Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Burza

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Burza | Autor: Mieczysław Gorzka

Wybierz opinię:

Literatka

  Polski kryminał ostatnimi czasy ma się nieźle. Mamy paru świetnych autorów, całą rzeszę przeciętnych i (całe szczęście tylko) kilkoro takich, których fenomenu zupełnie nie rozumiem, a ich popularność zdecydowanie przerasta umiejętności literackie. Z tego tłumu polskich „kryminalistów” wybił się niedawno Mieczysław Gorzka, zdobywając całkiem spore i, jak słyszałam, zasłużone, uznanie. Spotkanie z autorem rozpoczęłam „Burzą”. I… bardzo mocno się zdziwiłam. Bo to zdecydowanie nie jest klasyczny kryminał. Warto jednak czytać blurby przed sięgnięciem po książkę. Czy zaskoczenie było pozytywne? I tak i nie. Dlaczego? To już bardziej skomplikowana sprawa…

 

Powieść złożona jest z dwóch linii fabularnych. W jednej głównym bohaterem jest Oskar – młody mężczyzna żyjący poza systemem. Jego paranormalne zdolności sprawiają, że ścigany jest przez tajemnicze istoty. Uciekając przed nienazwanym niebezpieczeństwem musi ukrywać swoją tożsamość. Fałszywe dokumenty, uzbrojona w najnowsze systemy bezpieczeństwa willa… nawet przed kamerami w markecie musi się ukrywać, bo najdrobniejszy błąd może go srogo kosztować. Drugą bohaterką jest Justyna – policjantka, której właśnie załamało się życie. I która dostaje szansę, by znów wrócić do gry. Jednak sprawa nie jest tak łatwa jak mogłoby się wydawać. Bo ciało chłopca, którego tożsamość i mordercę należy zidentyfikować zostaje odnaleziony ponownie, w zupełnie innym miejscu. I ponownie. I po raz kolejny – znów gdzieś indziej.

 

Do pewnego momentu (a właściwie to niemal do końca) miałam wrażenie, że czytam dwie zupełnie różne i niezwiązane ze sobą historie. Ba, że są one pisane przez zupełnie różnych autorów i należą do zupełnie różnych gatunków. I szczerze przyznam: żałuję, że tak nie było. Historie te (przyjmijmy, że mamy do czynienia z dwiema różnymi) są po prostu nieporównywalne. Oskar jest ciekawą postacią. I choć może nie przesadnie oryginalną, to klisze na których został zbudowany Gorzka ograł bardzo dobrze. Tajemniczy bogacz – uciekinier. Niejasne zdolności paranormalne. W końcu te otaczające go wątpliwości: czy jego ukrywanie się jest konieczne? Czy to prawdziwy pościg, czy może paranoja? Pytań wiele, akcja wartka i pełna zwrotów. Niebanalna. Sensacja z nutką horroru? A może horror z sensacyjnym zacięciem? Do głowy przyszło mi podczas lektury kilka świetnych, kryminalno-paranormalnych utworów Stephena Kinga. Podobieństwo do twórczości tzw. „Króla Grozy” nie jest być może uderzające, ale zdecydowanie gdzieś podskórnie je poczułam.

 

Historia Justyny z kolei jest do bólu odtwórcza i banalna. Każdy miłośnik kryminałów czytał takich dziesiątki. Bardzo dobra policjantka chce odejść ze służby w związku z tragedią, ale dostaje niesamowitą sprawę, dostaje super zespół, i tak dalej, i tak dalej. Sama sprawa jest ciekawa i dobrze poprowadzona, ale nadludzko zdolni bohaterowie pojawiający się w tym wątku, sam sposób prowadzenia sprawy i tak dalej… trąci to nieco tanią podróbką „Archiwum X”. Postać policjantki zupełnie mnie nie przekonała. Jest zbędna i, co tu dużo mówić – nudna i nie budząca w czytelniku żadnych emocji (no, może oprócz – jak w moim przypadku – politowania).

 

Mimo wszystko, „Burzę” przeczytałam z niekłamaną przyjemnością. Paranormalny kryminał nie jest dla mnie chlebem powszednim i być może dlatego historia aż tak mnie wciągnęła, a zagadka zaintrygowała. Zdaję sobie sprawę, że istnieją zapewne „starzy wyjadacze”, którzy wiele ich czytali i być może oni będą mieli na ten temat inne zdanie (z tego co mi wiadome, kiedyś takich książek ukazywało się więcej i miały nawet swoich zagorzałych czytelników).

 

Dla mnie powieść ta była miłą odmianą – jak egzotyczny owoc przekąszony pomiędzy jabłkiem a gruszką. Czy lepszy? Trudno powiedzieć. Ale inny – i tej inności „Burzy” Mieczysława Gorzki odmówić nie mogę.

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial