Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Za Grzechy Ojca. Kroniki Rodziny Cliftonów. Tom 2. Audiobook

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Za Grzechy Ojca. Kroniki Rodziny Cliftonów. Tom 2. Audiobook | Autor: Jeffrey Archer

Wybierz opinię:

żuczek75

  Tom drugi Kronik rodziny Clifftonów (tak bowiem nazwano serię) stanowi oczywiście kontynuację historii opisanej w „Czas pokaże”, więc dla osób które nie czytały pierwszego tomu może stanowić spojler.

 

Harry Cliffton, który podczas rejsu do Stanów zjednoczonych przejął tożsamość Toma Bradshawa, natychmiast po zejściu na ląd zostaje aresztowany i oskarżony o zabójstwo brata. Harry czy też, jak kto woli, Tom oddaje swój los w ręce znanego nowojorskiego adwokata Seftona Jelksa. Ten obiecuje mu, że nie będzie odpowiadał za morderstwo, ale jednak nie powinien ujawniać swojej prawdziwej tożsamości. W zamian za łagodny wyrok i 10 tysięcy dolarów, które maja trafić do rąk matki, Harry ma trafić do więzienia jako Tom. Niestety adwokat nie gra czysto, ponieważ jest opłacany przez rodzinę Bardshow. Cliffton ląduje w więzieniu z wyrokiem sześciu lat pozbawienia wolności za dezercję.

 

Jest to cena, jaką Harry płaci, za błędnie pojmowaną miłość do Emmy, którą tym postępkiem chce chronić znikając z jej życia. Nie wie, że Emma ruszy jego śladem. Kiedy dziewczyna odwiedza niedoszłą teściową, widzi na kominku nieotwarty list od Toma Bradshawa (trzeba zaznaczyć, ze matka Toma nie potrafi czytać i dlatego nie zajrzała do listu).Emma jednak natychmiast dostrzega, ze adres na kopercie na pewno został skreślony ręką jej ukochanego. Stanowi to dla niej niepodważalny dowód, że Harry nie zginął na morzu. Stawia wszystko na jedną kartę, by odnaleźć swoją miłość za oceanem.

 

Dziewczyna przyucza się na kelnerkę, by dostać pracę na statku i tym sposobem przedostać się do Nowego Jorku. Tam wkrótce natyka się na bestseller pod tytułem „Dziennik więźnia”, co do którego nie ma wątpliwości, że został spisany ręką Harrego, choć zupełnie inne nazwisko widnieje na okładce. Po nitce do kłębka z pomocą wielu życzliwych osób Emma trafia do więzienia, gdzie spodziewa się znaleźć Harrego. Jego jednak tam już nie ma…

 

Jakie perypetie czekają jeszcze bohaterów sagi? Czy Emma i Harry w końcu się odnajdą? Czy uda im się rozpocząć wspólne życie? Jak potoczą się losy bohaterów drugoplanowych - Gilesa, Maise, rodziców Emmy?

 

Już „Czas pokaże” miał tę zaletę, że wydarzenia były przedstawiane z perspektyw różnych osób. W „Za grzechy ojca” autor kontynuuje ten sposób narracji. Jest to o tyle ważne, że losy bohaterów na tym etapie życia rzadko się splatają. Mamy zatem relację Harry’ego, jego Matki, Emmy, Gilesa czy Hugo Barringtona. Jest to o tyle ciekawy zabieg, że każda z osób w czasie trwania II wojny światowej znajduje się w innym miejscu, zatem tło wydarzeń pokazuje ze swojej perspektywy. Mamy zatem bombardowany Bristol, względny spokój Stanów Zjednoczonych, które dopiero przystępują do wojny, ale też obraz pierwszej linii frontu.

 

Przez większość powieści podobało mi się to, że Jeffrey Archer nie eksploatuje wymyślonych przez siebie wątków „do cna”. Opowiada historię zgrabnie i w odpowiednim tempie sprawiającym, że bieg wydarzeń jest wciągający, a książka nie daje się odłożyć. Niestety pod koniec to się zmienia. Wątek spadku i dziedziczenia tytułu szlacheckiego po Hugo Barringtonie jest wyczerpujący. Proces toczący się przed Izbą Lodów ciągnie się w nieskończoność i mogę się założyć, że niejeden czytelnik przekartkowuje ten pokaźny fragment tekstu. Autor na koniec serwuje najmniej oczekiwane zakończenie – nie dowiadujemy się, która z opcji ostatecznie zostaje usankcjonowana. Książka się kończy, a czytelnik ze swoją niezaspokojoną ciekawością musi sięgnąć po trzeci tom, żeby się dowiedzieć, jaki wydano werdykt.

 

„Za grzechy ojca” dzięki uprzejmości Saga Egmont oraz Sztukater.pl, przesłuchałem w formie audiobooka. Po raz kolejny miało to zaletę z postaci lektora Krzysztofa Plewako-Szczerbińskiego, który świetnie buduje atmosferę. Niestety jest też wada - wspomnianą końcową dłużyznę trudno jest „przekartować”.

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial