Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Wirus

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wirus | Autor: Robin Cook

Wybierz opinię:

żuczek75

Kiedy biorę do ręki „Wirusa” czuję dreszczyk ekscytacji, ale też nostalgię za minionymi czasami. W latach ‘90 zaczytywałem się thrillerami medycznymi, których jednym z ojców jest zdecydowanie Robin Cook. Przypomina mi się „Coma”, która została z sukcesem zekranizowana przez Michela Crichtona. Zaczytywałem się „Epidemią”, „Toksyną” czy „Wstrząsem”, uwielbiałem „Śmiertelny strach” i „Zabójczą kurację”. Pamiętam, że pani w bibliotece robiła zapisy dla chętnych, bo książki były wręcz rozchwytywane. Po wielu latach przerwy sięgam po Cooka z niepokojem. Czy ponad osiemdziesięcioletni pisarz nadal jest w formie? Czy wciągnie mnie w swój świat? Czy jednak może to już nie to? Może się rozczaruję?

 

Książka jest nowiutka, dopiero wydana, a tytuł sugeruje, że będzie o pandemii COVID-19. Nic bardziej mylnego. Owszem akcja toczy się w świecie ogarniętym pandemią, ale jest to tylko tło. Nie o tego wirusa chodzi. O co zatem chodzi?

 

Główny bohater Brian Murphy pracował w policji wraz z żoną Emmą. Odeszli z pracy, by założyć własną firmę ochroniarską. Mają świetne perspektywy, jednak sars-cov-2, bezlitośnie rujnuje ich plany. Brak zleceń sprawia, że stoją na skraju bankructwa. Próbując odpocząć od pandemii i niepowodzeń para jedzie na urlop na Cape Cod. Niestetyu Emmy pojawiają się grypopodobne objawy. Oboje podejrzewają COVID -19 i postanawiają skrócić wakacje. W drodze powrotnej do Nowego Jorku Emma dostaje ataku padaczki, na którą dotąd nie cierpiała. Brian wiezie ja prosto na szpitalny oddział ratunkowy SOR. Diagnoza lekarska brzmi: wschodnie końskie zapalenie mózgu. Brian nigdy nie słyszał o tej chorobie. Okazuje się, że je to śmiertelna choroba, którą przenoszoną komary. Brian przypomina sobie, ze na Cape Cod pokąsały ich dziwne pasiaste komary tygrysie. Pod tą szerokością geograficzną wcale nie powinno ich być!

 

Emma jest w bardzo złym stanie, jednak trudną sytuację potęguje gigantyczny rachunek, który szpital wystawił za pobyt Emmy na oddziale intensywnej opieki medycznej. Mało tego, okazuje się, że firma, z którą małżonkowie zawarli po odejściu z policji krótkoterminowe ubezpieczenie, odmawia pokrycia kosztów leczenia.

 

I tu zaczyna się prawdziwa gehenna. Brian nie ma możliwości uiścić kwoty bez mała dwustu tysięcy dolarów. Szpital zmusza go, by zabrał Emmę do domu. Jest przecież niewypłacalny. Murphy miota się pomiędzy opieką nad żoną a walką z systemem. Tymczasem i mała Juliette podupada na zdrowiu. Odbija się na niej to, że była świadkiem ataku epilepsji, a także nietypowe zachowanie matki, która nadal jest bardzo chora i nie może się nią opiekować.

 

Dalej jest to opowieść o bezsilności, beznadziei i próbach nierównej walki z systemem opieki zdrowotnej, który ręka w rękę z firmami ubezpieczeniowymi bezwzględnie zbija miliony na pacjentach, którzy nie dość, że tracą zdrowie, a czasem bliskich, to jeszcze wpychani są w przepaść bankructwa przez zawyżone rachunki, które są poza kontrolą.

 

Na temat słabości polskiej służby zdrowia powiedziano wiele. Jednak kiedy przeciwstawimy ją koncepcji amerykańskiej, którą przedstawił Robin Cook zyskujemy inną perspektywę. Nasz NFZ na pewno daleki jest od doskonałości, jednak nie żeruje na pacjentach, nie jest okrutnie i bezwzględnienastawiony na zysk za wszelką cenę.

 

Niestety nie mogę uchylać rąbka tajemnicy i zdradzać wszystkich szczegółów, np. tego, co jeszcze spotkało Briana i czy udało mu się pokonać system. Ale dzieje się naprawdę dużo.

 

Może zakończenie nie do końca spełnia moje oczekiwania,jednak cała powieść jest tak przesycona emocjami, że czytałem „Wirusa” bez wytchnienia. Stary dobry Robin Cook mnie nie zawiódł. Pewnie, nie jest to arcydzieło, ale kawał dobrego thrillera medycznego.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial