Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Wasal. Przypadki Rycerza Fredegara Von Stettena

Kup Taniej - Promocja

Additional Info

  • Autor: Piotr Nikolski
  • Cykl: Przygody rycerza Fredegara von Stettena
  • Gatunek: Fantastyka
  • Liczba Stron: 271
  • Rok Wydania: 2021
  • Numer Wydania: I
  • ISBN: 9788365758392
  • Wydawca: Aromat Słowa
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wasal. Przypadki Rycerza Fredegara Von Stettena | Autor: Piotr Nikolski

Wybierz opinię:

Doris

       Rzecz niezwykła, bardzo zgrabne połączenie średniowiecznego fantasy z międzygwiezdną, technologicznie zaawansowaną science-fiction. Obserwujemy współtrwanie wielu planet pod protektoratem Rzeszy, razem żyją kosmoludy różnych ras i ludzie z planet podbitych przez Cesarstwo. Część z nich mieszka na statkach kosmicznych oraz na kosmicznych stacjach, część na asteroidach i beztlenowcach, gdzie napotykają wiele utrudnień i jest to dla nich raczej kara, jeszcze inni na planetach. Jednak ustrój, jaki wszyscy zgodnie przyjmują, doskonale znamy z odległej historii, to feudalizm w klasycznym wydaniu, zależność lenna od wasala, obyczaj i honor rycerski, a także walka na broń białą, jak dawnymi czasy. Rozwinięta technologia wykorzystywana jest tylko do ratowania życia, a nie do jego odbierania, a mimo to Rzesza zdobywa bez większego trudu coraz to nowe terytoria.

 

       Młody student astronawigacji, jako lennik pana Gillomaru, zostaje powołany na wojnę, zabiera z sobą mieszczanina, Hansa Krallego, który pragnie zostać jego przybocznym, a przy okazji staje się również przyjacielem. I tak rozpoczynają się ich nieprawdopodobne przygody.

 

       A jak ma się do tego Ziemia? No cóż, także została podbita. „Przed podbojem byli wśród nas dziwacy, którzy fascynowali się różnymi dawnymi sztukami walki, szermierką et cetera. Rekonstruowali starożytne armie. Mieliśmy ich za pajaców, a teraz proszę – chyba tylko oni w pełni cieszą się życiem, a była elita – biznesmeni, bankierzy, dziennikarze są teraz nikim. Drążą tunele gdzieś na beztlenowcach. Albo przymierają głodem.”

 

       Potyczek bitewnych, podobnie jak szermierczych ćwiczeń nie brakuje tutaj i zostały znakomicie opisane, niczym w powieści przygodowo-historycznej. Na koniu i pieszo, wszystko z zachowaniem rycerskich zasad i rzemiosła, ale zarazem przy wsparciu nowoczesnej telefonii komórkowej. Czy jednak nie czujecie się trochę bliżej bitwy pod Grunwaldem, czytając: „Zagrały trąbki heroldów i wielki czworobok ruszył stępa. Za nim, zabierając coraz bardziej w lewo ruszyła lekka jazda. Chorągiew don Alonsa ustawiła się w trzy linie przed frontem taboru. W pierwszej stanęli rycerze na opancerzonych koniach.” Toczą się też wojny religijne, mamy schizmy i odszczepieńców, którzy nie pozwalają narzucić sobie jedynej obowiązującej wiary.

 

       Za chwilę jednak rycerze mogą przenieść się z całym rynsztunkiem na wyposażony w najnowsze zdobycze wojennej techniki lotniskowiec i wyruszyć na podbój nowych planet, a wojna na rumakach ruszy we wszechświat po kolejne ziemie. Póki one będą. Dylemat powstanie, gdy już nic nie pozostanie do zdobycia i rycerze zaczną gnuśnieć i rdzewieć w swoich pancerzach.

 

       Nasz rycerz jest osobą religijną, wychowany przez matkę, która drugą połowę życia oddała klauzurze, od dziecka nasiąkając duchową refleksją, teraz również nie zaniedbuje rozważań krążących wokół wiary, moralności i lojalności, etosu i obowiązkowości, szlachetnego i prawego zachowania.

 

       Trudno wyobrazić sobie pogodzenie tak różnych światów i scalenie ich w jedno. Wszak feudalizm to przeżytek, dawno już miniona epoka prymitywnych zależności i wręcz niewolnictwa, nierówności społecznych i wyzysku. A jednak coś jest w słowach, które cytuję za głównym bohaterem opowieści, a które odnoszą się do podbitych mieszkańców Ziemi. „Jak oni tam żyli? Podobno bez panów, bez cesarza? Choć to pewnie kłamstwo. Panowie zawsze są i zawsze są poddani, tylko z jakiegoś powodu wszyscy udają, ze jest inaczej. Czy byli szczęśliwi – chyba nie bardziej niż my. Szczęście w tym świecie to abstrakcja, złudne widziadło.”

 

       Fantastyka ma to do siebie, że nie musi być związana żadnymi regułami. To pusty blejtram, który zapełni dopiero potęga wyobraźni autora, jego oryginalna wizja, która może zawierać w sobie mieszaninę tego, co sprawdzone, dotykalne, tego co ulotne i ledwie przeczuwane oraz całej masy zmyślenia, fantasmagorii i utopijnych teorii. Tak też jest i tutaj. „Wasal” to pierwsza część trylogii, która zapowiada się bardzo interesująco.

 

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial