Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Stanisław Bareja. Jego czasy i filmy

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Stanisław Bareja. Jego czasy i filmy | Autor: Dorota Skotarczak

Wybierz opinię:

Inka

 Książka Doroty Skotarczak, specjalistki od historii wizualnej i historii kultury, wykładowcy na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu z tytułem profesora to monografia poświęcona (jak głosi podtytuł) nie tyle życiu i twórczości, co twórczości i czasom, w jakich żył Stanisław Bareja. Kultowy reżyser, którego fenomen, zmysł obserwacji codzienności i prześmiewczy humor wciąż pobudza wyobraźnię.

 

Rodzi się pytanie: w jakim stopniu opisywane przez niego sytuacje odczytywane są przez odbiorcę znającego kody PRL- u, a w jakim przez obecnego, nastoletniego widza. Autorka stara się ambitnie, krok po kroku, analizując poszczególne tytuły filmowe dać odpowiedź. Już we wstępie podkreśla, że zjawisko pod hasłem: Bareja to ewenement w skali naszego kraju. Przykład kina autorskiego, rozpoznawalnego dzięki charakterowi indywidualnego stylu, który nie mógłby zaistnieć i rozwinąć się w warunkach zachodniego przemysłu rozrywkowego. Kinematografii wolnej od cenzury. Filmoznawcy podkreślają, że to użycie (z konieczności) ezopowego języka (na poziomie lingwistycznym, ale i technicznym, związanym z realizacją filmu) wymusiło szukanie alternatywnych dróg przedstawiania własnej wizji świata. Często – komentarza społeczno – politycznego. Tyle, że Bareja w przeciwieństwie do ówczesnych trendów w kinematografii polskiej, znalazł na to inny sposób.

 

„Wielcy” reżyserzy tacy, jak Andrzej Wajda, Andrzej Munk, Kazimierz Kutz, Jerzy Kawalerowicz z polskiej szkoły filmowej, czy Krzysztof Kieślowski lub Krzysztof Zanussi reprezentujący kino moralnego niepokoju wybierali tematy poważne, patetyczne, ogólnoludzkie, filozoficzno – etyczne. Komponując w różnych konfiguracjach fabuły oparte na klasycznych hasłach – wzorcach: Bóg, honor, ojczyzna. Tymczasem Bareja wybrał ścieżkę narodowego błazna – prześmiewcy. I płacił za tę niesubordynację wysoką cenę. Grał na nosie oficjalnej linii jedynie słusznego programu repertuarowego, głoszącego społeczne zaangażowanie bohatera w pracę kolektywu. Podkreślającego ideologiczne motywacje postaci, umoralniającą fabułę i realizował, po prostu, dobre komedie, śmieszące do dziś. O czym świadczą liczne powtórki na kanałach różnych stacji telewizyjnych i kolekcjonerskie edycje na płytach DVD.

 

Jakże inne to podejście od tego reprezentowanego w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Bareja traktowany przez krytyków z pobłażaniem i często jawnie wyśmiewany przez kolegów „po fachu”, od kilkunastu lat przeżywa swój renesans, a pejoratywne pojęcie : bareizm, uknute (nomen omen) przez Kazimierza Kutza na określenie miałkich treściowo, infantylnych i absurdalnych produkcji zostało przedefiniowane i obecnie sygnuje filmy kultowe spod znaku inteligentnej ironii i groteski. Na pewno więcej w nich będzie gagów ze stajni Monty Pythona, niż poetyckich symboli i wajdowskich alegorii. Dorota Skotarczak dzieli swój obszerny wykład na dwanaście rozdziałów, kończąc pokaźną bibliografią i indeksem osób. Dla ubarwienia wywodu – kilka fotografii czarno – białych i kolorowych. Równie cenne jest również nakreślenie stanu badań nad twórczością Barei i ich krótkie, syntetyczne streszczenie.

 

W pierwszej części przedstawia dzieciństwo reżysera w kontekście sytuacji politycznej. Staś rodzi się w 1929 roku, dorasta w czasach wojny, tworzy w Polsce socjalistycznej, Polsce komunistycznej. Niby to biografia, ale więcej informacji dotyczy wydarzeń z kroniki ogólnej, niż życia rodziny. Lekki styl tej naukowej, bądź co bądź książki, to niewątpliwie zasługa samej autorki, dzięki której publikacja przypomina bardziej opowieść filmową niż solidne opracowanie. Dlatego, chociaż nie wiadomo, czy przyszły Stanisław oglądał w dzieciństwie disnejowską Królewnę Śnieżkę, to istnieje już całkiem sporo przesłanek, by stwierdzić, że bardzo poważnie zastanawiał się nad karierą w branży elektrycznej. Na szczęście wygrała łódzka filmówka, której nie ominęły siermiężne wymogi socrealizmu.

 

Skotarczak nie skupia całej uwagi na Barei. Umieszcza jego postać w kontekście lat pięćdziesiątych. Zmieniających się układów politycznych, ekonomicznych, obyczajowych. Kreśli szeroko i bez kompleksów szczegółowy obraz polskiego społeczeństwa próbującego przetrwać w zniewolonym państwie. Ba! nawet tworzyć. Z tego okresu wyłania się student Bareja: „uczynny, prostoduszny, z poczuciem humoru”. Erudyta. Czytelnik poznaje też jego propozycje filmów dyplomowych: Drugie sumienie i Gorejące czapki. Dlaczego dwóch? Bo żaden nie został zaaprobowany przez komisję i w rezultacie Bareja przez długie lata reżyserował bez uprawnień do reżyserowania, a nawet statystował w projektach innych twórców. Uznanie zdobył dopiero w 1960 roku za fabułę Męża swojej żony.

 

Przy okazji autorka niniejszej publikacji kreśli smutny i gorzki obraz pracy na planie filmowym w latach sześćdziesiątych. Centralizację zadań, programowość ideologiczną, problemy ze sprzętem, reglamentacją taśmy filmowej, kolaudacją. I dla równowagi przytacza od razu anegdoty lub cytaty wyolbrzymiające groteskę polskiej rzeczywistości. Próby artystycznego ujarzmienia tych absurdów.

 

Kolejne rozdziały podkreślają, jak duży wpływ na popularność filmów Barei mieli aktorzy w nich występujący (m. in. Elżbieta Czyżewska, Wiesław Gołas, Bogumił Kobiela, Bohdan Łazuka, Daniel Olbrychski, a potem nieodłączny, niezastąpiony Stanisław Tym). Znalazło się tutaj również omówienie zjawiska bareizmu. Z różnych punktów widzenia, w wypowiedziach wielu uznanych twórców. Autorka rozdziela także całą filmografię Barei na poszczególne okresy związane z indywidualnym dojrzewaniem jego stylu, ale i zmieniającymi się przedziałami czasu wyznaczonego przez historię.

 

Lata siedemdziesiąte zastają reżysera przy pracy nad kultowymi już filmami (jak większość filmów Barei) Poszukiwany, poszukiwana, Nie ma róży bez ognia. Dzięki Skotarczak możemy niemal śledzić pracę na planie filmowym, uczestniczyć w zdjęciach próbnych, walczyć z cenzurą wtrącającą się do kolejnych wersji scenariusza. A mimo to produkcje odniosły duży sukces frekwencyjny. Sprawdzony, amerykański schemat komedii „lekkiej, łatwej i przyjemnej” w połączeniu z polskim kolorytem obnażającym prześmiewczo PRL nie mógł nie zadziałać. Działa zresztą nadal. Bawiąc kolejne pokolenia. Dojrzały Bareja to Brunet wieczorową porą, a następnie nieśmiertelny Miś, cytowany do dziś. Bareja osiąga w nich mistrzostwo stylu. Tropi absurdy PRL-u, szpikuje obrazy aluzjami do polityki, artystycznego światka.

 

Bardzo ciekawie prezentuje się lista propozycji cenzury co do usunięcia konkretnych scen. Czego nie można było pokazać w Misiu? Skotarczak punktuje: sceny kupowania mięsa w kiosku, sceny wręczania paszportu i tak dalej (łącznie trzydzieści dwa punkty). I na koniec – nieśmiertelne Alternatywy 4 oraz Zmiennicy. Hity telewizyjne lat osiemdziesiątych. Pierwszy – o tyranie dozorcy terroryzującym mieszkańców najsłynniejszego chyba, filmowego bloku. Drugi – o taksówkarzach.Bareja, gdyby żył, na pewno byłby usatysfakcjonowany, że w końcu humor w jego filmach pomógł ludziom opierać się komunizmowi, a nawet przetrwał do bezpiecznych już czasów wolności myśli i słowa.

 

Tekst Doroty Skotarczak jest spójny, przejrzysty. Konsekwentny w każdym rozdziale.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial