Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Uwalnianie

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Uwalnianie | Autor: Iga Kowalska

Wybierz opinię:

olivia_czyta

 Nina, główna bohaterka powieści mierzy się z zaburzeniami odżywiania. Stały się częścią jej. Autorka przedstawia historię dziewczyny, której myśli prowadzą do otchłani ciemności.

 

Jedna z najgorszych książek, jakie przeczytałam w tym roku i w całym swoim życiu. Pomysł był dobry. Autorka poruszyła tematykę zaburzeń odżywiania, temat, który warto poruszać dla zwiększenia świadomości, ale i pochylenia się nad problemem, który w XXI w. jest niestety powszechny. Absolutnie nic z tego nie wyszło.

 

Książka zainteresowała mnie właśnie tą psychologią, tym bardziej że to powieść fabularyzowana, więc wydawało mi się, że będzie łatwiejsza do przyswojenia. Zacznijmy od początku. Książka jest bardzo krótka, więc to już rodzi wątpliwości, jak w tak objętościowo niewielkiej powiastce można zmieścić całą historię, bo gabarytami to bardziej przypomina opowiadanie. To był dopiero początek. Potem wcale nie jest lepiej.

 

Książka podzielona jest na rozdziały, jednak one nie łączą się ze sobą. Odczucia są takie, jakby autorka swoje refleksje i przemyślenia przelała na papier z zamiarem przemycenia ich w fabularnej powieści. Styl jest kiepski, mocno amatorski, potoczny, ale w tym negatywnym znaczeniu, a do tego straszliwie dziwny. Udziwnione porównania, które nijak się nie kleiły. Zdarzały się sformułowania nad wyraz wulgarne, nawet dla mnie, pielęgniarki raz zostały określone jako "pizdy pielęgniarki". Nie popieram ich postępowania i upokarzania tych dziewczyn chorych na zaburzenia odżywiania, ale nie podobają mi się takie prymitywne określenia. Fatalny styl najbardziej udowadnia "robić sobie życie".

 

Jak to przeczytałam, to miałam mózg w strzępach. Bardzo drażni mnie, gdy ktoś nie umie pisać i potem wszędzie wciska "robić" w każdej możliwej formie, bo nie umie ładniej ubrać w słowa tego, co ma na myśli. Uważam, że na okładce powinno znajdować się ostrzeżenie - "Czytasz na własną odpowiedzialność.

 

Przy lekturze i tym samym zetknięciu się z piórem autorki istnieje niebezpieczeństwo bólu zębów. Oczu też. Od patrzenia na te głupoty". Kompletny chaos, który w tej książce panuje, nie pozwala na ani polubienie, nie mówiąc już o utożsamieniu się z bohaterką, ani chociaż zrozumienie tej historii. Nie jest to typowa linearna fabuła, niby zachowana jest tu jakaś chronologia, ale bohaterowie najpierw znajdują się w jednym miejscu, potem w drugim, nie ma żadnej wzmianki o tym, że mają gdzieś podróżować.

 

Mimo jej niewielkich gabarytów męczyłam ją strasznie, skończyłam niedawno i nie pamiętam z niej nic. Główna bohaterka wydała mi się nieco nieokrzesana, wiem, że choroba miała na nią wpływ, ale nie można wszystkiego tłumaczyć chorobą. Jedyny fragment, który zapamiętałam to opis warunków panujących w szpitalu oraz zachowanie pielęgniarek i na ogół pracowników. Nic więcej. Poszatkowanie miało chyba oddać chaos, z którym musiała mierzyć się bohaterka, ale czytelnik przez to gubi się w treści, bo fabułą tego nazwać nie można. Mało jest tutaj o tym, jak bohaterka popadła w zaburzenia psychiczne. Niby coś jest, ale nie ma za dużo o jej rodzicach, o jej dzieciństwie, bynajmniej ja nic nie zapamiętałam. Spodziewałam się emocjonalnej historii, a ona mnie w ogóle nie poruszyła.

 

Cieszę się jedynie z tego, że autorka przedstawiła wizytę bohaterki u lekarza psychiatry i to, że jest to normalny lekarz i nie chodzą do niego "wariaci". Może gdyby była dłuższa, to zyskałaby trochę, ale z drugiej strony z pustego to i Salomon nie naleje. Podsumowując — kiepski debiut, którym nie warto zawracać sobie głowy.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial