Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Zemsta

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Zemsta | Autor: Natasza Socha

Wybierz opinię:

Literatka

 Polska komedia dla kobiet. Czy trzeba mówić więcej? W świecie filmu kojarzy się to jednoznacznie źle. W świecie literatury, nie zawsze. W końcu Grochola czy Szwaja to nazwiska nie tylko popularne, ale i w wielu kręgach cenione. Ich książki są przyjemne, bezpretensjonalne i zabawne. Czy Natasza Socha ma szansę dołączyć do tego zacnego grona? „Zemsta. Agencja rozbitych serc” to pierwsza część nowego, komediowego cyklu dla kobiet.

 

Zaczyna się typowo. Trzydziestojednoletnia Agata traci pracę. Studiów nigdy nie ukończyła, dzięki urokowi osobistemu udało jej się znaleźć pracę asystentki w kancelarii prawnej. Popełniła jednak jeden błąd. Jeden, ale jakże poważny. Wdała się w romans z szefem. To może jeszcze nie było aż tak wielkim błędem jak to, że uwierzyła w jego poważne zamiary. Szef postanowił jednak wrócić do żony, a Agatę wyrzucić na bruk. Nie mając gdzie się podziać i z czego zapłacić rachunków postanawia więc, że zacznie pomagać innym, równie łatwowiernym jak kiedyś ona kobietom w tropieniu ich wiarołomnych partnerów. Pakuje więc do różowego seata swoją kotkę Christie (wiecie, Agata i Christie) i ruszają w świat. A właściwie to na ulice Warszawy, gdzie mobilne biuro Agencji Rozbitych Serc zdobywać będzie klientki.

 

Pomysł na fabułę całkiem zabawny. A jak z realizacją? Cóż. Tu zaczynają się schody. Bo oprócz historii całej plejady zdradzanych (i nie tylko) kobiet przewijających się przez różową Alhambrę Agaty, musimy zmierzyć się z jej prywatną historią. Agata będzie starała się zemścić na szefie, do czego wykorzysta swojego byłego kolegę z pracy. I zrobi to w bardzo nieładny sposób.

 

Agata z impetem przepchnęła się łokciami na sam szczyt listy najgorszych protagonistek literatury kobiecej. Według autorki ma trzydzieści jeden lat. Ja jej wiek umysłowy oceniam na maksymalnie piętnaście. Jest naiwna, zapatrzona w siebie, irytująca i przekonana o własnej nieomylności. Wszyscy wokół, ze szczególnym uwzględnieniem sympatycznych bohaterów drugoplanowych, tracą dla niej głowę. Kiedy mówi ojcu, że wdała się w romans z szefem i wyrzucili ją z pracy i teraz założy agencję detektywistyczną, ojciec... oferuje jej samochód na biuro. Takich przykładów jest w tej powieści na pęczki. Przez 370 stron lektury czekałam, aż powinie jej się noga.

 

Przy takiej głównej bohaterce trudno nie wypaść dobrze, dlatego może inne postacie wydają się o wiele sympatyczniejsze. Z wyjątkiem zdradzieckiego szefa, który oczywiście jest zły i podły. „Zemsta” pełna jest barwnych postaci, które choć objawiają się nam tylko na chwilę, wzbudzają pozytywne uczucia. Chociażby klientki Agaty i ich mężowie. Same „sprawy detektywistyczne” Agaty nie są może specjalnie skomplikowane, jednak nie można odmówić autorce pomysłowości. Jeśli Natasza Socha nadal będzie chciała iść w tym kierunku z pewnością będzie musiała się nagimnastykować, by czymś jeszcze zaskoczyć swoje czytelniczki.

 

Obok irytującej głównej bohaterki stoi jeszcze jedna rzecz, która sprawia, że książka jest... po prostu słaba. Poczucie humoru autorki. Podczas lektury tej „komedii detektywistycznej” zaśmiałam się... raz. Autorka zupełnie nie trafiła w moje poczucie humoru. Większość żartów była żenująca, na poziomie filmów z Tomaszem Karolakiem. A skoro mowa o przemyśle filmowym, prawa do serialu zostały sprzedane – jak dumnie głosi naklejka na okładce. I tutaj doszukiwałabym się dla „Agencji rozbitych Serc” szansy na sukces. Nieco przerysowane postaci drugoplanowe, duży potencjał drzemiący w formule agencji detektywistycznej oraz spore pole do popisu w scenach śledztwa, gdzie dobrze może wyjść humor sytuacyjny – wszystko to sprawia, że z umiarkowaną ciekawością będę śledzić losy potencjalnego serialu. Może nawet dobrze zagrana Agata nie irytowałaby aż tak bardzo?

 

Nie jest to z pewnością książka, która oczaruje każdego. Jest w niej humor i lekkość, lecz jeśli sięgacie po komedie detektywistyczne z sentymentu do nieśmiertelnej Joanny Chmielewskiej – możecie się zawieść. Jeśli jednak szukacie czegoś lekkiego na dwa, góra trzy wieczory, a do tego należycie do osób, którym wiele do śmiechu nie trzeba, śmiało możecie dać szansę „Agencji”. Mnie niestety powieść rozczarowała i raczej nie sięgnę po dalsze, zapowiedziane już przygody Agaty.

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial