Byłem Od Początku W Auschwitz

Autor: Michał Ziółkowski

Okładka wydania

Byłem Od Początku W Auschwitz


Dodatkowe informacje

  • Autor: Michał Ziółkowski
  • Tytuł Oryginału: Byłem Od Początku W Auschwitz
  • Gatunek: Biografie i Autobiografie
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 124
  • Rok Wydania: 2007
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: A5
  • ISBN: 9788389091970
  • Wydawca: Marpress
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Białystok
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Isadora

"Nie jesteście tu w sanatorium, lecz w niemieckim obozie koncentracyjnym, z którego nie ma innego wyjścia, jak przez komin krematorium. Jeśli się to komuś nie podoba, może iść natychmiast na druty. Jeśli w transporcie są Żydzi, nie mają prawa żyć dłużej jak dwa tygodnie, księża miesiąc, pozostali trzy miesiące."

 

Opublikowano wiele wspomnień o KL Auschwitz, lecz każda z opowiedzianych historii ma nieocenioną wartość historyczną. Jest ona bowiem niezwykle osobistym zapisem przeżyć, doznań i szczegółów, jakich próżno szukać w oficjalnych dokumentach dotyczących Holokaustu; każda z nich składa się na chór głosów nakazujący nam pamiętać o tej potwornej zbrodni i traktować ją jako przestrogę dla następnych pokoleń - z nadzieją, że nie powtórzy się ona nigdy więcej.

 

Jedną z takich historii jest opowieść Michała Ziółkowskiego, który wraz z grupą 313 więźniów politycznych został przetransportowany latem 1940 roku do nowo utworzonego KL Auschwitz, skąd w styczniu 1945 roku przeniesiono go do KL Flosseburg, skąd z kolei podczas ewakuacji obozu udało mu się uciec na wolność. Jak łatwo policzyć Ziółkowski spędził w Auschwitz niemal pięć lat - rzecz zupełnie niewyobrażalna w świetle tego, co wiemy o długości życia więźniów w obozach koncentracyjnych. Co więcej - trafił do obozu, który dopiero nabierał złowrogiego, ostatecznego kształtu, był świadkiem jego rozbudowy i przeobrażeń niemal do ostatnich dni przed ewakuacją - i dane mu było przeżyć, dzięki czemu stało się możliwe przekazanie jakże cennego świadectwa tamtych dni.

 

"Byłem od początku w Auschwitz" jest właściwie zapisem wspomnień wysłuchanych przez Wernera Muellera, honorowego członka Fundacji Maksymiliana Kolbe, który poznał autora w ramach działalności organizacji i nakłonił go do podzielenia się swoimi przeżyciami związanymi z pobytem w KL Auschwitz. Kilkudniowa sesja zaowocowała pokaźnym zbiorem traumatycznych wspomnień, których Mueller zdecydował się w żaden sposób nie obrabiać, by nie odzierać ich z autentyzmu, wiarygodności i osobistego charakteru. Jedyną ingerencją było uporządkowanie ich natłoku pod kątem chronologii, by były one bardziej czytelne dla odbiorcy. Michał Ziółkowski wspomina swoje życie zanim trafił do obozu - dzieciństwo i młodość w rodzinnym Tarnowie, gdzie w wieku 20 lat zastała go wojna, a potem już kolejno: aresztowanie, przesłuchania w siedzibie gestapo, pobyt w więzieniu w Nowym Wiśniczu - wreszcie przewiezienie do KL Auschwitz. Jesteśmy świadkami wkraczania w zupełnie inny świat, który rozpoczyna się tuż za bramą z napisem "Arbeit macht frei"; śledzimy procedurę związaną z przyjmowaniem do obozu - włącznie z upokarzającym procesem nadawania numeru, a także porządek dnia, który zaczynał się i kończył apelem. Poznajemy obozową hierarchię, specyfikę stosunków między więźniami, jak również między ofiarami i zbrodniarzami, różne aspekty obozowej codzienności: rodzaje pracy, kary i samosądy, choroby, szpitalną rzeczywistość, selekcje, komory gazowe i krematoria oraz obozowe słownictwo; dowiadujemy się na czym polegało "organizowanie", czym była Kanada lub kogo nazywano muzułmanami.

 

W styczniu 1945 roku Ziółkowski został przewieziony do obozu we Flosseburgu, zaś podczas jego ewakuacji udało mu się uciec z kolumny na wolność. Po latach powojennej tułaczki po Niemczech powrócił do kraju. Ponad pięcioletni pobyt w więzieniach i obozach odcisnął się trwałym piętnem na jego psychice - autor chorował na depresję - jednak nie powstrzymało go to przed zaangażowaniem się w działalność Fundacji Maksymiliana Kolbe: często i dużo podróżował opowiadając niemieckiej młodzieży o przebytej gehennie.

 

"Byłem od początku w Auschwitz" to porażające siłą wyrazu świadectwo jednego z pierwszych polskich więźniów obozu śmierci, które pozwala spojrzeć na obozową rzeczywistość jego oczami. Szczególnie silne wrażenie robi na czytelniku styl autora: krótkie, konkretne zdania, z jednej strony zdumiewająco i przerażająco beznamiętne którymi opisuje obozową codzienność lub relacjonuje własne losy, z drugiej - pełne emocji i wzburzenia, gdy wspomina ogromne transporty Żydów prowadzone prosto z rampy do komór gazowych lub bezczelne zachowanie sądzonej w procesie Bergen - Belsen nadzorczyni z Birkenau, Irmy Grese. Wyraźny kontrast pomiędzy zdystansowanym i chłodnym a nabrzmiałym od emocji podejściem wywiera niezatarte wrażenie. Wspomnienia cechuje zarówno niezwykła dbałość o szczegóły i rzeczowość, gdy mowa o zasadach funkcjonowania obozu, jak i wyczuwalna gwałtowność i intensywność emocji, których nie wyciszył nawet upływ czasu.

 

Przeżycia opisane przez Michała Ziółkowskiego to poruszająca, do bólu realistyczna, pozbawiona jakichkolwiek upiększeń czy natłoku środków stylistycznych opowieść; prosta i rzeczowa, treściwa i niezwykle esencjonalna, a przez to tym bardziej wstrząsająca. I choć "kto był w Auschwitz, nie wychodzi z niego; kto zaś nie był, do niego nie wejdzie", spróbujmy zerknąć do - na szczęście - dawno minionego świata przez obozowe druty, by zachować w pamięci jego grozę i dopilnować, by nigdy więcej się ona nie powtórzyła.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Wstąp do klubu Kulturalnych. Karta otwiera drzwi do świata stworzonego przez Ciebie. Dodawaj książki, komiksy, gry, filmy do swojej przechowywalni wspomnień kulturalnych. Przy każdym darze kulturalnym znajdziesz wstążki, dzięki którym będziesz mógł dodawać je do swojej magicznej kolekcji. Daj się poznać z tej lepszej strony.