Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Tropiciel Skarbów

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Tropiciel Skarbów | Autor: Adam Węgłowski

Wybierz opinię:

Ola1977

  Są takie serie filmów, które dorosłego widza przenoszą do krainy dzieciństwa, kiedy wszystko było jeszcze przed nami, wyobraźnia nie miała granic, a każdy dzieciak na drugie imię mógłby mieć „Przygoda”. Dla jednych taką serią będą „Gwiezdne Wojny” z odwiecznym starciem sił dobra i zła, dla innych, w tym dla mnie, będą to filmy o lekko niesfornym archeologu, Indianie Jonesie. „Poszukiwacze zaginionej Arki” to był jeden z pierwszych „dorosłych” filmów, jaki zobaczyłam na dużym ekranie, charyzma Harrisona Forda też zrobiła swoje, dlatego pokochałam wszystkie filmy wielką miłością.

 

Nie mogłam więc przejść obojętnie obok pozycji Adama Węgłowskiego „Tropiciel skarbów. Fakty i mity w filmach o Indianie Jonesie”, bo zapowiadała się okazja na pogłębienie filmowej przyjemności.

 

Autor, pisarz i dziennikarz, między innymi były redaktor naczelny magazynu „Focus Historia”, tę historię lubi i się na niej zna – to pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy podczas lektury. Adam Węgłowski każdy rozdział poświęcił – po kolei – poszczególnym czterem częściom cyklu, ostatni, dotyczący filmu „Indiana Jones i artefakt przeznaczenia”, to, z przyczyn oczywistych, tylko garść przewidywań i refleksji nad wtedy tworzonym dopiero dziełem.

 

Wyruszamy w podróż przez wieki, wierzenia i legendy, śladami nieustraszonego archeologa w pomiętym kapeluszu i z zawadiackim uśmiechem. „Poszukiwacze zaginionej Arki” wywołali boom na archeologię, ale też stworzyli pseudoarcheologów, którzy wymyślali co dziwniejsze teorie na temat przeszłości, szukali artefaktów przekopując wszystko, co dało się przekopać, za nic mając logikę i prawo. Autor prowadzi nas przez cytaty z Biblii, dzieła historyków, nakreśla legendę Arki i pokazuje mechanizm, który sprawił, że pierwsza część uwiodła widzów. Ciekawostka: nazistę, majora Tohta, miał pierwotnie zagrać Roman Polański, ale nie znalazł czasu, później Klaus Kinski, ale uznał scenariusz za, delikatnie ujmując, beznadziejny…

 

W filmie „Indiana Jones i Świątynia Zagłady” autor znajduje smaczki: szanghajski nocny klub nosi nazwę Obi Wan, a gangster, z którym Indiana się spotyka, to Lao Che – znam i lubię zespół, a nie wiedziałam, że inspiracja do nazwy stąd wzięta! Węgłowski snuje opowieść o znanych diamentach i innych szlachetnych kamieniach, które – podobno - przeklęte, więc szczęścia poszukiwaczom nie przyniosły. Jest też ciekawy wątek wyznawców okrutnej bogini Kali, nazistów szukających aryjskich korzeni w Tybecie i ciekawostka: reżyser miał pomysł na scenę pościgu po Wielkim Murze, ale władze się nie zgodziły. Niby zrozumiałe, ale i tak szkoda…

 

W rozdziale o mojej ulubionej części, czyli filmie „Indiana Jones i ostatnia krucjata”, otrzymujemy wykład o Świętym Graalu, o którym hitlerowcy, jak się okazuje, rzeczywiście marzyli. Czym Graal był? Kielichem używanym podczas Ostatniej Wieczerzy, kielichem, do którego zebrano krew Chrystusa, wykonanym z onyksu, albo ze srebra, albo zdobionym szmaragdami, czasem nie kielichem a czarą, czasem nawet kamieniem o magicznych właściwościach – pomysłów wiele, a każdy rozpala wyobraźnię…

 

W części poświęconej filmowi „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki” bogactwo wiedzy jeszcze większe: Eldorado, wyprawa Kolumba i okrucieństwo konkwistadorów, kryształowe czaszki w książkach popularnego kiedyś Ericha von Danikena, wydłużanie czaszek poprzez ciasne bandażowanie, pseudonauka i wiara w obce cywilizacje.

 

Nie sposób odmówić Adamowi Węgłowskiemu wiedzy i oczytania. Historia, archeologia, szeroko pojęta kultura. Czytelnik otrzymuje informacje z różnych dziedzin, które swoje źródło mają w cyklu filmów o Indianie Jonesie. Dla mnie było jednak za mało Indiany Jonesa w książce, dla której stał się najważniejszą inspiracją. Ale to moje odczucie. Wielbiciele historii będą zachwyceni, więc im tę pozycję polecam szczególnie.

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial