Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

I Inne Historie

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

I Inne Historie | Autor: Georgi Gospodinow

Wybierz opinię:

Doris

        Mam przed sobą zbiór opowiadań laureata Nagrody Bookera i Angelusa, bułgarskiego pisarza Georgi Gospodinowa. Te 21 krótkich historii wydało wydawnictwo Pogranicze w serii Meridian, serii, która nigdy jeszcze mnie nie zawiodła. Wiem więc, że będzie dobrze. I tak właśnie jest.

 

        Zwraca uwagę różnorodność tych opowieści, z których każda za bohaterkę obiera bułgarską codzienność, przydając jej jednak za każdym razem innych przymiotów, doprawiając odmienną literacką przyprawą, co tam, całą mieszanką przypraw. Od całkowicie realistycznej po zamgloną przez senny majak czy niepokojące proroctwo, od z gruntu ponurej, czy smutnej, po ironicznie przewrotną albo fantastycznie nieprawdopodobną. Całkiem jakby, schylając się raz za razem, zbierał je z bułgarskiej ulicy niczym kamyki, a później szlifował, polerował i dowolnie je przerzucał. Trochę tak jak w „Opowieściach kanterberyjskich czy „Dekameronie” – mam na myśli nieodparte wrażenie, że snute są one przez różne, przypadkowo zgromadzone osoby, które pragną umilić sobie ten wspólny czas ciekawą rozmową.

 

        Część z nich brzmi niczym przypowieści niosące bardziej ogólne przesłanie, które mamy za zadanie indywidualnie odczytać. Zapewne każdy czytelnik dostrzeże w nich coś innego, własnego, mającego odniesienie do jego osobistych doświadczeń. Świat ma mnóstwo odsłon, a człowiek wiele twarzy, większość rzeczy bywa inna niż z pozoru się wydaje. Trzeba nauczyć się odkrywać to, co nieoczywiste, patrzeć głębiej, nie bać się prób, eksperymentować z życiem, uwierzyć w coś więcej niż to, co jawi się nam przed oczyma. Są jeszcze inne zmysły. Jest intuicja. I wiara.

 

        Wiele ciepła mają w sobie fragmenty poświęcone dziecięcemu oglądowi świata, kiedy to myli nam się prawda z wyobrażeniem, a umowność bierzemy za rzeczywistość. Późniejsze rozczarowania bywają bolesne, gdy okazuje się, że „Świat okazał się dużo bardziej nudny, niż sobie obiecywaliśmy. Okazało się, że bremeńscy muzykanci nie stali w bramach, tylko byli z miasta o odpowiedniej nazwie. Ani wieża w Pizie nie była tym, czym myśleliśmy, że była i czego używaliśmy jako wyzwiska. Ani Indianie nie żyli w Indiach, ani Gojko Mitić nie był czerwonoskóry, ani inne godne politowania rzeczy. W końcu zawsze zjawiał się ktoś, aby zidentyfikować zwłoki tego, co nas otaczało.” Myślę, że to akurat dotyczy dzieciaków na całym globie, nie tylko w Bułgarii, dzieciństwo zaciera większość granic, jest jedną wielką bajką, z której nie chcemy się wybudzić.

 

        Najwięcej interesujących opowieści możemy usłyszeć w trakcie podróży pociągiem, o czym wiedział Hrabal, Sebald, Rudiś czy choćby nasz Dukaj. To miejsce, w którym możemy być sami ze swoimi myślami, albo też zwierzyć się z nich współpasażerowi, wiedząc, że nigdy go już nie spotkamy, a kto wie, może nawet nie zna naszego języka, jest jakimś Francuzem czy Niemcem, zechce jednak w dobroci serca lub też całkiem nieświadomie odjąć nam nieco życiowego balastu i zabierze z sobą w świat część naszej historii. Gospodinow też o tym wie i pisze z charakterystycznym dla siebie pobłażliwym humorem. Opowieść więc toczy się swoim tempem, a pociąg przemierza „Europę Środkową, gdzieś za Tatrami, całą słowiańszczyznę pejzażu, długie rzędy skoszonej lucerny, mlecza i stokrotek”, a wszystko to nieśpiesznie, łagodnie, swojsko…

 

        Niekiedy napotkani ludzie czy krajobraz za szybą przywołują historie, które, choć się nie zdarzyły, mogły zaistnieć, a może nawet ktoś byłby w stanie je sobie przypomnieć. To magia przemieszczania się, przypadkowości i kołysania wagonu wydobywa z nas niespodziewaną wenę i chęć przygody.

 

        Gospodinow jest przewrotny, lubi  i potrafi zaskoczyć. W kolejnym opowiadaniu nawiązuje znienacka do któregoś z poprzednich, przedstawiając sytuację jednak z zupełnie odmiennej strony, pokazując jej niejednoznaczność. Wiemy wszak o tym, że patrząc na to samo, każdy z nas widzi coś innego. Gospodinow równie śmiało zagląda w umysł człowieka: dziecka czy starca, bez wyjątku, co zwierzęcia, nie bojąc się sięgać nawet w zaświaty, w dusze, które same nie mogą już o sobie opowiedzieć, choć bardzo by chciały. Jest też romantyczny. Spotkanie dwojga nieznajomych w lotniskowej kawiarni to jedna z najbardziej wzruszających historii, jakie czytałam w ostatnim dziesięcioleciu. Znajdziemy też wiele „cytatów” nie wprost, odniesień do literatury, to wspaniała intertekstualna zabawa z czytelnikiem.

 

        Gospodinow ma nieczęsto spotykaną umiejętność przekazania całej masy treści w krótkiej formie. Z tym, że musimy ją sobie z tego ścisłego motka misternie rozwijać, patrzeć na delikatne niteczki z wielu stron, bo też inaczej wyglądają one pod światło, a całkiem odmiennie, gdy spojrzymy na nie wieczorem. Znaczeń też posiadają więcej niż jedno, nie zawsze od pierwszego razu czytelnych, czasami zaledwie przeczuwanych, gdyż nasze doświadczenie jest jeszcze niepełne, a wyobraźnia zbyt skrępowana detaliczną codziennością. Dlatego też „I inne historie” nie są książką na jeden raz, trzeba do niej powracać wciąż po nowe treści, nowe doznania. I pomyśleć tylko, co króciutkie, z pozoru proste opowiadania, mogą zrobić z wziętym w jasyr, ogłupiałym czytelnikiem!

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial