Angelus Anna Gręda

Wybierz opinię:

LadyBoleyn

Zawsze ze szczególnym zainteresowaniem chwytam za książki, które są autorstwa młodych pisarzy. Niewątpliwie, pasja pisania w każdym dojrzewa indywidualnie i zaskakujące jest, że osoba niepełnoletnia potrafi napisać fascynującą powieść, przenoszącą nas do zupełnie innego świata. Dotychczas miałam okazję spotkać się z kilkoma autorami, którzy mając naście lat zaczynali swoją literacką karierę. Przykładem może być Katarzyna Berenika Miszczuk, która swoją pierwszą książkę, „Wilk", wydawała mając lat 15, czy też Anna Walczak, autorka „Spalonej róży", 14-letnia wówczas debiutantka. Anna Gręda swój pierwszy utwór – kryminał wydała mając 13 lat, posługując się pseudonimem Tina Jane Anderson. Mając 16 lat przedstawiła swoją drugą już opowieść – „Angelus", w której ukazuje powiązania zwykłych śmiertelników z nieśmiertelnymi istotami.

 

Główną bohaterką powieści jest Anna – uczennica katowickiego liceum, obdarzona talentem wokalnym dziewczyna, która po śmierci ukochanego ojca zamknęła się w sobie, nie dopuszczając do siebie nikogo. Nastolatka na własne życzenie odsuwa się od społeczności klasowej i swojej przyjaciółki Moniki, pragnąc spędzać czas jedynie w samotności. Niechętnie występuje publicznie, jednakże zostaje zmuszona do wystąpieniu na apelu szkolnym. Anka przypuszcza, że ten występ odbije się bez echa na jej życiu, lecz nic mylnego – razem z nią na estradzie ma wystąpić nowy uczeń placówki, syn znanego producenta muzycznego, Paweł. Od samego początku Ania czuje się dziwnie w towarzystwie kolegi, momentami mając wizje z przeszłości, które zaczynają ją coraz bardziej przerażać. Dodatkowo przy boku jej przyjaciółki, Moniki, zaczyna pojawiać się tajemniczy chłopak – Dymitr, stający się również uczestnikiem szkolnych występów. Dziewczyny z czasem odkrywają prawdę, która ich przeraża, ale też i zaskakuje. Okazuje się, że Paweł i Dymitr posiadają nadprzyrodzone zdolności, powiązane z ich nadludzkością, jaka dotyczy również osobowości bohaterek. Zaczyna się lawina nieprawdopodobnych zdarzeń, podczas których Ania i Monika poznają prawdę o sobie i nieznajomych mężczyznach. Sekrety ukrywane przez lata wychodzą na jaw, przyprowadzając ze sobą ogromne niebezpieczeństwo...

 

Angelus to potomek upadłego człowieka i anioła, który posiada śmiertelne ciało i wieczną duszę. Każda z tych istot ma nadprzyrodzoną moc, pomagającą mu funkcjonować w świecie. Osobiście zazwyczaj mam mieszane uczucia względem fantastyki, jednakże z ciekawością chwytam za lektury, w których można zauważyć sylwetki wampirów, wilkołaków czy też aniołów. Druga książka młodej pisarki od samego początku wydawała się być interesująca, głównie za sprawą głównej bohaterki, Ani, która została wykreowana w bardzo dobry sposób. Czytelnik doskonale zauważa jej osamotnienie, odtrącenie od świata, nienawiść do otoczenia i chęć zaznania chwili spokoju. Łatwo można wczuć się w sytuację nastolatki, rozumiejąc jej lęki i fobie, powstające w wyniku straty ukochanego ojca. Niespodziewanie przy zamkniętej w sobie Ance pojawia się młody i przystojny chłopak, obdarzony tak jak dziewczyna talentem wokalnym, który cały czas stara się zdobyć względy koleżanki. I tutaj niestety wyczuwam pewnego rodzaju schematyczność – ona cicha, pokrzywdzona przez los i nagle obok niej pojawia się on – zabawny, szalony, z tajemnicą, która mrozi krew w żyłach. Przyznam, że bardzo zaintrygowałam się pomysłem pisarki, przedstawiającej wspomnienia Ani z przeszłości, widzącej bale czy też chwile, odbywające się kilka wieków temu. Szkoda, że ten wątek nie został bardziej rozbudowany, bowiem można byłoby poświecić tej kwestii trochę więcej miejsca. Cenię również wszystkich autorów, którzy wplatają rosyjskie imiona i nazwiska w swoich powieściach. Uwielbiam brzmienie imienia Dymitr i nawet jeśli szczególnie nie polubiłam tej postaci to przez swoje personalia całkowicie podbiła moje serce. Sam pomysł z pojawieniem się istoty Angelusa wprowadza ogromną świeżość do tej lektury, sprawiając, że czytelnik chętnie śledzi losy i historię tychże półludzi i półaniołów. Anna Gręda posiada lekki i przyjemny styl, powodujący, że podczas czytania jej książki trudno się nudzić. Doskonale przedstawia uczucia i emocje bohaterów, skupiając na nich główną uwagę, co moim zdaniem jest bardo dobrym posunięciem. Dialogi wydają się być również autentyczne i potrafią pozytywnie zauroczyć. Nie podobało mi się jednak wplatanie tekstów piosenek do treści „Angelusa" – nie przepadam za taką formą i nawet jeśli akurat słowa danego utworu pasowały do sytuacji bohaterów, wolałabym, aby pisarka przedstawiła własnymi zdaniami ich stan, bez bazowania na innych tekstach. Spędziłam miłe chwile czytając tę powieść, lecz całości zabrakło moim zdaniem nieco większej dynamiki wydarzeń oraz akcji, która naprawdę czasami przymierała. I w dodatku nie do końca rozumiem zachowanie dziewcząt, które dosyć szybko uwierzyły w historię swoich chłopców, ufając im nad życie i pozwalając im decydować o swoim losie.

 

„Angelus" to pierwsza cześć serii Requiem dla aniołów. W niedalekiej przyszłości na księgarskich półkach będzie można znaleźć kolejną lekturę o przygodach Ani, Moniki, Pawła i Dymitra, którzy starają się zwalczyć wszechobecne zło. Anna Gręda to młoda pisarka z ogromnym potencjałem i wieloma ciekawymi pomysłami, niewątpliwie godnymi pochwały. Miłośnikom książek o aniołach i ich upadłych braciach – serdecznie polecam tę pozycję.

Kyou

Anna Binkowska to zwykła nastolatka. Wyróżnia się tylko talentem muzycznym i pochodzeniem z bogatej rodziny. Jej siostra, Daria, jest gwiazdą a matka próbuję to samo zrobić z drugą córką. Jednak ta nie ma zamiaru nagrywać płyty ani robić kariery muzycznej. Po śmierci ojca kończy ze śpiewem i zamyka się w sobie. Odpycha swoją najlepszą przyjaciółkę, Monikę i chowa się przed światem.

 

Podczas kolejnego przyjęcia matki poznaje Pawła Rapczewskiego. Jest on synem mężczyzny, od którego matka Ani chce wyłudzić kontrakt na nagranie płyty córki. Ta jednak nie jest tym zachwycona. Dodatkowo Paweł, który chodzi do tej samej szkoły co ona, śledzi uważnie każdy jej ruch. Dziewczyna jest przerażona faktem, że przed oczami pojawiają jej się pewnego rodzaju wizje - Pawła i jej w dawnych czasach. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że to była prawda.

 

- Umiesz grać?

To pytanie go rozbawiło. Uniósł kącik ust. Jak miał jej powiedzieć, że gry na gitarze nauczył się już w trzynastym wieku?

 

 

Nie tylko ją nawiedzają takie obrazy - Monika też nie wie, co się z nią dzieje. Obrazy Dymitra, kolejnego nowego w szkole zaskakują ją w niektórych momentach. I Paweł i Dymitr są jacyś inni. Obaj znają dziewczyny z dawnych czasów. Obaj je kochają. Obaj nie całkiem są ludźmi. Ale ich wszystkich łączy więź.

 

Proszę, pomyślała, błagalnie zaciskając zęby. pomóż mi.
W jednej sekundzie pięść Dymitra powaliła Karola prosto na ziemię. Tamten otarł twarz i spróbował się podnieść. Zaskoczona nagłym pojawieniem się nastolatka, Monika przez chwilę próbowała złapać oddech. Potem spojrzała w kierunku leżącego na podłodze Karola.
- Po co to zrobiłeś? - zapytała.
Dymitr otarł pięść, prostując i zginając palce.
- Bo mnie poprosiłaś.

 

Książka przyciągała mnie odkąd tylko zobaczyłam okładkę. Jest śliczna. Do tego wszystkiego sama historia naprawdę wydała mi się ciekawa. Postanowiłam ją zdobyć i dzięki autorce miałam taką szansę. Z ogromnym zapałem zabrałam się za Angelus z nadzieją, że spędzę czas przy świetnej książce. Nie zawiodłam się. Dostałam dobrą książkę z idealnymi mężczyznami - takie są najlepsze. Nie mogę powiedzieć, że pomysł jest oryginalny. Jednak styl autorki jest wyjątkowy. Świetnie mi się czytało, choć może to dlatego, że jesteśmy w tym samym wieku. Byłam oczarowana kiloma postaciami. Miały w sobie mnóstwo tego czegoś. Każda była wyjątkowa.

 

- Słyszałaś kiedyś o pół-aniołach? - odezwał się ostrożnie dobierając słowa.
Spojrzała na niego, potem ponownie skupiła się na herbacie. Nagle poczuła się niezręcznie.
- Nefilim?
- Nie - odparł prostując się. - Nefilim to potomkowie aniołów i ludzi. A słyszałaś kiedyś o potomstwie upadłych i ludzi?
Poczuła się jak na lekcji, gdy nauczyciel pyta o rzeczy, o których nigdy w życiu nie wiedziała nic a nic. Pokręciła delikatnie głową. Zdawało się, że to zobaczył, bo kontynuował.
- Potomstwo potępieńców. Dzieci nie wpuszczone do Raju za grzechy swych ojców. Pół-upadli, pół-ludzie. Tak zwani angelus. Zrodzeni w momencie buntu, gdy upadli oddali kawałki swych dusz, by mogły zaistnieć ich dzieci.

 

Autorka stworzyła zaś nową rasę. Historia wydała mi się nieco szablonowa, jednak to, kim są bohaterowie sprawiało, że czytało się, jakby ta książka była jedyną z tego rodzaju na świecie. Bardzo żałowałam, że jest tak krótka i nie mogę dłużej przebywać w świecie z książki. Nie spodobało mi się to, że główne bohaterki były dwie. Zwykle za dziewczynami w książkach nie przepadam, a tutaj były DWIE. Zdecydowanie nie dla mnie.

 

Paweł też nie był w moim guście - zlewał mi się z tłem i przestałam zwracać na niego uwagę. Nie spodobał mi się też fakt, że później to właśnie Monika wysunęła się na pierwszy plan. Zdecydowanie bardziej polubiłam Anię.

 

Mimo wszystko historia angelus bardzo przypadła mi do gustu. W końcu coś nowego! Jestem pewna, że przypadnie do gustu tym, którzy lubią takie anielskie historię. Może fani Szeptem?

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania

Angelus

Dodatkowe informacje

Podziel się!

Oceń Publikację:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)