Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Chris. Pasożyty. Tom 1

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Chris. Pasożyty. Tom 1 | Autor: Wiktoria Miszczyk

Wybierz opinię:

Literatka

  Wśród wielu czytelników, krąży opinia, że w fantastyce „wszystko już było”. Nic w tym dziwnego. W końcu już prekursorzy gatunku, tworząc swoje światy, czerpali z głębokiej studni mitologii, legend, podań i wierzeń naszych przodków. Zdecydowana większość współczesnych pisarzy z kolei opiera się na tym, co stworzyli ich czcigodni poprzednicy. Czasem nawet zbyt mocno, co niestety potrafi wywołać u czytelnika déjà vu – bo przecież już to widziałam. Nie ukrywam, że i u mnie na pewnym etapie mojej czytelniczej podróży zaczęło to powodować znużenie i irytację, dlatego odsunęłam się nieco od tego, co kiedyś w literaturze najbardziej mnie fascynowało.

 

Jednak między światami quasitolkienowskimi, kolejnymi szkołami magii czy obcymi planetami serwującymi bohaterom magię niedostępną nam, Ziemianom, czają się perełki. Bo przecież gdzieś musi być coś nowego, fascynującego, nieodkrytego. Czytając okładkowego blurba powieści Wiktorii Miszczyk pt. „Pasożyty. Tom 1. Chris” zatliła się we mnie nadzieja, że być może to to, czego szukam w fantasy. W dodatku na moim rodzimym rynku! Czy będzie to wielkie odkrycie?

 

Autorka obiecuje nam to, co miłośnicy fantastyki lubią najbardziej – bohaterów, jakich jeszcze nie było – Feniksy, czyli hybrydy czarodzieja, anioła, człowieka i elfa – których przedstawicielem jest nasz główny bohater, Andrew oraz tajemniczo brzmiące, tytułowe Pasożyty. Bohaterowie należący do tej rasy (choć może bardziej pasowałoby tu określenie „kasty”) budzą równocześnie postrach i pogardę – posiadają niezwykłe zdolności, których istotę często utrzymują w tajemnicy, jednak nie płacą za to rachunku z własnej kieszeni. Pożywką dla ich mocy są uczucia innych.

 

Brat Andrew, Chris, popełnił samobójstwo. By dowiedzieć się, co nim kierowało, nasz bohater musi zbliżyć się do jego szkolnych kolegów, Pasożytów. Dla chłopaka jest to zupełnie obcy świat, którego reguł do końca nie zna. Mało tego – zaczyna przejawiać dziwne, pasożytnicze zdolności, które wprawiają w konsternację jego nowych znajomych. Dla Andrew sprawy coraz bardziej się komplikują. Bo czy tak naprawdę znał swojego brata? Czy ktokolwiek go znał? Im więcej dowiaduje się o życiu swojego brata, tym bardziej ma wrażenie, że dla każdego był on zupełnie inny. Jakby każda z osób, z którymi rozmawia znała zupełnie innego człowieka… Czy zagadka śmierci Chrisa jest możliwa do rozwiązania?

 

Autorka postawiła na oryginalny pomysł, łączący nie tylko literaturę young adult z urban fantasy, ale wprowadzając także elementy powieści przygodowej, sensacyjnej i kryminalnej, tworząc autorski koktajl gatunkowy. I chyba nie do końca na dobre wyszło to powieści. Jej największą wadą jest bowiem chaos. Chaos gatunkowy, narracyjny, bałagan jest tu wszędzie. Chwilami mam wrażenie, że nawet w głowach bohaterów. Młoda pisarka zdecydowała się na narrację pierwszoosobową rozproszoną na kilku bohaterów. A właściwie, na wielu bohaterów. Nie jest niczym nowym przedstawianie równocześnie historii z kilku perspektyw,ale narracja w pierwszym tomie „Pasożytów” wręcz skacze, co podczas lektury powodowało u mnie dezorientację i podejrzewam, że nie jestem w tym osamotniona. Punkt, z którego czytelnik obserwuje wydarzenia potrafi się zmienić co pół strony, autorka dosłownie wrzuca nas w głowę jednego z bohaterów, byśmy poznali jego myśl lub obserwację, a zaraz potem wracamy tam, gdzie byliśmy.

 

Trudno jednak winić o to młodą, debiutującą autorkę. W pierwszym tomie „Pasożytów” bardzo mocno widać brak odpowiedniej redakcji i korekty. Korekta – wiadomo – źle wykonana denerwuje czytelnika, szczególnie, gdy im dalej w tekst, tym więcej literówek. Współpraca z dobrym redaktorem mogłaby jednak wyjść na dobre Wiktorii Miszczyk, którą uważam za bardzo obiecującą autorkę, której przydałoby się odpowiednie nakierowanie.

 

Świat kreowany w „Pasożytach” jest fascynujący i oryginalny. Fabuła – niezwykle wciągająca. Warsztat autorki wymaga jeszcze dopracowania, ale to interesująca powieść, której warto się przyjrzeć. Ja karierę autorki z pewnością będę śledzić. Szkoda jednak, że początkujący autorzy fantastyki tak często debiutują pierwszym tomem… Rynek wydawniczy już nie raz nam pokazał, że jednak zbyt często na tym pierwszym tomie się kończy, a „Chris” aż prosi się o kontynuację…

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial