Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Krąg Polarny

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Krąg Polarny | Autor: Liza Marklund

Wybierz opinię:

upupa_epops

 Sofia – córka lokalnego polityka, której mały braciszek zmarł w dzieciństwie kilka tygodni po urodzeniu. Jej matka już nie podniosła się po tym przeżyciu.

 

Agnetta – jąkająca się dziewczyna, samotnie opiekująca się matką chorą psychicznie. Wyjechała i nie utrzymuje kontaktów z dawnymi koleżankami.

 

Brigitte – przebojowa, energiczna, z własnym zdaniem i burzą włosów pochodzi z bardzo zamożnej rodziny.

 

Suzanne – szuka swojej tożsamości, podkochuje się w Brigitte, choć stara się utrzymać wszystko w tajemnicy.

 

Carina – wychowana w niezamożnym ciasnym mieszkaniu, które dzieliła z rodzicami i rodzeństwem, nosi w sobie tajemnicę pewnego wybryku sprzed lat.

 

Pięć dziewcząt, pięć życiorysów i pięć książek poleconych przez nie, tworzących poszczególne części opowieści. Każda z bohaterek pochodzi z innej rodziny: takich gdzie są oboje rodzice i gdzie jest tylko jeden, z rodzin zamożnych, biednych i tych średnich, niektóre mają rodzeństwo, a inne są jedynaczkami. Wszystkie je, zwykłe z pozoru nastolatki , łączy wspólna pasja – czytanie książek. Realizują ją podczas spotkań założonego przez siebie klubu czytelniczego, któremu nadały nazwę Kręgu Polarnego. I choć wydaje się, że nie ma nić spokojniejszego, bardziej relaksującego niż rozmowa o książkach, to okazuje się, że ich debaty były niejednokrotnie naelektryzowane niczym tropikalna burza.

 

Łączy je jeszcze jedno: zniknięcie Sofii, latem 1980 roku.
Dziewczyna wyszła po jednym ze spotkań dyskusyjnych i ślad po niej zaginął.

 

40 lat później podczas remontu wiaduktu w jednym z filarów ekipa remontowa odnajduje zmumifikowane, bezgłowe szczątki. Przedmioty znalezione przy zwłokach jak również odzież wskazują że jest to zaginiona przed laty Sofia.
Sprawę prowadzi policjant, Wiking Stromberg, obiekt westchnień nastolatek 40 lat wcześniej i chłopak jednej z pięciu członkiń Kręgu Polarnego Brigitty. Zarządza przejrzenie dokumentacji sprzed lat, wznawia śledztwo i zaczyna rozmawiać z Brigittą, Suzanne i Cariną.
Czytelnik podobnie jak policjant zacznie zadawać sobie pytania:

 

Dlaczego ciało nie ma głowy? Czy ze zniknięciem Sofii mieli coś wspólnego Amerykanie z bazy? Gdzie jest Agnetta? Jaką rolę odegrał Wiking? Co wiedzą pozostałe kobiety?

 

Książka momentami przypomina klasykę kryminałów w stylu Agaty Christie, gdzie liczba podejrzanych jest ograniczona, a prawdopodobieństwo, że zbrodni dokonał przypadkowy autostopowicz – praktycznie zerowe. Atmosfera gęstnieje, autorka co kilka stron przedstawia nowe fakty, a każdy z nim mógłby być motywem dla zbrodni. Kiedy wydaje się nam że znamy odpowiedź na pytanie nurtujące każdego czytelnika, czyli „kto zabił?”, dostajemy nową porcję informacji, które sprawiają, że nic już nie jest takie pewne.
Dużo w tej książce psychologii, kronikarskiej relacji, dusznej atmosfery małego miasteczka i jej lokalnych postaci.
Koniec dość zaskakujący, choć przez ostatnie kilkadziesiąt stron wiemy już kto stał za mroczną zbrodnią.

 

Nie ma w książce jednak zwrotów akcji na miarę Stiega Larssona, psychologia zbudowana płasko w porównaniu do mistrzostwa duetu Hjorth&Rosenfeldt, mało literackości Hakana Nessera. Opowieść dość rozwleczona, przegadana, a śledztwo ślamazarnie toczy się nad wyraz ślamazarnie i praktycznie nic o nim nie wiemy. Autorka upycha policjanta prowadzącego dochodzenia gdzieś w tle, mimo że jest jedną z głównych postaci. Głos oddaje damskim bohaterkom książki i ich monologom wspomnień co pozbawia książkę naturalnej dynamiki klasycznego kryminały zbudowanego wokół poszukiwań, przesłuchań, nowych dowodów, świadków. Wszystko to sprawia, ze koniec, który zawsze jest w kryminałach niebywale ekscytujący, tu powoduje raczej westchnienie ulgi.

 

Przynajmniej jeśli z kryminałami jesteśmy nieco zżyci. Na deszczowy dzień w pensjonacie nad morzem – bardzo dobra, żeby zachwycać się nią jako znakomitym dziełem literatury kryminalnej - nie.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial