Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

American Greed

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

American Greed | Autor: Peter Luk

Wybierz opinię:

inka

Potencjalnie książka Petera Luca mogłaby stać się przysłowiowym bestsellerem. Reklamowana jako relacja emigranta o mozolnym wspinaniu się po drabinie kariery, w myśl ulubionej maksymy Amerykanów: od pucybuta do milionera, z gwarancją dowcipnych anegdot i ciekawostek z ponad trzydziestu lat pobytu za oceanem. Tylko… Sytuacja, jak w memach – wyobrażenia kontra rzeczywistość. Wszystko rozbija się o ten potencjał. 

 

Temat naprawdę oryginalny. W Polsce limuzyny kojarzą się jedynie ze ślubami, ewentualnie spotkaniami biznesowymi opartymi na strategiach pijarowych. W Ameryce taka forma transportu jest na porządku dziennym. Co prawda to usługa droższa, zarezerwowana dla wybrańców, ale w pełni uzasadniona, zważywszy na słynne, kilkunastominutowe korki uliczne Nowego Jorku. Dużo przyjemniej mozolnie posuwać się do przodu w wygodnej limuzynie, niż w środkach transportu zbiorowego, nieprawdaż? 

 

Ciekawie (potencjalnie) byłoby poczytać, jak taki biznes wygląda od strony logistycznej, praktycznej, zawodowej i obyczajowej. Ale inaczej odkrywa się nowe lądy z panem Ryszardem Kapuścińskim, a zupełnie inne jest spojrzenie pana Petera Luka. Niestety, na niekorzyść tego drugiego, który z pewnością literatem nie zostanie. 

 

Książka American Greed (ang. chciwość, łakomstwo, ale i zachłanność na życie, jak można motywować tytuł, akurat w tym przypadku) ma postać pamiętnika, autobiografii w pierwszoosobowej formie. Fabułę rozpisaną na jedenaście rozdziałów rzadko kiedy przetykają dialogi, a zwarta bryła tekstu liczącego blisko dwieście stron, nie uatrakcyjnia lektury. Nie ułatwia jej również monotonny rytm narracji. Dużo tutaj danych statystycznych i technicznych, rozpisanych tras, zmian technologicznych i zaobserwowanych na przestrzeni trzydziestu lat, opisów narzędzi pracy, czyli modeli samochodów. 

 

Pierwszy rozdział mija bez sensacji, skandali i ciekawostek. Czekamy na drugi, który… mija w podobnym stylu. Trzeci, poświęcony Manhattanowi, jego historii, topografii, specyfice, jest dużo ciekawszy. Ale dalej to styl wyliczanki; opisu bez pieprzyku, aromatu. I to zarówno przy charakterystyce chińskiej mafii, jak i Spanish Harlem, czy dzielnicy żydowskiej. Dolny, Środkowy, Górny Manhattan odmalowany oczami Polaka nie porywa, niestety. Chociaż autor przytacza fakty, serwuje mnóstwo informacji. Także na temat profilu przewożonych przez siebie klientów.

 

Kolejne części książki przybierają postać „rozbicia dzielnicowego”. Peter Luk konsekwentnie stosuje geograficzną regułę i w dalszych rozdziałach charakteryzuje Queens oraz Bronx. Grecy, Rosjanie, Włosi. Prawdziwy konglomerat ras, kultur zaserwowany bez przypraw. Temperatury nie podnosi nawet wiadomość podana na marginesie o żonie, dzieciach i polskiej dzielnicy Greenpoint.

 

Fragmenty o wrześniu 2001 roku i wydarzeniach, które „zmieniły oblicze Ameryki” również przemykają mimochodem. Tragedia, która pochłonęła tyle ofiar, słynny, porażający atak na WTC, relacjonowana jest na chłodno, z dystansem typowym dla wspomnień, ale jednak. Ten brak empatii, emocjonalności zraża czytelnika. Obniża wartość tej pozycji. I trudno się dziwić, że konsekwencje zamachu odczytywane są przez pryzmat strat w biznesie limuzynowym. W końcu na tym zasadza się fabuła. Więcej tutaj żalu nad końcem pewnej epoki, związanym z nową erą serwisów typu uber, niż rozważań nad swoim życiem, przebiegiem dnia. Czytelnik nie znajdzie tutaj wspomnień dotyczących narodziny, warunków mieszkaniowych, osobistych upodobań, czy ulubionych potraw. Peter Luc zawodowy jest radykalnie odcięty od Petera Luca prywatnego. A tego w książce po prostu nie ma. Być może taki był zamiar autora, ale dla odbiorcy to raczej nie do przyjęcia.

 

Na zakończenie – bogata kolekcja czarno – białych zdjęć dokumentujących tętniące życiem ulice Manhattanu, Brooklynu i Queens. Z ogromnymi budynkami prezentowanymi z żabiej perspektywy, by uwypuklić ich wielkość i prawdopodobnie jeszcze mocniej podkreślić mit Ameryki sukcesu. Zdjęcia oraz wcześniejsza relacja to świetnie uargumentowana teza: patrzcie, ja autor, bez perspektyw w Polsce, po wyjeździe do USA, zrealizowałem swój sen, wykonałem plan Kopciuszka i osiągnąłem sukces. Szkoda tylko, że brakuje w tej relacji polotu. Nikt, co prawda, nie wymaga od Petera Luca złotoustych sformułowań Tony’ego Halika i Elżbiety Dzikowskiej, swady i łobuzerki Wojciecha Cejrowskiego, filozoficznych wtrętów Beaty Pawlikowskiej, czy popularnej narracji Martyny Wojciechowskiej, aczkolwiek… Przecież temat z założenia ciekawy, a wyszła letnia lemoniada. Tylko każdy wie, że między letnią, a zimną lemoniadą (książką) jest przepaść odmierzana ilością talentu. 

 

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Komentarze  

+1 # Arek 2022-02-06 20:32
Bardzo ciekawie i szczerze opisana recenzja ksiazki.Jednakze po przeczytaniu ksiazki doszedlem do wniosku ze autor chcial przede wszystkim ukazac prace kierowcy limuzyny od tzw kuchni.Krotkie opisy dzielnic Nowego Jorku nie odzwierciedlaja piekna jego.Nie ma wprawdzie za duzo informacji na temat jego zycia prywatnego i jak doszedl do tej pozycja.Moze szykuje nowa ksiazke z tymi wszystkimi wiadomosciami?Chcialbym bardzo dowiedziec sie o jego poczatkach w nowym kraju I jego zycia przez ten dlugi okres czasu.Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial