Ania Z Zielonego Wzgórza Tom 9 Ania Z Wyspy Księcia Edwarda Lucy Maud Montgomery

Wybierz opinię:

Jjon

Ania Shirley, bohaterka serii książek kanadyjskiej pisarki Lucy Maud Montgomery, od lat podbija serca czytelników na całym świecie. Od czerwca polscy czytelnicy (a może raczej czytelniczki) mogą zapoznać się z dalszymi losami rodziny bohaterki, ponieważ właśnie ukazała się dziewiąta z kolei historia z cyklu książek o Ani z Zielonego Wzgórza - Ania z Wyspy Księcia Edwarda. Jest to pełne wydanie ostatniej książki Montgomery, które wcześniej było publikowane, jednak w wersji niepełnej i pod innym tytułem (The Road to Yesterday, 1974, w Polsce Spełnione marzenia, 2008). Największym zaskoczeniem okazał się dla mnie fakt, że na powieść tę trafił mężczyzna - kanadyjski badacz i znawca twórczości Lucy Maud Montgomery Benjamin Lefebvre z University of Guelph.

 

Muszę przyznać, że po przeczytaniu opinii, że to już nie ta sama Ania, ze sporym niepokojem przystąpiłam do czytania tej książki. Z jednej strony byłam bardzo ciekawa, jak dalej potoczyły się losy rodziny Blythe'ów, a z drugiej nie mogłam wyobrazić sobie innej Ani.

 

Dziewiąta część Ani składa się z kilkunastu opowiadań, przeplatanych poetyckimi wspominkami rodzinnymi, na których Blythowie czytają wiersze Ani i Waltera (syna Ani i Gilberta). Ania i jej rodzina wydają mi się w pełni pogodzeni z tym, co ich spotkało. Nie tryskają optymizmem, ale nie odczułam też, żeby ich wspomnienia były przytłaczające. Co innego opowiadania. Autorka poruszyła w nich naprawdę trudne tematy. Mamy tu do czynienia z osobami, które są u kresu życia, oraz z ludźmi, których sposób postępowania pozostawia wiele do życzenia. Znajdziemy wśród nich męża brutala, zazdrosną krewną zatruwającą życie swojej rodzinie, ojca, który nie może pozostać ze swoim synem, rodzinę zachłanną na pieniądze. Ponadto, jest w nich mowa o tęsknocie za prawdziwym domem, o parach, które los najpierw rozdziela, a potem łączy na nowo, o zażegnanych sporach oraz wybaczonych i niewybaczonych winach, o starości i śmierci. Tematyka sprawia więc, że książka L.M. Montgomery staje się dużo bardziej refleksyjna niż poprzednie.

 

Mam nadzieję, że - podobnie jak mnie - Ania z Wyspy Księcia Edwarda przypadnie do gustu wielbicielkom Ani. Aby mieć pełny obraz twórczości Lucy Maud Montgomery warto zapoznać się z jej zmieniającym się poglądem na rzeczywistość, który wplotła w życie najpopularniejszej ze stworzonych przez siebie bohaterek literackich.

 

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu za umożliwienie mi przeczytania tej książki.

Kolmanka

Tyle lat wielbiciele Ani czekali na, publikowany już wcześniej, ale w bardzo okrojonej wersji, dziewiąty tom zawiłych losów dorosłej Ani. Niektóre źródła donoszą, że ten ostatni tom był jednym z powodów śmierci Lucy Maud Montgomery. Istnieją przekonania iż, kanadyjska pisarka popełniła samobójstwo. Być może uzmysłowiła sobie, że zamknięcie cyklu o Ani jest także zakończeniem jej żywota. Cierpiała przecież na wiele schorzeń psychicznych w tym depresję. Co było powodem jej zgonu? Tego chyba nie dowiemy się nigdy. Istnieje na ten temat wiele teorii. Czytelnicy zapamiętali ją jako znakomitą pisarkę, ciepłą i przekazującą w swoich powieściach wiele radości i mądrości życiowych.

 

Tak bardzo brakowało mi klimatu rodem z „zielonych wzgórz”. Przygody Ani towarzyszyły mi przez całe dzieciństwo. Niestety książka nie jest w całości poświęcona dalszym losom Ani i Gilberta. Ich perypetie przewijają się przez całą książkę, jednakże nie są one głównym jej tematem. Zabrakło mi także typowej dla tego cyklu sielanki, nastroju leniwej, słonecznej niedzieli. Montgomery często pisze o przemijaniu, porusza trudne i bolesne tematy. (Czy było to spowodowane jej stanem psychicznym?) Ukazuje prawdziwe życie ze wszystkimi zgryzotami i gorzkimi doświadczeniami.

 

Opowiadania dotyczą bliższych i dalszych sąsiadów i znajomych pary. W ich rozmowach często nawiązują do postaci Ani. Wiemy, że jest już w średnim wieku i cieszy się niezachwianą opinią wśród społeczeństwa. „Spełnione marzenia”, bo taki był tytuł okrojonej wersji książki, idealnie oddaje ducha opowiadań. Są oczywiście ludzkie dramaty, śmierć i bolesne prawdy, ale większość przeżywa także radosne chwile – narodziny, wesela, uczty. Wydaje mi się, że jest to całkiem udane i przemyślane pożegnanie się z cyklem.

 

Ten kto liczy na wzruszające spotkanie po latach z postacią Ani i jej rodziną, nieco się zawiedzie. Ten dla którego liczy się styl pisarki, będzie kontemplował każde zdanie kawałek po kawałeczku.

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania

Ania Z Zielonego Wzgórza Tom 9 Ania Z Wyspy Księcia Edwarda

Dodatkowe informacje

Podziel się!

Oceń Publikację:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)