Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Po Lewej Stronie Sali

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Po Lewej Stronie Sali | Autor: Natalia Judzińska

Wybierz opinię:

Ola1977

  Gdy myślimy o relacjach polsko-żydowskich, na pewno przywołujemy fakt, że są one zawiłe i trudne. Związani jesteśmy od wieków, ale status tego związku nie jest oczywisty. Najlepiej udokumentowana wspólna historia dotyczy, oczywiście, drugiej wojny światowej, ale to, co wtedy się zdarzyło, ma swoje korzenie dużo, dużo wcześniej.

 

Natalia Judzińska 7 lat pracowała nad książką, która odsłania mroczne karty akademickiej kultury antysemickiej w dwudziestoleciu międzywojennym. Tytaniczna to praca, opatrzona wieloma przypisami i pozycjami w bibliografii.

 

Autorka najpierw skrupulatnie maluje nam tło wydarzeń. Prezentuje triadę: Żyda ratowanego (który za każdy ludzki odruch w jego stronę powinien być dozgonnie wdzięczny), Żyda mordercę (to echo absurdalnych historii mordów rytualnych i porywania chrześcijańskich niemowląt, by utoczyć z nich krew na macę), wreszcie – przestrzeń bez Żyda, czyli separację i odcięcie się od „innych”.

 

Każda kolejna kartka sprawia, że czytelnik coraz szerzej otwiera oczy. Teoria sublokatorstwa, nazwana tak przez Hannę Krall, a rozwinięta przez Natalię Judzińską, dosadnie określa relacje polsko-żydowskie. Polacy są lokatorami – mają prawa i te prawa dyktują. Żydzi są sublokatorami, więc muszą się podporządkować, godzić na warunki, bo inaczej każą im zmienić lokal.

 

Segregacja etnoreligijna wchodziła do sal uniwersyteckich powoli, ale głównym wejściem. Najpierw „paragraf aryjski”, czyli wykluczanie Żydów ze studenckich zgromadzeń, później numerus clausus, czyli ograniczenie liczby żydowskich studentów, wreszcie numerus nullus, czyli całkowite wykluczenie studentów i kadry pochodzenia żydowskiego z przestrzeni akademickiej. Trudno czyta się o „aferze trupiej”, czyli segregacji zwłok w prosektoriach uniwersyteckich. Ciało żydowskie, traktowane jak gorsza wersja oryginału, atrapa, na której polscy studenci nie chcą pracować. Z drugiej strony Żydzi uczący się anatomii na chrześcijańskich zwłokach postrzegani są jak oprawcy. Antysemityzm ma naprawdę różne twarze.

 

W latach trzydziestych wystąpienia antyżydowskie nasilały się. Manifestacje, kamienie i petardy rzucane w żydowskie okna i w żydowskie głowy. Na uniwersytetach usankcjonowano istniejące od dawna podziały. Chrześcijańscy studenci mieli zajmować prawą stronę sal wykładowych, żydowscy – lewą. Jeśli nie chcieli tego zrobić, musieli stać albo opuścić wykład. Autorka przywołuje postaci dwóch Żydówek, które gwałtownie protestowały przeciwko tej jawnej dyskryminacji. Estera Tajc nie chciała zająć miejsca po lewej stronie. Rywka Profitkier usiadła z prawej strony i została brutalnie przywołana do porządku. Autorce skojarzyła się z Rosą Parks, ciemnoskórą kobietą, która usiadła w autobusie na miejscu dla białych – i nie jest to porównanie bezzasadne. Byli też Polacy, dla których takie antysemickie praktyki uniwersyteckie były niedopuszczalne. Maria Dąbrowska napisała: „Jesteśmy winni wszyscy”. My, czyli pisarze, kler, władza – wszyscy dali przyzwolenie antysemickim ekscesom. Kadra akademicka albo popierała takie działania, albo udawała, że ich nie widzi. Wykładowcy przykładali rękę do prześladowań, ale zdarzali się studenci, którzy protestowali. Autorka przywołuje postać słynnej Ireny Sendlerowej, która w ramach buntu skreśliła w swoim indeksie pieczątkę uprawniającą do zajęcia miejsca po tej „lepszej” stronie.

 

Natalia Judzińska skupia się na getcie ławkowym na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie, by jak najdokładniej udokumentować mechanizmy uczelnianego antysemityzmu, ale informuje czytelników, że inne uniwersytety szybko dołączały do tego wileńskiego. Akty agresji wobec żydowskich studentów eskalowały, a okrutniejsze i bardziej rozbudowane działania zatrzymał wybuch wojny, która posłużyła się innymi narzędziami terroru.

 

Praca „Po lewej stronie sali” to kompendium wiedzy, którą przyswaja się trudno i boleśnie. Wraz z każdą kartką rośnie smutek, ale i ciężar na sercu. To czarna odsłona naszej historii, ale musimy się z nią zmierzyć. Według mnie książka Natalii Judzińskiej to lektura obowiązkowa.

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial