Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Mona Lisa

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 4 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 4 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Mona Lisa | Autor: Iwona Grądzka

Wybierz opinię:

Sosnowa Igiełka

  Sztuki plastyczne i poezja są ze sobą bardzo powiązane. Inspirują siebie nawzajem, czerpią ze swojego bogactwa, uzupełniają się i splatają. Takie zależności możemy spotkać w tomiku pod tytułem „Mona Lisa”, którego autorem jest Iwona Grądzka. Książka ta jest niczym poetycki przewodnik po sztuce, zawierający indywidualną, subiektywną interpretację dzieł o światowej sławie.

 

Utwory zawarte w szóstym już zbiorze, świadczącym o dużym dorobku autorki, to formy będące na pograniczu poezji i prozy. Wersy są dość długie, złożone, bardziej przypominające zdania w opowiadaniu niż w klasycznej poezji. Nie znajdziemy tu rymów ani wyraźnego podziału na regularne strofy. To, co wyróżnia utwory, to zastosowanie standardowych środków interpunkcyjnych. W strofach znajdziemy także dość dużo, jak na poezję, czasowników i przymiotników opisujących przedmioty i zjawiska. Kilka naprawdę wysmakowanych metafor pozwala natomiast na rozpalenie wyobraźni. Wszystkie wiersze zawierają mniej lub bardziej widoczne puenty i każdy z nich ma widoczne zadanie skłaniania czytelnika do refleksji.

 

Iwona Grądzka w swoich poematach zamyka nie tylko interpretację dzieł sztuki, ale uwiecznia również ważne wydarzenia XXI wieku. Jest to chociażby dramatyczny na skalę światową pożar katedry Notre-Dame w Paryżu, czy śmierć znanego, ikonicznego projektanta mody będąca symbolem końca pewnej epoki. W tle pobrzmiewa i echo pandemii wraz z pragnieniem przetrwania, ludzką nadzieją, chwilami grozy.

 

Gdyby pokusić się o zakwalifikowanie zbioru „Mona Lisa” do jakiejś poetyckiej szuflady, to jej miejsce byłoby wśród poezji o tematyce społeczno-kulturowej. Zdecydowanie nie mieści się w kategoriipotocznie zwanej jako „o kwiatkach i ptaszkach”. W patetycznych utworach dominuje trudna tematyka. Mamy tu do czynienia z problemami współczesnego człowieka. Autorka odsłania również mankamenty ludzkiej natury. Utwory poruszają tematykę wskazującą zmiany społeczne, ale nie te na lepsze, a niepokojące, niezrozumiałe i trudne.Pogoń na pieniądzem, karierą, czy sławą za wszelką cenę. Wykorzystanie bliźniego, oszustwa. Do tego wszechobecny i zgubny nadmierny pośpiech, pomieszanie i upadek wartości. Autorka gra na emocjach. Bywają chwile, że aż ciarki przechodzą po plecach, jak chociażby przy lekturze przejmującego utworu o polowaniu na czarownice.

 

Część utworów została całkowicie poświęcona malarstwu i architekturze.Autorka analizuje, ogląda i opisuje takie zabytki, jak: secesyjny kościół Sagrada Familia w Barcelonie, wspominaną już katedrę Notre-Dame, British Museum. Pochyla się nad malarstwem i innymi dziełami niezwykłego, genialnego i proroczego Leonarda da Vinci. Czytelnik oczami autorki ogląda tytułową „Monę Lisę”, Madonny, „Damę z gronostajem”, czy „Człowieka witruwiańskiego”. Jakie są dzisiejsze konteksty? Jak współczesny człowiek może odbierać prace mistrzów? Na ile znane motywy są jeszcze dziś aktualne? Czy drobiazg, zjawisko, rzecz uwieczniona przez artystę na obrazie może stać się punktem wyjścia do opowiedzenia poetyckiej historii?

 

Do czytania utworów z książki „Mona Lisa” warto zaopatrzyć się w album przedstawiający opisywane przez autorkę obrazy, żeby mając je przed oczami dostrzec każdy fragment i jeszcze lepiej zrozumieć zawarte w strofach przesłanie. Zatrzymać się, kontemplować, zauważyć ulotność chwil, znaleźć przyrodę w człowieku i człowieka w przyrodzie, szukać samego siebie i innych.

 

Iwona Grądzka dostarcza inspiracji, elementów encyklopedycznej wręcz wiedzy o poszczególnych obrazach, jak i zachęca do nowego odkrywania znanych i mających nieocenioną wartość dzieł sztuki. Zbiór „Mona Lisa” koniecznie trzeba czytać na raty, dozując treści, by dać sobie przestrzeń na odpowiednie przemyślenia.

Katarzyna Anna

  Tytuł tomiku jest intrygujący, łącznie z okładką, choć to znany motyw – jednakże nazwanie tak swojej książki z wierszami już wskazuje, że zawartość może być ciekawa. Rzeczywiście, zawartość nie zawodzi. Jest tu obecna tajemnica, atmosfera, która kojarzy mi się z czymś, co się zamknęło, ale nas nad oddziałuje. To jakby gra z czasem, ale także świadomością.

 

Bywa w tym tomie smętnie, przejmująco. Życie miesza się z refleksją o śmierci. Każda linijka niesie w sobie potencjał emocji. Są one obdarzone taką wygaszoną perspektywą. Oczywiście każdy wiersz jest nieco przynajmniej inny, w każdym razie bazując na refleksjach częściowych mogę stwierdzić, że autorka nie boi się tego, co obejmuje całe życie, więc i śmierci. Pokazuje tym jakby, że tak naprawdę czas się nie zamyka, my obcujemy wciąż z zagadką naszej śmiertelności, szczególnie, kiedy przywołujemy ją przez postaci ludzi, którzy już przemierzyli swoje życie.

 

Interesujące jest operowanie czasem. Poetka dotyka kolejnych problemów, jakie są trudne dla współczesnego człowieka, choćby starości i pisze o zamykaniu się czasu. To może przerażać osoby, które nastawione są na dziś, na teraz, na jak najwięcej. Przemijanie to strata, ale nie do końca. Autorka obrazami metafor pokazuje świat, który budowaliśmy, bramy miast, czy rezydencji i nasze bycie w tym, które przebrnęło przez to wspólne nasze dziedzictwo jak burza. Przesłanie jest zatem bardzo głębokie. Życie ludzie przebiega jak chwile, pośród tego wszystkie, co trwa, a co jest ludzką ręką zrobione, bo traktujemy tutaj choćby o tych pałacach, czy halach, chatach, jakie wybudował sobie człowiek. Przemierzamy je, ale bardzo szybko, co akcentuje przekaz książki. Wreszcie jak pisze poetka znajdujemy się przy ostatnich drzwiach i patrzymy w oczy umarłym.

 

Na pewno nie są to proste tematy, ale jak dla mnie ambitne i potrzebne. Opisane jest to wszystko nie naturalistycznie, ale głównie bardzo mentalnie, duchowo, symbolicznie. Mnie tomik skłonił do wielu refleksji, zatrzymał, przykuł uwagę. Spowodował, że zaczęłam się zastanawiać nad takimi kategoriami jak czas, który dopełnia się i człowiek, którego to życie też się dopełnia i warunki, okoliczności mijania nas. Bo mimo wszystko to, co zrobiliśmy – może trwać znacznie dłużej. Wobec tego słusznie autorka koncentruje się mocno na ulotności ludzkiej.

 

Pisarka wiedziała, co robi. Napisała wprost, że zagrała na różnych ludziach, a w zasadzie na tych maskach, które zakładają i traktują je jako własne twarze. Obnaża złudzenia, wyjawia prawdę o życiu, jego istocie. Pokazuje marność zrywów ludzkich, które niesione są własnymi potrzebami. Tak to czytam. Zapewne zamiarów autorskich było znacznie więcej i można było pójść inaczej w interpretacje, szerzej. Niemniej ja tu pokazuję pierwsze myśli, by przekonać do tego, do czego ja się przekuję po danej lekturze – jest inspirująca, czytam w danych wierszach nowe pomysły na wyraz, na formę, na język. To są subtelne zabiegi, ale tym bardziej zwracają moją uwagę. To poezja inna niż wszystkie, bo mimo wszystko każdy autor nadaje swoim wierszom piętno siebie, swojej wrażliwości. Analizowane utwory są wrażliwe, mają delikatność, odwagę, siłę, za co je cenię.

 

Myślę, że kto lubi poezję dostanie do swoich rąk tomik, który jest czymś świeżym, interesującym, pobudzającym świadomość, wyobraźnię i zmysły. Szczerze polecam sięgniecie po lekturę. Oceniam ją na bardzo dobrą.

 

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial