona jak ich przekonanie, że dziadkowie podczas okupacji ukrywali Żydów. Gdyby jedno i drugie było prawdą, nasz kraj byłby dziś istną Judeo-Polonią - <>" [2].

 

Kaczorowski postawił sobie zadanie niechlubne i niełatwe, bo jak odkłamać kreowaną przed lata idylliczną wizję przeszłości. Zaczynając od rodziny, a kończąc na narodzie ukazuje rzeczywistość może i nie piękną, ale zapewne bliższą prawdzie (autentyzm narracji podkreślają zdjęcia). Zerwanie z sarmacką dorodnością, odważną solidarnością i walecznością, w końcu wsią spokojną i wesołą, rodzinną doskonałością szlachecką to tylko niektóre aspekty, z którymi mierzy się autor. Obniżenie tonu nadaje całości wydźwięk co najmniej dwuznaczny, ni to masochistycznego odkrywania brudów przeszłości, ni to dążenia do walki o godność nieograniczoną zagłębianiem się w czyjeś życiorysy.

 

[1] A. Kaczorowski, Ballada o kapciach, Wołowiec 2012, s. 5.
[2] A. Kaczorowski, Ballada o kapciach, Wołowiec 2012, s. 40.

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Wstąp do klubu Kulturalnych. Karta otwiera drzwi do świata stworzonego przez Ciebie. Dodawaj książki, komiksy, gry, filmy do swojej przechowywalni wspomnień kulturalnych. Przy każdym darze kulturalnym znajdziesz wstążki, dzięki którym będziesz mógł dodawać je do swojej magicznej kolekcji. Daj się poznać z tej lepszej strony.