Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Przygody Oktawiana

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Przygody Oktawiana | Autor: Katarzyna Brzezina

Wybierz opinię:

Pani M.

  Dzisiaj wybierzemy się w podróż do miejsca, w którym jest magiczny las. Są tam przyjazne zwierzęta, drzewa, które szepczą i kolorowe stworzenia. Mieszkańcem takiego lasu jest mały chłopiec, Oktawian. W sumie nie wiadomo, skąd on się tam wziął, ale Oktawian dobrze czuje się w tym miejscu. Jest kochany i sam kocha. Ma przyjaciół, ordery, nie może raczej narzekać na nudę. Podejrzewam, że niejeden chłopiec chciałby znaleźć się na jego miejscu.

 

Muszę przyznać, że czuję się nieco rozczarowana tą książką. Tak, wiem, nie jestem jej odbiorcą docelowym, swoje lata mam, ale miałabym pewien problem, żeby dać swojemu dziecku do czytania tę książkę. Dużo tutaj dla mnie luk, które nie pozwalają czerpać przyjemności z czytania. Wspomniałam wcześniej o orderach, które otrzymał Oktawian. Nie wiadomo, kto je przypina, a to moim zdaniem dość ważna kwestia, ciekawa do opowiedzenia w książce. Nie mam też pojęcia, co stało się z rodzicami chłopca, kim są, dlaczego go nie szukają. Jeśli chodzi o tytułowe przygody, to tak na dobrą sprawę w książce ich nie ma. Uważam, że tytuł jest dość niefortunnie dobrany do całości. Liczyłam na to, że razem z Oktawianem będę przemierzać zaczarowany las i spotykać różne stworki. Wiem, że patrzę na książkę z perspektywy dorosłej kobiety, a nie dziecka, które ma inne postrzeganie świata, ale nie potrafię przejść obok tego obojętnie.

 

Na plus zaliczam wątek Tirriego. Ten bohater od samego początku podbił moje serce i byłam ciekawa tego, co się z nim stanie, jaką relację nawiążę z Oktawianem. Nie chcę zdradzać, co tam się konkretnie stało, ale przyznaję, że wzruszyłam się, kiedy czytałam zakończenie tego wątku. Uważam, że autorka zawarła w nim piękne przesłanie i moim zdaniem to ważne, żeby dzieci poznały taki punkt widzenia. To może im pozwolić nieco inaczej spojrzeć na kwestię tego, czym powinno się w życiu kierować.

 

W drugiej części książeczki jest opowieść o królu, królowej i złym bracie. I tu o ile początek mnie zaintrygował, byłam ciekawa tego, co się stanie, o tyle mam wrażenie, że zakończenie niespecjalnie pasuje do całości. Nie mówię, że było tragicznie złe, ale spodziewałam się czegoś innego i będę musiała to jeszcze przetrawić.

 

Mam mieszane uczucia po lekturze. Z jednej strony w książce są wartościowe dla dzieci treści, które zostały przekazane w prosty, zrozumiały sposób. Z drugiej zaś było dla mnie tutaj sporo luk i zamiast skupić się na czytaniu, myślałam ciągle o rodzicach Oktawiana. Myślę, że dzieci nie zwrócą na to aż takiej uwagi jak ja, stary pryk, który musi wszystko mieć wytłumaczone w logiczny sposób, inaczej sama sobie dopowiadam pewne rzeczy. A to mnie wybija z rytmu czytania.

 

Na koniec chciałabym wspomnieć o ilustracjach, które uzupełniają treść. Na niektórych postacie wydawały mi się nieco za bardzo rozmazane, ale zdecydowana większość jest przyjemna dla oka. Można dzięki nim przekonać się, jak wyglądają postacie, o których mowa. Bez nich książka dużo by straciła.

 

Reasumując, za mało było tu dla mnie przygód tytułowego Oktawiana. Były luki, które prosiły się w moich oczach o uzupełnienie, jednak znalazły się też ważne lekcje dla najmłodszych czytelników. Nie była to dla mnie książka idealna, ale nie żałuję, że ją przeczytałam.

Uleczkaa38

 Kto wie, czy właśnie teraz, w tym strasznym wojennym czasie nie potrzebujemy bajki do tego, byśmy mogli choć na chwilę oderwać się od tego koszmaru. I mam tu na myśli nie tylko dzieci, ale też i nas dorosłych, którzy rozumiejąc więcej przeżywamy to wszystko tak bardzo mocno. Dlatego też przychodzę dziś do was z recenzją literackiej bajki pt. „Przygody Oktawiana”, która to mam nadzieję pozwoli nam wszystkim uwierzyć w to, że dobro - również i na tym naszym świecie, wciąż istnieje...

 

 Oto niezwykły świat magii, wielkiej przygody i piękna natury, gdzie to w pewnym pięknym lesie mieszka nasz główny bohater - Oktawian. Jego spokojną, wypełnioną obowiązkami, ale też i spotkaniami z leśnymi i zwierzęcymi przyjaciółmi codzienność, zmienia pewnego dnia zaskakujące pojawienie się małego i przedziwnie wyglądającego chłopca - Tirriego. Jak się okazuje, chłopiec ten przybył do lasu Oktawiana z pobliskiego i zarazem bardzo dalekiego, innego świata...

 

 Katarzyna Brzezina - autorka tej książki dla dzieci, oddała tu w nasze ręce opowieść będącą kwintesencją literackiej bajki. Bajki, która z jednej strony bawi, niesie wielką przygodę i zapewnia wyśmienitą rozrywkę..., z drugiej zaś uczy dziecięcego odbiorcę tego, czym jest przyjaźń, poświęcenie na rzecz innych, piękno natury oraz wyższość dobra nad złem. To połączenie przyjemnego z pożytecznym, czyli absolutnie najlepsze, co może zaoferować dziecięca literatura.

 

 Fabuła tej opowieści jest naprawdę ciekawą, zaskakującą i poprowadzoną w dobry sposób, gdzie to najpierw poznajemy naszego głównego bohatera i jego codzienność życia, następnie spotykamy u jego boku niespodziewanego gościa w osobie Tirriego, by wreszcie wyruszyć z nimi w podróż do niezwykłego, innego świata pełnego różnego rodzaju dziwów, fantastycznych miejsc i mieszkańców, ale też i poznawać prawdę o tym, kim jest Oktawian. To intrygująca, barwna i oczarowująca swoim baśniowym klimatem, relacja.

 

 Nie sposób nie docenić także pięknych ilustracji autorki, które dopełniają i obrazują sobą tę historię. A są one niezwykle bajkowe, malownicze, pociągnięte płynną kreską i zachwycające bogactwem kolorów. I w mej ocenie jest to niezwykle cenny i ważny element tej książki, który w jakiejś mierze uatrakcyjnia samą lekturę, a i też sprawia, że tytuł ten może być świetną zabawą także dla tych, dzieci, które nie opanowały jeszcze umiejętności czytania.

 

Co decyduje jeszcze o wielkości tej książki dla dzieci…? Z pewnością kreacja bohaterów – na czele z naszym tytułowym Oktawianem, którzy są niezwykle ciekawi, sympatyczni (poza kilkoma wyjątkowymi) i mający wiele do zaoferowania na polu swoich charakterów, ale też i tajemnic. To również niezwykły świat baśni i bajki z magią - mówiącymi zwierzętami, pięknymi zakątkami i niepowtarzalnym klimatem. I wreszcie wspaniale wpleciona w nurt tej relacji lekcja o pięknie natury i tym, że musimy o nią dbać ze wszystkich sił.

 

Samo spotkanie z tą opowieścią upływa nam w niezwykle szybkim tempie, co wiąże się tyleż z niewielką ilością stron tej pozycji – 50, ale też i jej fabularną ofertą, gdzie dzieje się po prostu wiele i co chwilę nas coś mile zaskakuje. To zabawa, rozrywka, przyjemność i wielkie emocje, które udzielają się tyleż dziecięcym, co i dorosłym odbiorcom tej książeczki. Z tych wszystkich względów gorąco zachęcam i polecam wam sięgnięcie po opowieść „Przygody Oktawiana” – naprawdę warto!

 

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial