Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Kapuściński. Trudny Talent

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Kapuściński. Trudny Talent | Autor: Krystyna Strączek

Wybierz opinię:

Doris

       Autorka na samym wstępie zaznacza, że nie napisała kolejnej, jednej z wielu, biografii Ryszarda Kapuścińskiego. Jeśli już, można tę publikację uznać za jego biografię literacką, pokazującą rozwój Kapuścińskiego jako pisarza, zmiany jego spojrzenia na świat, dojrzewanie twórcze i oczywiście recepcję jego pisarskich dokonań.

 

       Zaczyna się bardzo ciekawie. Najpierw poznajemy Kapuścińskiego jako młodego, ba, bardzo młodziutkiego poetę. Mimo stosunkowo wówczas niewielkiego poetyckiego dorobku, wtedy właśnie zaczął sobie wyrabiać markę na niwie literatury. Stykał się z największymi pisarzami „starej” generacji: Broniewskim, Nałkowską, Staffem, Borowskim…

 

       Czemu przerzucił się na reportaż? Uznawał swoje wiersze za mierne. Te pierwsze, faktycznie, nie zachwycają. Jednak warto zdobyć się na cierpliwość i przeczytać uważnie tomik wydany przez Wydawnictwo Czytelnik, zatytułowany „Wiersze zebrane”, tam mamy jego późną twórczość poetycką. Możemy wtedy poznać lepiej samego Kapuścińskiego, gdyż poezja jest zwykle bardziej intymna niż pozostałe literackie gatunki, a czytana przez samego autora (dołączona płyta CD) zapewnia niezapomniane wrażenia.

 

       Zastanawia jego entuzjastyczna prawomyślność, podkreślona jeszcze patosem. Musimy jednak pamiętać o jego młodości, a ta zwykle charakteryzuje się popełnianiem błędów w poszukiwaniu własnej ścieżki. Zatem tym ciekawsze jest przyjrzenie się owej drodze, jaką musiał przejść, by osiągnąć to mistrzostwo pióra, wychodząc od dość nieporadnych próbek. Zacięcie do literackiego opisu, do tworzenia opowieści, do operowania metaforą w reportażu – to wszystko zauważa się bardzo wcześnie.

 

       Ewoluowanie drogi twórczej Ryszarda Kapuścińskiego jest o wiele bardziej czytelne na tle dziejów PRL-u, kolejno następujących po sobie przełomów i odwilży, luzowania i przykręcania śruby przez aparat państwowy. Nikt nie żyje w próżni, a już z pewnością nie reporter. Chcąc wyjeżdżać i relacjonować procesy zachodzące gdzieś daleko stąd, musi wykazać się lojalnością wobec państwa, bez którego zgody nie przekroczy granicy.

 

       Co spowodowało, że Indie, Chiny i Japonia okazały się raczej rozczarowaniem, a nie fascynacją, czemu ich egzotyka nie porwała pisarza i musiało minąć jeszcze trochę czasu, by los zetknął go w końcu z kontynentem afrykańskim, dla którego stracił głowę i któremu oddał serce? Czy rzeczywiście wygodniej było mu uciekać od problemów w kraju w daleki świat i jak wiele kosztowały go pozwolenia na wyjazdy? Sprawa Kapuścińskiego jako informatora urzędu bezpieczeństwa wywołała duże zamieszanie i doczekała się sporego odzewu zarówno wśród czytelników, jak i w środowisku twórczym.

 

       Interesującą kwestią jest owo często wspominane napięcie między środowiskiem literatów a dziennikarzami, a także spychanie autorów reportażu na drugi plan, sytuowanie reportażu niżej od utworów literackich, traktowanie go z pobłażaniem. Trzeba przyznać, że reportaż wykuwał się w walce, o czym wspominał też ojciec tego gatunku – Melchior Wańkowicz. Z mozołem reportaż zdobywał sobie zasłużone miejsce jako pełnoprawny utwór literacki – „program estetyczny literatury faktu uboży sztukę literacką o samą sztukę właśnie. Pragnie on, aby rzeczywistość sama powtarzała się niejako w słowie bez zniekształceń wprowadzonych czysto artystycznymi zabiegami wyboru i układu.”

 

       Odkrywcze dla mnie w tym opracowaniu jest ukazanie twórczości, ale też sylwetki Kapuścińskiego na szerszym tle środowiska polskiej inteligencji i w spektrum „polskiego piekiełka”, od którego, gdy tylko miał taką możliwość, uciekał jak najdalej. Oszczędzone mu zostało wiele trudnych momentów, w tym choćby dramat 1968 roku, o którym mówił później: „To była wojna przeciwko polskiej inteligencji.”

 

       Sam podtytuł: „Trudny talent” wiele podpowiada. Nie zawsze Kapuściński zdołał uniknąć błędów. Błądził jako młody człowiek, dojrzewał moralnie i intelektualnie w trudnym okresie lat 50-tych, szedł na kompromisy, które później mu wypominano. Szukał nowych sposobów wypowiedzi, od zawsze zafascynowany poezją i fabułą, ubogacił reportaż, czyniąc z niego nieśmiertelne dzieło sztuki. Jego teksty, pomijając te pierwsze, jeszcze nie w pełni dojrzałe, po prostu się nie starzeją. Krystyna Strączek rzuca tutaj mocne światło na wiele lekceważonych dotąd kwestii. Przy tym operuje faktami, cytatami, fragmentami wypowiedzi, zderza z sobą różne poglądy i pozwala nam samodzielnie wyrobić sobie zdanie. To książka uzupełniająca wydane dotychczas biografie, książka, jakiej brakowało do pełni obrazu podziwianego przeze mnie reportera, autora, do którego książek wracam, znając już przecież ich treść, właśnie ze względu na język tych opowieści.

 

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial