Bogowie Muszą Być Szaleni

Autor: Aneta Jadowska

Okładka wydania

Bogowie Muszą Być Szaleni

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Scathach

Bogowie muszą być szaleni to tom drugi Heksalogii o Dorze Wilk. Ja jednak z bohaterką tą spotkałam się na kartach książki po raz pierwszy. I mimo czytania bez znajomości wydarzeń części poprzedniej, w historię tę wczułam się doskonale. Uwielbiana przesz czytelników wiedźma stała się symbolem książki, przy której można doskonale spędzić czas – także i dla mnie. Okazało się, że nie trzeba wiedzieć co przytrafiło się bohaterce w tomie pierwszym, by zostać przez historię pochłoniętym na tyle, by zapomnieć o świecie rzeczywistym.

 

Co na to wpływa? Doskonale poprowadzona narracja, barwna, charyzmatyczna bohaterka oraz równie zajmujące pozostałe postaci.

 

Sama Dora Wilk, to wiedźma posiadająca zdolności, które nie do końca są znane jej samej. Objawiają się w sytuacjach nieoczekiwanych, często niechcianych. Jej magiczne geny wciąż stanowią dla niej zagadkę. Bohaterce nie jest to w smak, burzy to bowiem porządek, który planuje ona zaprowadzić na świecie. Wyobraźmy sobie scenę, gdy w sytuacji wydawałoby się opanowanej, ujawniają się zdolności, których nie znamy i nad którymi z tego powodu nie potrafimy jeszcze zapanować. W najlepszym wypadku spowoduje to małe zamieszanie, w najgorszym – niekontrolowany chaos.

 

Dla Dory jest to tym bardziej uciążliwe, że kłopoty same ją znajdują. W części tej dochodzi do konfliktu między Wampirami, Wilkołakami i Bóstwami. W ich społeczności dochodzi do śmierci, których sprawca nie został ujawniony. Powoduje do rzucanie fałszywych oskarżeń oraz narastanie konfliktu, którego skutkiem może stać się wojna... Dora ma za towarzyszy postaci nietuzinkowe - mieszka razem z Joshuą – wnukiem Archanioła Gabriela oraz diabłem Mironem – wnukiem Lucyfera. Razem stanowią prawdziwą mieszankę wybuchową i siedlisko kontrastów. Jednego nie są jednak pewni – charakteru swoich relacji. Choć łączy ich przyjaźń, nie potrafią ukryć wzmagającego się pożądania i namiętności.

 

Bogowie muszą być szaleni, to książka wyróżniająca się niesłychaną dynamiką i napięciem. Autora ujawniła w niej swój talent do tworzenia opowieści nietuzinkowych, pełnych podtekstów i niedopowiedzeń. Jej wyjątkowi bohaterowie stanowią o oryginalności historii i są jednymi z najmocniejszych elementów książki. Sama Dora Wilk wyróżnia się charakterystycznym poczuciem humoru, które nie pozwala się nudzić, ale też uporem i wielkim samozaparaciem. Do grona intrygujących postaci pojawiających się na kartach książki należą homoseksualny skrzat Laurent, demoniczna bogini Familiarna, władca wampirów Gajusz i inni. Każdy z nich posiada jakąś indywidualną cechę, bardzo silnie wyróżniającą go z tłumu. Wszyscy bohaterowie uzupełniają się, tworząc wspólnie plejadę barwnych postaci. Co jeszcze sprawia, że książka ta staje się wyjątkowa, to osadzenie historii w Polsce. Wyłaniające się z kart powieści kolejne znane nam miasta sprawiają, że po lekturze zupełnie inaczej patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość. Przeplatanie wydarzeń mających miejsce w Polsce oraz w przestrzeni fantastycznej – Hornie – było świetnym pomysłem autorki.

 

Co jeszcze zwraca uwagę, to język: lekki, prosty, zrozumiały, bez niepotrzebnych zawiłości stylistycznych. Opisy są plastyczne i niezwykle silnie oddziałujące na wyobraźnię.

 

Bogowie muszą być szaleni, to doskonała książka wpisująca się w nurt urban fantasty, która zadowoli nawet najbardziej wybrednych czytelników. Wspaniała fabuła, doskonale prowadzona narracja, a wszystko to okraszone niezwykłym humorem. Polecam serdecznie!

Viconia

„Bogowie muszą być szaleni" to drugi tom opowiadający o wiedźmie Dorze Wilk. Nie miałam przyjemności czytać pierwszego (a nie wątpię, że byłaby to przyjemność), ale mam nadzieję, że szybko nadarzy się okazja, żeby te zaległości nadrobić. Naprawdę przypadł mi do gustu świat stworzony przez Anetę Jadowską i bardzo się cieszę, że jeszcze nieraz będę mogła się w nim znaleźć. W końcu nie od dziś wiadomo, że jeśli jest wiedźma i są czary, to ja to muszę przeczytać. A tutaj mamy nie tylko wiedźmę, ale i diabła, anioła, wampiry, wilkołaki i wszelkiego rodzaju magiczne stworzenia. I do tego mój ulubiony bóg. No czegóż ja mogłabym chcieć więcej od tej książki?

 

Co prawda nie czytałam pierwszej części, ale z tego co wywnioskowałam, już tam Dora udowodniła, że kłopoty to jej specjalność i nawet specjalnie nie musi o nie zabiegać. Same ją znajdują. W drugim tomie tylko utwierdza czytelnika w tym przekonaniu. Tutaj nie ma miejsca na przydługie wstępy, już od pierwszych stron zaczynają piętrzyć się problemy, a kolejne pojawiają się zanim jeszcze nasza wiedźma zdąży pomyśleć o rozwiązaniu tych pierwszych. Że tak powiem – dzieje się. I nie przestaje się dziać nawet na chwilę. Dora musi między innymi dowiedzieć się, kto chce skrzywdzić jej anioła stróża, odnaleźć zaginione wampiry, zmierzyć się ze swoim poplątanym drzewem genealogicznym, stanąć przed wampirzym Konklawe i wyjść z niego nie straciwszy kropli krwi. A, no i zapobiec wojnie. Cóż to dla niej, bułka z masłem. A to i tak nie wszystko, co czeka na Dorę w tej części.

 

Kiedy myślę o największych zaletach tej powieści, pierwsze co przychodzi mi do głowy to główna bohaterka i jej towarzysze. Sami przyznacie, że wiedźma wspomagana przez anioła i diabła to dość niecodzienny widok. Ta trójka budzi szczerą sympatię od samego początku. Dora, silna, pewna siebie, ciągle odkrywająca nowe umiejętności i zdolna zrobić wszystko, aby ochronić swoich bliskich i ich światy. Dlatego drżyjcie wszyscy, którzy chcecie zagrozić Toruniowi, Thornowi, Trójmiastu i Trójprzymierzu. Dora naprawdę zrobi wszystko, żeby utrzymać pokój między systemami. Pomogą jej w tym nie tylko Joshua (który w tym tomie też będzie miał bardzo pod górkę) i Miron. Dora znajdzie sprzymierzeńców i przyjaciół w naprawdę dziwnych miejscach. Ale taki już jej niezaprzeczalny urok. Cóż więc dziwnego, że razem z Joshuą i Mironem wywołają spore zamieszanie w nadnaturalnym świecie.

 

A to właśnie ten świat jest drugą ogromną zaletą. Nie ma nic lepszego, niż świat równoległy do naszego, w którym żyją wszystkie magiczne stworzenia. A ten przedstawiony przez autorkę wydaje się tak rzeczywisty, że zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie istnieje też taki magiczny Breslau. Kto wie, kogo codziennie mijam na ulicy? Wyobraźcie sobie, że wychodzicie z domu i na każdym kroku spotykacie stworzenia, które znacie tylko z książek. U Anety Jadowskiej ten widok wydaje się tak naturalny, jakbyśmy od lat żyli w takim świecie i przywykli do takiego stanu rzeczy. Generalnie pozostaje tylko pogratulować stworzenia tak spójnej i barwnej powieści. Z bardzo wyrazistą główną bohaterką, która wyróżnia się nie tylko wyjątkowymi zdolnościami, ale też ciętym językiem i wyjątkowo sarkastycznym poczuciem humoru. Cóż się dziwić, że nawet takie osobistości jak Baal są nią na tyle zaintrygowane, że zgadzają się na spotkanie przy drinku.

 

Autorka ma też ogromny dar do gmatwania życia swoim bohaterom, dlatego zaręczam wam, że nawet nie zdążycie pomyśleń o nudzie. Po prostu w słowniku Dory nie ma takiego słowa. Ta książka to niespełna 500 stron świetnej rozrywki, przepełnionych akcją, rewelacyjnym humorem, wyrazistymi bohaterami i genialnymi dialogami. Nawet wątek miłosny jest tutaj tak zgrabnie wpleciony, że nie wyłazi nam nieproszony na pierwszy plan, spowalniając akcję. Po prostu doskonałe urban fantasy i nawet osadzenie akcji w polskich miastach nie wypada sztucznie. Pozostaje mi tylko polecić wszystkim miłośnikom tego typu literatury, naprawdę warto dać się wciągnąć w magiczny świat Dory Wilk!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: