Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Akuszerki

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Akuszerki | Autor: Sabina Jakubowska

Wybierz opinię:

Atypowy

  Nie wiem nawet od czego zacząć, by oddać to jak dobra jest to książka. Im więcej czytam, tym rzadziej decyduję się na przyznanie maksymalnej oceny. Zarezerwowana jest ona dla takich powieści jak ta autorstwa Sabiny Jakubowskiej! To wielka książka i bynajmniej chodzi mi tu o jej format i objętość niebagatelnych siedmiuset stron. Ostatnio miałem okazję czytać kilka takich „cegieł” jak np. „Na wschód od Edenu”, ale są to powieści „nie nasze”, traktujące o dalekich nam realiach. Wygląda jednak na to, że doczekaliśmy się naszej polskiej, współczesnej sagi.

 

Sabina Jakubowska zabiera nas do niewielkiej wioski w pobliżu Krakowa. Przyglądamy się życiu Franciszki, która idąc w ślady przybranej matki (choć nie taki miała plan) zostaje akuszerką. Powieść rozpoczyna się w zimie 1885 roku, kiedy to główna bohaterka traci swoje dziecko niedługo po porodzie. Pewien zbieg okoliczności sprawia, że zostaje zatrudniona jako mamka, a niedługo potem korzysta z możliwości podjęcia nauki w krakowskiej szkole położnych. Franciszka jest jedną z tych postaci, które odnajdują w sobie silne poczucie misji. Chce aby jej życie było użyteczne, nawet jeśli przyjdzie jej za to zapłacić cenę niezrozumienia, odrzucenia i innych najrozmaitszych przykrości. To dlatego wraca na wieś, gdzie nie wszyscy godzą się cenić wyżej wiedzę medyczną niż przekazywane z pokolenia w pokolenie zabobony.

 

Franciszka niestrudzenie dedykuje swoje życie innym. A my towarzyszymy jej na przestrzeni lat, zmieniających się pór roku i nastrojów społecznych. Akcja powieści obejmuje okres od 1885 roku aż do 1950 roku. Każdy kto choć odrobinę zna historię wie jak newralgiczny jest to czasokres dla naszej narodowości, żeby nie powiedzieć, że dla losów całego świata. Odzyskanie niepodległości oraz dwie wojny światowe. Czas niepokojów, chorej nienawiści, niesprawiedliwości, krzywdy, biedy i głodu oraz masowych mordów. A mimo tego wszystkiego pewne rzeczy pozostawały niezmienne. Ludzie kochali, byli dla siebie, zawierali małżeństwa i rodziły się dzieci. Przy tym ostatnim pomoc Franciszki była często nieodzowna.

 

Jeśli chcecie dowiedzieć się jak wyglądało życie w podkrakowskiej wsi w tym czasie, albo jesteście ciekawi na czym polegała praca akuszerki oraz jak się zmieniała na przestrzeni lat – jest to powieść dla Was. Ale chciałem zaznaczyć, że to powieść również dla tych, którzy nie interesują się położnictwem. Ja nie byłem pewien czy odnajdę się w tej sadze, gdy zapoznałem się z zarysem fabuły. Jednak mnóstwo pozytywnych opinii, na które natrafiłem w Internecie, sprawiło, że postanowiłem sięgnąć po książkę Sabiny Jakubowskiej, a potem… miałem trudność, żeby ją odłożyć.

 

Są takie pozycje, które zdają się przytłaczać nas swoją objętością, do czasu aż zaczniemy je czytać. Potem jesteśmy wdzięczni autorowi, że nie zdecydował się na skróty. A na koniec nieraz żałujemy, że historia już się kończy. Tak miałem z „Akuszerkami”.

 

Możecie zastanawiać się jakim cudem Sabina Jakubowska była w stanie napisać tak dobrą książkę dotyczącą w dużej mierze położnictwie. Sama od lat towarzyszy kobietom przy porodach i pochodzi z rodziny, w której nie tylko ona zasługuje na miano akuszerki. Nie ukrywa, że przy książce inspirowała się w dużej mierze zapiskami swojej prababki, dlatego choć mamy do czynienia z fikcją literacką, to powinniśmy zdawać sobie sprawę, że wiele opisanych wydarzeń inspirowanych było rzeczywistymi doświadczeniami. W ten sposób powstała saga rodzinna, pełna pięknych emocji. Emocji, które udzielają się również czytelnikom. Nie sposób nie wzruszyć się w pewnych fragmentach. Towarzyszy nam też autentyczna radość, gdy jesteśmy świadkami pomyślnego rozwiązania w nieraz skrajnie trudnych warunkach.

 

Serdecznie polecam. Idealna lektura na długie jesienne i zimowe wieczory. Jedna z tych książek, których się nie zapomina. Dla mnie maksymalna ocena jaką można przyznać. Za styl, język i niezwykłe ciepło, którym otula. Mam nadzieję, że Sabina Jakubowska napisze więcej książek, warto zapamiętać to nazwisko.

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial