Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Przerwana Lekcja Muzyki

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Przerwana Lekcja Muzyki | Autor: Susanna Kaysen

Wybierz opinię:

Inka

 Jest taki siedemnastowieczny obraz Jana Vermeera pod tytułem Przerwana lekcja muzyki, na którym młoda dziewczyna, zamiast grą na lutni, zajmuje się czytaniem listu. Ale to nie instrument, nie kreska mistrza ma tutaj znaczenie. Najważniejsze jest spojrzenie głównej bohaterki. Smutny wzrok kobiety skierowany wprost na widza obserwatora wyraża pytanie. Trudne do określenia emocje. I tego samego dotyczy książka Susanny Kaysen, która w tytule nawiązała do malarstwa holenderskiego.Przerwana lekcja muzyki, zarówno obraz, jak i lektura, sugerują gwałtowne oderwanie od jednej czynności, by oddać się drugiej. Czy dobrowolne? Vermeera już nie zapytamy, ale możemy sięgnąć do pamiętnika autorki.

 

Susanna Kaysen opisała w nim dwuletni pobyt w szpitalu psychiatrycznym McLean, gdzie słynnymi „kuracjuszami” byli między innymi Sylvia Plath, czy Ray Charles. Swoje doświadczenia, szczerze i z reporterską wręcz dokładnością wzbogaconą wyciągiem z autentycznej karty chorobowej jako załącznika, przelała na papier po dwóch dekadach od traumatycznego epizodu. W niniejszej autobiografii skrupulatnie kreśli drogę prowadzącą do zamknięcia, postawienia diagnozy, leczenia, uwolnienia i dalszego życia.

 

Jej głównym mottem wydaje się być niedowierzanie, że tak niewiele trzeba, by osądzić człowieka i uznać go za jednostkę chorą. Już Zygmunt Freud uważał, że „Nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani”. Pozycja Kaysen udowadnia, że granica między pojęciami „zdrowy”, „chory” jest tak niewyobrażalnie cienka i nieuchwytna, że praktycznie każdy może się znaleźć po niewłaściwej stronie. Z tego względu Przerwana lekcja muzykijest lekturą ku przestrodze. Podobnie jak wiele innych, lepiej lub gorzej ocenianych, przykładowo: Szklany klosz Sylvii Plath, Lot nad kukułczym gniazdem Kena Keseya, Zapiski z domu wariatów Christiane Lavant, K-PAX Gene’a Brewera, czy Szpital Przemienienia Stanisława Lema.

 

Tutaj poznajemy wersję wydarzeń widzianych z perspektywy młodej dziewczyny, żyjącej w Ameryce lat sześćdziesiątych, pracującej jako sekretarka i nie mającej sprecyzowanego planu na przyszłość, która w chwili słabości i załamania próbuje popełnić samobójstwo. Krótka rozmowa z lekarzem, diagnoza: borderline i szybka podróż do szpitala. Aż nieprawdopodobne, że wystarczyło być nadwrażliwą dwudziestolatką, nieradzącą sobie zawodowo, zestresowaną, niestabilną, z napadami lękowymi i stanami depresyjnymi, by nadać jej kategorię osobowości z pogranicza. I rodzi się od razu pytanie. Czy wszystkich wahających się między schizofrenią a nerwicą należałoby kierować na specjalistyczne leczenie? W obecnych czasach okazałoby się, że jest to całkiem wysoki odsetek…

 

Zatem mamy młodą dziewczynę przekraczającą kolejne kręgi piekielne. Chociaż mało tutaj głębszych porównań do Dantego i tak obraz szpitala kreślony przed czytelnikiem jest niezbyt zachęcający. W prostych opisach Susanna serwuje liczne przemyślenia, podaje charakterystyki pacjentów, zwyczaje panujące na oddziale i metody terapii. Ambitnie stara się nawet analizować problemy psychiatryczne. Ale poziom stylistyczny tej książki jest czasem zbyt „częstochowski”, sięgając do terminologii lirycznej. Warto podkreślić, że rytm narracji oddaje dosyć wiernie rytm otępienia umysłowego bohaterki. Dużo jest pourywanych wątków bez kontynuacji, stanów zawieszenia akcji, chaotycznych, pojedynczych myśli oraz niechronologicznych zapisów.Ale przecież takie są uroki pamiętnika. Nie chodzi zatem o mankamenty fabuły, a bardziej o język, stan tłumaczenia.

 

Ciekawie, w formie anegdot, albo raczej małych studiów przypadków, przedstawione są losy współtowarzyszek niedoli Susanny. Młodych kobiet, reprezentantek różnych zaburzeń: od kleptomanii (Georgina), piromanii (Polly), przez socjopatologię(Lisa), do uzależnień kompulsywnych(Daisy). Każda z bohaterek w zupełnie inny sposób traktuje pobyt w szpitalu. Dla jednych jest to bezpieczny azyl z ustalonym porządkiem dnia i rytuałami ułatwiającymi życie, dla innych, wręcz odwrotnie, więzienie ograniczające wolność osobistą.

 

I o ile w książce główny nacisk położony jest jednak na emocje Susanny, to już w filmie Jamesa Mangolda z 1997 roku, pod tym samym tytułem, mamy kilka równorzędnych biografii. Na tyle charakterystycznych, że role Winony Ryder, Angeliny Jolie, Brittany Murphy i Whoopi Goldberg są mistrzowskimi popisami aktorskich umiejętności.

 

Być może obraz silniej przemawia, ale słowo lektury ma swoją moc w epilogu, gdzie poznajemy dalsze losy bohaterek. Warto zatem zapoznać się z całym pakietem. Przeczytać książkę. Obejrzeć film.

Agnieszka Fox

 „Przerwana lekcja muzyki" malarza Jana Vermeer'a to obraz, który wywołał w autorce gamę różnorodnych emocji. Dzięki tej książce mogłam dowiedzieć się o wspomnianym artyście, zwrócić uwagę na obraz i odkryć, że autorka jest zdecydowanie bardziej wrażliwa na jego estetykę niż ja.

 

Susanna Kaysen opisała własną historię, kiedy to w wieku 18 lat trafiła do szpitala psychiatrycznego z późniejszą diagnozą zaburzenia typu borderline. Jestem zachwycona kunsztem pisania o emocjach i uczuciach, sposobie przekazu. Czytając książkę nie masz wrażenia, że to wariatka, chociaż czasami pisarka wprost o tym pisze. No bo w końcu, według niej, kto trafia do szpitala psychiatrycznego? Kaysen nie pisze o swoim dzieciństwie, dużo tam znaków zapytania. Myślę, że największy ukłon z jej strony był w kierunku osób z pogranicza, aby opisać jak najbardziej dokładnie co czują takie osoby, jak przebiega ich proces leczenia. Daje też nadzieję na wyleczenie się – chociaż oczywiście wszystko zależy od samego procesu leczenia i stopnia zaburzenia.

 

Akcja książki, jeśli tak to można nazwać, sięga do końca lat 60. XX wieku. Nie zauważyłam jednak dysonansu pomiędzy przeszłością a teraźniejszością – stosowane metody czy sposoby postrzegania i opisywania uczuć okazują się być nadal aktualne. Autorka zwraca uwagę, że jest jeszcze szansa, że zmieni się sam system leczenia osób z różnymi psychicznymi zaburzeniami – farmakoterapia to poziom ostateczny, a jakże popularny i nade wszystko dominujący.

 

Nie dowiesz się czytając książkę co szczególne głupiego autorka zrobiła albo jak bardzo skrajne podejmowała decyzje. Wspomina, owszem, o próbie samobójczej i skłonności do adrenaliny seksualnej. Ale przede wszystkim czytasz o cierpieniu, wewnętrznej walce, potrzasku, samotności.

 

Opis szpitala psychiatrycznego, tego jak funkcjonuje, kto w nim pracuje, jakie pełni role wydaje się być nadal aktualny. Stanowi obraz dwóch struktur – świata normalnego (personelu) i świata zaburzonego (pacjentów). Oba światy przenikają się i uzupełniają. Myślę, że nie każdy jest w stanie w takim środowisku pracować. Z kolei osoby opuszczające szpital, nawet jeśli próbują adaptować się w społeczeństwie to zawsze już będą piętnowane z powodu przebywania w szpitalu psychiatrycznym.

 

Choroba psychiczna to nie tylko myśli samobójcze i przysłowiowe białe słonie na ścianie. To często odrealnienie, perwersje. Susanna podkreśla, jak wielki ból sprawia nadwrażliwość na rzeczywistość, nawet na to, co spotyka współpacjentki. W szpitalu zawiązują się przyjaźnie, tworzą się związki partnerskie, relacje seksualne, często ma miejsce rywalizacja. Autorka nie oszczędza czytelnika w wymienianiu nazw środków farmakologicznych, które powodują wyciszenie pacjenta, a może nawet i jego przygaszenie, byle nie robił zamętu i nie prowokował innych.

 

Autorka przyznaje, że psychoterapia i psychoanaliza będą pomocne tylko wtedy, kiedy pacjent (albo klient) będą mieli równowagę pomiędzy umysłem a mózgiem. Umysł nie może sprawnie pracować, kiedy mózg ma deficyty chemiczne. Faszerowanie lekami nie pomoże, gdy one usypiają umysł. Susanna wyszła ze szpitala zdrowa, przeszła terapię, nie dostawała bardzo silnych środków. Twierdzi, że to mogło ją uratować. Była jednak niepewna końcowej diagnozy, czy aby na pewno jest zdrowa? Po wielu latach postanowiła opisać swoją historię, sięgnąć do dokumentacji medycznej i zrozumieć, kim była, kim jest i czy faktycznie ma już za sobą chorobę?

 

Książka doczekała się ekranizacji pod tym samym tytułem, z doskonałą obsadą.

 

 
 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial