Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Przebudzenie [Ebook]

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Przebudzenie [Ebook] | Autor: Wiktoria Wawrzyniak

Wybierz opinię:

MagLaw

Dzięki uprzejmości redakcji Sztukater w moje ręce trafił ebook autorstwa Wiktorii Wawrzyniak „Przebudzenie”. Byłam bardzo ciekawa tej pozycji, gdyż debiut, a tak jest właśnie w tym przypadku może stanowić trampolinę ku powszechnej rozpoznawalności nieznanego do tej pory Autora, ale i pogrzebać jego nadzieje na aplauz, w przypadku wydawniczej klapy

 

O samej autorce nie wiadomo nic, a lektura „Przebudzenia” pozwala jedynie zorientować się, że nie jest ona ściśle skoncentrowana na jednym gatunku literackim, gdyż samo „Przebudzenie” stanowi zbitek różnych form. Po części opiera się ono na intrydze właściwej dla kryminału, ale w równym stopniu nawiązuje do stylistyki właściwej dla thrillera psychologicznego. Wreszcie nie brak w nim odrobiny metafizyki co z kolei stanowi ukłon w kierunku fantasy, czy nawet momentami w stronę horroru, gdyż i taki incydentalny akcent się pojawia. Taki misz masz pomysłów, które autorka zawarła w Przebudzeniu zdecydowanie utrudnia dokonanie jednoznacznej oceny, gdyż w pewnym sensie powieść Autorki wymyka się z utartego pojmowania gatunków literackich, co akurat, w mojej ocenie, należy docenić. Nieszablonowy sposób myślenia w debiucie to cechą godna uwagi.

 

Zdecydowanie gorzej jest jednak jeśli chodzi o samą konstrukcję fabuły. Mam wrażenie, ze autorka chciała w „Przebudzeniu” poruszyć zbyt wiele nurtujących ją kwestii i w konsekwencji żadnej z nich nie poświęciła wystarczająco dużo uwagi. Opowieść snuta przez autorkę momentami tracispokojność, a kolejne wywody wydają się wcale albo bardzo powierzchownie nawiązywać do wcześniej poruszonych, w konsekwencji czytelnik gubi się w tym co i dlaczego doprowadziło do przyjętych w książce założeń.

 

Powieść zaczyna się od wypadku, do którego dochodzi na autostradzie A1 – samochód osobowy zostaje staranowany przez kierowcę TIRA. Ofiarą jest kobieta. Świadkiem wypadku jest młody mężczyzna a widok, który zastaje budzi w nim skrajne emocje, wywołując wręcz wstrząs. Choć scena ta wprowadza czytelnika w całą historię niewiele więcej tłumaczy. Po niej następuje bowiem przeskok do zupełnie innej części opowieści. Poznajemy Jana, wdowca, który po śmierci żony, (ta zginęła w wypadku, nic nie wskazuje jednak na to początkowo, żeby to był ten sam wypadek, który zapoczątkował opowieść), walcząc z własną traumą po stracie ukochanej, a jednocześnie stara się wspomóc córkę, która ze śmiercią matki zupełnie sobie nie radzi. Stan Marii jest na tyle ciężki, że Jan za namową swego przyjaciela postanawia skierować córkę na młodzieżowy oddział psychiatryczny, którego jest szefem, aby tak udzielono jej fachowej pomocy. Mimo początkowych protestów Maria rozpoczyna leczenie, jednak zanim na dobrze zostanie ono wdrożone niespodziewanie zapada w śpiączkę. Od tej pory fabuła przedstawiana jest z jej sennej perspektywy, kreowanej przez jej podświadomość, oraz przez zmagania z codziennością Jana, na którego barki spadł dodatkowy ciężar. Wkrótce również okazuje się, że i w jego życiu zaczynają dziać się trudne do wytłumaczenia sytuacje, a mężczyzna powoli sam popada w obłęd.

 

Więcej Fabuły oczywiście nie zdradzę, ale w tym miejscu, dokonując oceny „Przebudzenia” muszę przyznać, że do tego momentu, który opisałam powyżej historia miała dla mnie potencjał, który można było ciekawie rozwinąć. Zabrakło mi jednak konsekwencji w realizacji zamierzonych przez Autorkę celów, gdyż wątki toczące się w dwóch równoległych światach nie zostały w pełni zgłębione. Jeśli narracja Marii miała przybliżyć Czytelnika do zgłębienia mechanizmów choroby psychicznej czy traumy doświadczanej w związku z depresją, to ja nie odczułam tych emocji. Podobnie – jeśli po stronie Jana miała być ukazana rozpacz ojca podejmującego walkę o życie ukochanej córki – to ja też tego tak nie odczułam.

 

Całość dodatkowo komplikuje tajemniczy Krąg, który dodatkowo utrudnia w zrozumieniu i tak niejasną fabułę. Rozumiem zatem chęć zmierzenia się z dramatem utraty bliskiej osoby ukazany z różnej perspektywy, ale sposób jego realizacji do mnie nie przemówił. Być może gdyby rozbudować tę opowieść byłaby ona bardziej czytelna. Jest zatem w Autorce potencjał, ale jak każdy diament wymaga ona jeszcze doszlifowania.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial