Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Underground Za Drutami

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 4 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 6 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Underground Za Drutami | Autor: Andrzej Kobus

Wybierz opinię:

Katarzyna Anna 

  Mamy do czynienia z publikacją naukową Andrzeja Kobusa. Ukazała się w Wydawnictwie Uniwersytetu Łódzkiego. Chciałabym zaznaczyć na samym początku, że jest to pozycja, którą opracowano ze starannością warsztatu badawczego. Wobec tego jest to rzetelne studium wiedzy na temat nieformalnych ruchów młodzieżowych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej lat 80 XX wieku. Temat jest realizowany mając na uwadze owe ruchy w Polsce, Czechosłowacji, Niemieckiej Republice Demokratycznej i Związku Radzieckim. Tym samym skupiamy się na nurtach, które nie cieszą się dużą popularnością wobec tych głównych, jakie były w świecie. Przywykliśmy, że np. świat zachodniej muzyki zrobił furorę, ale przecież bliższe nam regiony także rozwinęły swoje subkultury muzyczne, własne wartości i trendy; własny sposób bycia związany z muzyką i jest to ciekawe zagadnienie socjologiczne.

 

To ważna publikacja, bo jak akcentuję skupia się na tym, o czym mało w obiegu publicznym. Poza tym, wziąć na warsztat taki temat to jest coś dla naszych regionów i ludzi, co tu interesują się chociażby wspomnianą muzyką, badają ją samą i jej konteksty, a co więcej to istotna publikacja dla ludzi, co żyją muzyką i tworzą ją w rejonach bardziej wysuniętych na wschód. Książka koncertuje się wokół znaczących prądów muzycznych, dlatego akcentuję tak ten ważny kontekst.

 

Dowiadujemy się, że Kościół miał duże znaczenie dla młodzieży, bo się na nią otwierał, na jej kulturę, co bywa świadomie zapominane. Przez takie wątki dowiadujemy się wielu interesujących rzeczy o społeczeństwie, nie tylko samej muzyce. W istocie to nie publikacja o muzyce itd., tylko kulturze określonych jednostek, o czym wiele się nie mówi. Treść książki to przeplatanie się mnogości wątków, burzliwej historii komunistycznej, szerzenia swoich idei, z którymi młodzież usiłowała wyjść w świat. Niby to są znane tematy, ale tak naprawdę zupełnie odkryte. Przecież nie poświęcano tak głośno uwagi temu jak młodzi ludzie manifestowali swoją odrębność w erze socjalizmu w naszym regionie, jak buntowali się, by odkrywać swoją tożsamość i tworzyć własną kulturę; padają tylko ogólniki, ale brakowało solidnej, szerokiej, wnikliwej publikacji, szczegółowej. Mówiło się o wybranych, znanych, dużych prądach, ale tu mamy zlepek niemal wszystkiego, co istniało.

 

To są egzotyczne klimaty, można tutaj spotkać elementy medytacji wschodnich, w sercu subkultur. Każda kultura młodzieżowa żyła nie tylko podawaną jako przykład muzyką, ale czymś więcej. Miała swoje programy ideowe i w tamtych trudnych czasach też swój światopogląd polityczny czy religijny. Na tamte warunki to fenomen. Nielicznym grupom udawało się pozyskać aż tyle przestrzeni i wykazać taką determinację, by tworzyć siebie poprzez wybraną kulturę (w takiej skali), rozwijać ją po swojemu, a nie przylegać do tego, co powszechne – młodzież bowiem wypowiedziała jawny bunt i to jest jego istotą, więc to ciekawe tematy w kontekście danych czasów, tak naprawdę jak akcentuję mało zbadane. Znajdziemy też dane o większych ruchach jak hipisi czy punkowie, dobrze znane w społeczeństwie, promieniejące na liczne państwa i oczywiście subkultury czerpały z tego, ale unikatowe jest to jak ludzie w niej tkwiący zachowywali się w danym ustroju, jaki opanował tereny środkowo-wschodnie i te fakty porusza publikacja i najbardziej przez nią widzę jej przełomowość, przez szerokość tematów społecznych.

 

Przekonujemy się, że nawet te wyzwolone subkultury musiały się solidaryzować, by przetrwać. To jest taka subkultura miała członków, jacy jednoczyli się w tej wspólnocie, utożsamiali ze sobą, nie byli tak indywidualni, jakby mogło się nam zdawać. Nie brakowało młodym ludziom agresji, arogancji, przekraczania granic, prowokacji, w tym przez nadużywanie najczulszych spraw i łamanie norm społecznych. Młodzi ludzie chcieli się wyrwać władzy, jaka zbierała o nich informacje, chcieli mieć indywidualne, niezależne kontakty na świecie, przekraczać granice. To był wartościowy bunt. Niemniej też niepokojący, bo jak piszę, niemal totalny i przekraczający dobre normy.

 

W książce widzę dużo faktów o uwikłaniu muzyki w konkretne okoliczności dziejowe. Przez to ona była tym bardziej czymś więcej, całą filozofią egzystencji wobec sytuacji opresyjnych. Wyzwalało to szczególny bunt, też te zachowania agresywne, destrukcyjne i tworzące siebie, w sposób niezależny. To chyba największy fenomen na tamte czasy, nie sama treść muzyki, ale do czego prowadziła jedność, jaka dawała siłę na własną kreację siebie. Muzyka służy mi tu tylko jako przykład, który czyni moją recenzję bardziej czytelną.

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial