Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Kroniki Paryskie Drugie

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Kroniki Paryskie Drugie | Autor: Piotr Witt

Wybierz opinię:

Grażyna

  Piotr Witt: szczupły starszy pan, ubrany z niegdysiejszą elegancją; znawca dawnego Paryża i Chopina. „Jest on jak słup graniczny postawiony na skraju wieczności” – to cytat z „Kronik paryskich drugich” Piotra Witta. Odnosi się do paryskiego cmentarza Pere-Lachaise, tak bliskiego sercu każdego Polaka, lecz też mógłby się odnosić do samego autora.

 

Jednak widzimy w nich nie tylko kogoś błądzącego myślami w odległej epoce, niekiedy tak sugestywnie, że mamy wrażenie obecności jego w dawnych czasach.Pojawia się ktoś zanurzony we współczesność , aktywny uczestnik dnia współczesnego, bardziej sceptyczny Paryżanin niż emigracyjny polityk.

 

„Kroniki paryskie drugie” są zbiorem comiesięcznych felietonów z lat 2020 -22 dla Radia Wnet. W „Zamiast wstępu” autor określa nie tylko swoje podejście do felietonu. W dawnych czasach był on powieścią publikowaną w odcinkach. Autor tworzący często gdzieś z dala, dosyła do redakcji części swego dzieła, dzięki oddaleniu mający dystans do bieżących wydarzeń. Wśród swych poprzedników wymienia Aleksandra Dumasa oraz… Henryka Sienkiewicza.

 

Jednak Piotr Witt mimo dawnego i równie świetnego stylu literackiego , nie zachowuje dystansu stoika, którym na pozór się wydaje. Krytyka polityki władz Unii Europejskiej i Prezydenta Francji, miesza się sceptycyzmem wobec pandemii i jeszcze większym do środków ją zwalczających. Koncerny farmaceutyczne są na celowniku jego krytyki, często bardzo zajadłej.

 

Uczestniczy w mszy żałobnej poświęconej zgilotynowanemu królowi Ludwikowi XVI, w kościele pełnym potomków Burbonów i monarchistów. Ubrany ze stosowną elegancją wydaje się być jednym z nich, lecz sadząc po kąśliwych komentarzach nie identyfikuje się z nimi.

 

Ale w książce odnajdujemy też echa i wybrane szczegóły książki o debiucie młodego Fryderyka Chopina w Paryżu. Jest to poważne dzieło, któremu Piotr Witt poświęcił mnóstwo czasu przeczesując starannie archiwa. Burzy on międzynarodowy mit o pomocy w debiucie przez liczne osoby z polskiej emigracji i francuskiej finansjery. Po latach i śmierci geniusza fortepianu wiele utytułowanych osób dopisało się lub dało dopisać do grona osób wspierających debiutanta. Nasz znawca paryskiego okresu Chopina jest bezlitosny, zarówno dla wysoko postawionych jak i dla historyków. Warto poczytać aby poznać szczegóły.

 

Polska i Polacy pojawiają się również w omawianiu aktualnej francuskiej polityki. polityki widzianej oczyma jej obywateli. Problem emigracji tej legalnej i nie jest widoczny dla każdego, kto chociaż przez parę godzin przebywał w Paryżu. Trudno nie widzieć tego, nie tylko na ulicach peryferyjnych dzielnic. Witt cytując polityków ukazuje oczekiwania wchłonięcia przez przybyszów kultury francuskiej, a nie przeniesienia swojej w formie niezmienionej. Przypomina jednak, że znani XIX wieczni politycy francuscy, jak minister spraw zagranicznych Aleksander Walewski ( potomek z resztą Napoleona) czy minister skarbu Ludwik Wołowski byli też emigrantami. Tutaj pojawia się też poruszany w kontekście bezpośrednim problem fizycznej ochrony wschodnich granic Unii, czyli płotu. Polska, Litwa i Estonia są wymieniani w jednym szeregu. A co po drugiej stronie granicy? Nie tylko egzotyczni przybysze, ale też „lewactwo” wspierane przez duchowych potomków „facetów w paltach z karakułowymi kołnierzami”.

 

Jak widzimy, autor „Kronik” nabiera rozpędu i porusza wiele tematów, które i w naszym kraju rozgrzewają polityczne emocje.

 

Jaki jest zatem Piotr Witt? Emigrant, dawny polski dysydent, korespondent Radia Wolna Europa. Historyk, wybitny znawca Paryża czasów Chopina i jego osobiście. Paryżanin, przeglądający codzienną prasę, przy kawie i rogaliku serwowanym przy ulicznym miniaturowym stoliku, kąśliwy i sceptyczny wobec otaczającego go świata?

 

Przeczytajmy „Kroniki paryskie drugie”, najlepiej siedząc w swoim ulubionym fotelu. Nawet jeśli nie znajdziemy jednoznacznej odpowiedzi, to wysmakowany literacko tekst, daleki od esemesowanego internetowego dziennikarstwa, zostanie długo w naszej pamięci.

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial