Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Przez Pomyłkę. Wydanie Drugie

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Przez Pomyłkę. Wydanie Drugie | Autor: Agnieszka Peszek

Wybierz opinię:

Kozel

  Jak doczytałam już po fakcie, czyli po lekturze omawianego tytułu, Agnieszka Peszek do tej pory znana była (choć akurat nie mnie) z książek o tematyce sportowej – i to bynajmniej nie fabularnych. Przez pomyłkę jest więc jej podwójnym debiutem – zarówno kryminalnym, jak i powieściowym. Niestety, jest to widoczne: zarówno na płaszczyźnie akcji, jak i na poziomie samego języka. Nie oznacza to jednak, że lektura nie była udana. Zacznijmy jednak o samego początku…

 

Autorka zdecydowała się zastosować w powieści Przez pomyłkę modny ostatnio w literaturze kryminalnej chwyt polegający na rozbiciu akcji na trzy płaszczyzny czasowe. Teraźniejszość to rok 2015, natomiast przeszłość umiejscowiona została w 1991 oraz w 1996 roku. Miejsce akcji pozostaje to samo – Suchodół, fikcyjna miejscowość zlokalizowana nieopodal Poznania; przeze mnie na przykład kojarzona z Suchym Lasem, ale to bardzo luźne skojarzenie i nie mające wpływu na sam odbiór fabuły.

 

Ta komplikacja jednak autorce nie wystarczyła. Oprócz zróżnicowania planów czasowych postanowiła rozbić wydarzenia na kilka punktów widzenia, oddając głos na ich temat kilku postaciom. Rozdziały zatytułowane są imionami bohaterów opowiadających o konkretnych sytuacjach. I tu widzę właśnie pierwszy problem z odbiorem świata przedstawionego w powieści.

 

Mianowicie: Agnieszka Peszek wprowadza prawie wszystkich bohaterów praktycznie jednocześnie, a efekt ten został spotęgowany przez fakt, że rozdziały książki są bardzo krótkie. Zrobiła to najprościej, jak się dało: oddając głos po kolei Kasi, Kamili, Dorocie, Marcinowi… Żadna z tych osób nie została jednak obdarzona rysem indywidualnym – mimo wszystko uważam, że przypisanie imieniu profesji czy nieszczęśliwego małżeństwa to trochę za mało, aby mówić o zróżnicowaniu osób.

 

Z jednej strony jest to zabieg zrozumiały, ponieważ za chwilę wszystkie te osoby pojawią się na zjeździe absolwentów. Czytelnik powinien więc przynajmniej kojarzyć je z opisywanymi wydarzeniami. Z drugiej – mam wrażenie, że zabrakło trochę pomysłu na ogranie takiego zabiegu literackiego.

 

Można było przypisać każdej z postaci jakiś atrybut, charakterystyczny sposób wysławiania się lub inny element ułatwiający jednoznaczne skojarzenie. Sprawdziłoby się to – tym bardziej, ze rozdziały są dość krótkie i na ich przestrzeni trudno nadrobić ten brak poznania bohatera. Autorka nie wchodzi w psychologiczne uwarunkowania. Skupia się na opisie zachowań i reakcji. Przez lekturę w zasadzie się „biegnie”. Inną opcją byłaby po prostu rezygnacja z wybranej przez Agnieszkę Peszek narracji na rzecz jednego, trzecio osobowego narratora.

 

Zręcznie natomiast podana została sama intryga kryminalna, a autorka sprawnie porusza się pomiędzy planem teraźniejszym a przeszłością. Czytelnik niemal od razu zostaje wrzucony w wir wydarzeń związanych ze zgonami mieszkańców Suchodołu. Pozornie nie ma w nich niczego nadzwyczajnego, ponieważ przyczyny śmierci zawsze były albo przyczynami naturalnymi, albo związanymi z wypadkiem. Tylko Dorota Czerwińska – bohaterka, której nazwisko stało się nazwą całego planowanego cyklu – czuje, że coś jest nie tak. Ponadto wydaje się, że obserwowane incydenty mają związek z wydarzeniami sprzed lat.

 

Pomysł intrygi jest bardzo ciekawy, jej realizacja wcale nie gorsza. Agnieszka Peszek sprawnie konstruuje schemat zagadki, poruszając się na różnych planach czasowych i prezentując kolejne fragmenty układanki. Mimo że zagadka odkrywana jest systematycznie, jej zakończenie okazuje się zaskakujące. Dla mnie, jako miłośniczki kryminałów, jest to szczególnie satysfakcjonujące rozstrzygnięcie.

 

Muszę natomiast na koniec wspomnieć o warstwie językowej, gdyż ta okazała się szczególnie bolesna dla moich oczu. Zdążyłam zorientować się, że książka Przez pomyłkę została opublikowana jako self publishing, natomiast warto byłoby mimo wszystko zainwestować w korektę. Sformułowania takie jak „ubrać kurtkę” czy „pójść do góry” absolutnie nie powinny być akceptowane na tym poziomie.

 

Reasumując jednak i pomijając drobne niedociągnięcia, lekturę kryminalnego debiutu Agnieszki Peszek uważam za bardzo udaną i mam nadzieję, że autorka będzie rozwijała się w tym kierunku. Pomysł jest świetny, pozostaje tylko popracować nad warsztatem.

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial