Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Ostatni Rok Lekkiego Życia

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Ostatni Rok Lekkiego Życia | Autor: Michał Kempa

Wybierz opinię:

baba czyta

  Widzę różową okładkę. Mówię "wchodzę w to"! Czytam nazwisko autora i myślę sobie...no nie może być! Michał Kempa we własnej osobie! Stand'uper z Bielska Białej, dziennikarz radiowy oraz telewizyjny napisał książkę. Spodziewam się dużej dawki humoru i tego niepodrabialnego stylu komika, który nie wszyscy rozumieją. Choć sam tytuł "Ostatni rok lekkiego życia" nie wprowadza dobrej energii. Wręcz przeciwnie - boję się tych słów. Szczególnie, że dotyczą ostatniego roku pandemicznego. Bardzo lubię stand'up. Widziałam Pana Michała kilkukrotnie w akcji na scenie. Czas sprawdzić jak poradził sobie z napisaniem książki.

 

Cóż...ciężko zakwalifikować i przypisać lekturze konkretny gatunek literacki. Jest to rodzaj pamiętnika lub rozmowy z kumplem po jednym głębszym. W rezultacie autor zwraca się do nas, do swojego wydawcy oraz do pewnej aktorki. Jest to jakieś rozliczenie z samym sobą lub przekazanie swoich myśli innym. Niekiedy miałam wrażenie, że to ja gawędzę sobie z Panem Michałem. Używane zdania są krótkie, czasem to tylko jedno słowo. Jest sporo powtórzeń, ale o dziwo czyta mi się to bardzo dobrze i takie elementy mi nie przeszkadzają. Strona po stronie zaczynam przyzwyczajać się do stylu autora, podkładam jego specyficzny głos w swoich myślach i czuję się jakbym słuchała audiobooka. Odnajdziemy też sporo sarkazmu i ironii. Pogadamy z autorem o stand'upie, pandemii i jego karierze.

 

Mimo z pozoru niechlujnego stylu tworzy się całkiem ciekawy egzemplarz, który mimo swej niespójności nagle wyjawia się jako dobra lektura na spokojny wieczór w ulubionym fotelu z lampką wina. "W ostatnim roku lekkiego życia" poznajemy bliżej Pana Michała, jego rodzinę, styl i podejście do życia. Da się tu wyczuć błyskotliwy i inteligentny żart jakim posługuje się autor. Co więcej, niejednokrotnie wypowiada się o samym sobie niepochlebnie i krytycznie. Co moim zdaniem skutkuje tym, że plusuje u czytelników, niekoniecznie tylko u swoich fanów. Dobrze przecież czasem usłyszeć, że celebryta sam siebie biczuje. Gratuluję odwagi! Dla mnie zbyt dużo anegdot, które nie miały puenty, przez co wydawać by się mogło, że autor szuka pomysłu na dalszą część książki. Pod koniec ogarnia mnie chaos. Gubię się w tym co czytam. Wszystkiego nagle jest dla mnie za dużo. Sam autor komentuje, iż książka jest o niczym i mamy niespodziewać się wysokich lotów. Trochę faktycznie tak jest, ale pod sam koniec robi się poważniej. Może, aż nazbyt? To już musicie sprawdzić i ocenić sami!

 

Szukacie czegoś na poprawę humoru i totalny relaks? Pan Kempa Wam to zapewni! Trochę polityki i spraw prywatnych, sytuacje radosne i denerwujące spięte są lekkim, przystępnym i twórczym językiem. Jeśli nie znacie Pana Michała to warto obejrzeć kilka jego wystąpień przed kamerą. Od Was zależy czy zrobicie to przed czy po zapoznaniu się z książką. A jeśli autor nie jest Wam obcy to... zagłębiajcie się w lekturę i dajcie się zresetować po ciężkim dniu.

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial