Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Miasto Gasnących Świateł. Mgła

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Miasto Gasnących Świateł. Mgła | Autor: Aleksandra Świderska

Wybierz opinię:

Ola1977

  Kryminał to gatunek, który ma grono zagorzałych zwolenników. Zawiła intryga, okrutne zbrodnie, portrety psychologiczne oprawców i umysły jak brzytwa ścigających ich stróżów prawa – to elementy, które są pożądane przez miłośników tego typu literatury. Do tego trzeba koniecznie dorzucić ogryzanie paznokci z nerwów i samodzielne próby rozwiązania zagadki. Wszystko razem daje przepis na kryminał idealny.

 

Świat dał nam wielu wspaniałych twórców tego gatunku, wśród których prym od początku wiodą Agatha Christie i Artur Conan Doyle. Uwielbiam Skandynawów – Henninga Mankella i Jo Nesbo, ale i na rodzimym podwórku znaleźć można świetne nazwiska, na przykład Annę Kańtoch czy Małgorzatę i Michała Kuźmińskich. Po przeczytaniu wielu książek Bondy, Chmielarza czy Puzyńskiej, lubię czasem sprawdzać nieznane nazwiska. Tak trafiłam na Aleksandrę Świderską i jej fabularny debiut, który – jak widziałam – doczekał się już kontynuacji.

 

Tytułowe „Miasto gasnących świateł” to Wrocław, a raczej jego specyficzne fragmenty. Nocne kluby, w których znajdzie się łatwą zabawę, narkotyki i równie łatwy seks, ciemne uliczki, w których można zniknąć, mieszkania, które czasem są azylem, a czasem wręcz przeciwnie. Szemrane towarzystwo, szemrane interesy, gangsterzy i policjanci, z których jedni są skorumpowani, inni z honoru czynią coś więcej niż pusto brzmiące hasło.

 

Głównym bohaterem jest tu policjant Adam Aleksandrowicz, mrocznie przystojny, z przeszłością, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Wezwanie na miejsce zbrodni i potworności, które tam widzi sprawiają, że nitki między przeszłością a teraźniejszością stają się widoczne, ale i bardzo zapętlone.

 

Drugą ważną postacią jest tu Versace, czyli Konrad Gronczewski, właściciel sieci klubów gejowskich. Obłędnie przystojny, słynący z tego, że lubi dobrą zabawę i kochanków, których zmienia jak rękawiczki. Śledztwo krzyżuje drogi obu mężczyzn, w teraźniejszości szukają klucza do zrozumienia przeszłości i próbują zatrzymać mordercę, który zdaje się nie mieć żadnych skrupułów.

 

Podobała mi się pierwsza połowa książki. Bohaterowie byli ciekawi psychologicznie, intrygował mnie Aleksandrowicz, bo było to COŚ w tym gniewnym samotniku, który na motocyklu ucieka przed myślami, od których przecież uciec się nie da. Konrad Gronczewski jako pewny siebie twardziel, żelazną ręką zarządzający swoimi lokalami nie budził sympatii, ale był „jakiś”, nie odczuwałam dysonansu, gdy czytałam o jego poczynaniach. Doceniam też tło społeczne. Klimat miasta, w którym po zmroku wiele się dzieje, zaangażowani policjanci, okrutne zbrodnie i umęczone ofiary, wreszcie istotny wątek orientacji seksualnej, ukrywania preferencji, lęk przed reakcją bliskich – to rzeczywiście się Aleksandrze Świderskiej udało.

 

Od połowy książki coś jednak się popsuło, tak jakby prawdopodobieństwo psychologiczne przestało być dla autorki istotne. Zupełnie nie przekonała mnie przemiana bohaterów oraz ich motywacje, szczególnie że akcja utworu nie jest rozpisana na miesiące, a na dni. Wątek erotyczny wywoływał we mnie chęć przewracania oczami, a nie jakiekolwiek inne uczucia… Wszystko to sprawiło, że przyjemność, jaką odczuwałam podczas lektury, zmalała.

 

Jeśli chodzi o rozwiązanie historii, to trochę ono było przewidywalne, trochę dziwaczne, trochę jednak zaskakujące. Klocki układanki znalazły swoje miejsce, chociaż ten złożony obrazek okazał się odrobinę przekombinowany.

 

Konkluzja nie będzie jednak krytyczna, ponieważ faktem jest, że byłam ciekawa, gdzie ta historia mnie zaprowadzi, co znaczy, że autorce udało się mnie zainteresować. Zakończenie książki nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania, a czuję się na tyle zaintrygowana, że pewnie sięgnę po drugą część.

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial