Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Odsiecz

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Odsiecz | Autor: Robert F. Barkowski

Wybierz opinię:

Piotr Tomczuk

 

  Książka przenosi nas w odległe czasy panowania Piastów. Robert Barkowski pisze bowiem o roku 1018. Rok temu Bolesław Chrobry zwyciężył cesarza Henryka II. Podpisany został pokój, a znani nam z poprzedniego tomu wojowie powracają do domów. Tak jest, “Odsiecz” jest drugą częścią cyklu, kontynuacją “Włóczni”. Warto jest ją znać, jednak i bez tego powinniśmy odnaleźć się w przygodach dzielnych wojowników. Wracając zaś do nich, mimo zakończenia wojny, bohaterowie nie będą mogli narzekać na brak wrażeń. Otrzymują bowiem kolejne zadanie. Oprócz rozprawienia się z bandami rozbójników, czeka ich też bardziej delikatna misja. Muszą bowiem dostarczyć księciu Bolesławowi żonę. Kolejną.

 

Największą siłą prozy Barkowskiego jest wspaniałe oddanie opisywanej epoki. Nie brakuje tu wiedzy historycznej, ale także czysto artystycznych opisów warsztatów, karczm, lasów, a także grodzkich uliczek. Opisy natury mieszają się z miejskim zgiełkiem, a całość tworzy genialny, wciągający obraz dawno minionych lat. Kunszt narracyjny autora widać na każdym kroku. Nie brakuje tu też oczywiście opisów krwawych starć i pojedynków. Czasy są bowiem niespokojne, miecze więc w pochwach nie rdzewieją. Waśnie pomiędzy plemionami, spory religijne między chrześcijanami a rodzimowiercami to tylko nieliczne z wielu niepokojów panujących na ziemiach Piastów. Dla czytelników jest to zaś gwarancja przygody.

 

Podczas walki bohaterowie używają mieczy, łuków i włóczni, ale przede wszystkim myślą. Jest to coś, co wyróżnia “Odsiecz” na tle innych powieści historycznych, bowiem wojownicy faktycznie planują swoje ruchy i odznaczają się zmysłem strategicznym. Co więcej, także żartują! Poczucie humoru pojawiające się nawet w ferworze walki obrazuje nam charakter postaci, ale też samego autora. Sprawia to też, że książkę czyta się błyskawicznie.

 

Tutaj warto też zaznaczyć, że autor nie zapomniał o dobrym zapoznaniu się z materiałami źródłowymi. W “Odsieczy” dostajemy świetnie odwzorowane zwyczaje i obrzędy średniowieczne. Nie przeczytamy suchych opisów kolejnych konfliktów zbrojnych, lecz krwistą, realistyczną prozę żywcem wyjętą z wieków średnich. Wspaniała odskocznia i wielka przygoda w słowiańskiej puszczy.

 

Ogromny plus dla autora za umieszczenie w książce mapy terenów Słowian Połabskich na wzór książek fantastycznych. Pozwala to śledzić miejsce akcji na bieżąco. Dodatkowo w książce pojawia się epilog, który wyjaśnia co wydarzyło się naprawdę, co zaś jest fikcją literacką. Świetny zabieg, kształcący, a przy okazji niezwykle ciekawy. Pojawia się nieco literówek i błędów, jednak to już sprawa korektora, który nieco uważniej powinien przejrzeć tekst.

 

Kolejną cechą wydania, do której można się lekko przyczepić, będzie oprawa graficzne okładki. Niestety, ale nie zachęci ona raczej nikogo do sięgnięcia po lekturę, a szkoda. W środku znajdziemy bowiem epicką przygodę, która jest niemal gotowym materiałem na film. Może warto podsunąć ten pomysł polskim twórcom?

Doti

       Jak to u Roberta. F. Barkowskiego, znów odległe czasy piastowskie i znów Połabie. Mamy 1018 rok – rok wygranej przez Bolesława Chrobrego wojny z cesarzem Henrykiem II, zakończonej zawarciem pokoju w Budziszynie. Gromosław, Randulf, Czambor i Bernard, dzielni i weseli wojowie księcia Bolesława, znani nam dobrze z poprzedniego tomu, teraz również nie mogą narzekać na nudę. Drużyna dostaje nowe, odpowiedzialne zadanie. Ma zlikwidować bandy grasujące w lasach Szprewy i bezpiecznie przywieźć księciu nową, czwartą już żonę, Odę Miśnieńską.

 

       Autor przyzwyczaił nas już do tego, że potrafi bardzo plastycznie, sugestywnie odmalować piastowską rzeczywistość. Mamy wrażenie, że sami spacerujemy krętymi uliczkami podgrodzia i zaglądamy przez drzwi licznych warsztatów rzemieślniczych lub też zagłębiamy się, nie bez lęku, w głąb dziewiczych ostępów, gdzie „nieprzebyte lasy, rzeki, potoki, jeziorka, bagna, trzęsawiska, od czasu do czasu polanki. Żadnych śladów ludzkiej obecności, rzadko wąskie drogi, raczej ścieżkom podobne, niespodziewanie się otwierające i jeszcze raptowniej znikające w leśnej gęstwinie lub na brzegu jakiejś rzeczki”.

 

       Ledwie przyjaciele kończą zwycięsko jedną misję, już wysyłani są w kolejną. Bo czasy są niespokojne. Obfitujące w krwawe najazdy sąsiednich plemion, religijne waśnie miedzy chrześcijanami i poganami, broniącymi się zacięcie przed przyjęciem nowej i niezrozumiałej dla nich wiary. Tak więc miecze wojowników nie znają spoczynku, konie wiecznie spieszone, także nie mają wytchnienia. Ale drużynie w to graj, lubią te awantury, lubią też czuć się niezastąpieni. W zacnej kompanii czas szybko mija, a wieczorami mają co wspominać, wszak niejedno razem przeżyli.

 

       Na szczególną uwagę zasługują opisy, liczne w powieści, bojowych potyczek, zasadzek, podstępów wojennych. Nie tylko nie nudzą, ale wydatnie ubarwiają akcję, pokazując przy tym dodatkowe, nieznane wcześniej strony charakteru bohaterów. Myślę tu nie tylko o ich męstwie i umiejętnościach w walce wręcz i na miecze, w strzelaniu z łuku, ale też o niepoślednim talencie strategicznym, który pozwala na inteligentne ułożenie planu ataku, z przewidywaniem wielu alternatyw w przypadku zaskoczenia przez przeciwnika. No i poczucie humoru, ujawniające się nawet w dramatycznych momentach, co pozwala sądzić, że autor powieści również jest nim hojnie obdarzony. To znakomicie rozładowuje napięcie i wywołuje uśmiech. Sprawia też, że książkę czyta się szybko i z prawdziwą przyjemnością.

 

       Takie zanurzenie się w średniowieczną obyczajowość, obrzędowość, krajobraz i problematykę, pozwala nam odetchnąć od trudnych i budzących lęk problemów współczesności, która ostatnio nas nie rozpieszcza, zrzucając na społeczeństwo najpierw grozę pandemii, a następnie wojny.

 

       Co ciekawe, w „Odsieczy” mamy kobiety – wojowniczki w niczym nie ustępujące mężczyznom. Śmiałucha, Matylda, każda z nich przewodzi męskiej drużynie, a wojowie wykonują ich rozkazy bez szemrania.

 

       Czuje się, że to czasy brutalne i o śmierć łatwo. Jak nie od wrogiego miecza, to w karczemnej bójce lub w wyniku jednej z wielu chorób, na które nikt nie zna skutecznego lekarstwa. Miłość trafia się tak łatwo jak zdrada i tak samo trudno o niej zapomnieć. Za to przyjaźń cenniejsza jest od złotego kruszcu i bywa, że nie raz, nie dwa druh druhowi życie ratuje. W wyniku wrogich najazdów zagrożone są kościoły. Drużyna Bolesławowa usiłuje zabezpieczyć święte relikwie, a księży i mniszki przewieźć w bezpieczne miejsce. Jak widać dzieje się wiele, jedna przygoda goni drugą, Na pewno nikt się przy lekturze nie znudzi. Zatem czekamy na następne perypetie dzielnych wojowników Bolesława Chrobrego, mając nadzieję, że zaczęły już powstawać chociaż w wyobraźni autora.

 

 
 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial