Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Iskra Tom 1 Kwiat Datury

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 9 votes
Akcja: 100% - 4 votes
Wątki: 100% - 4 votes
Postacie: 100% - 4 votes
Styl: 100% - 4 votes
Klimat: 100% - 5 votes
Okładka: 100% - 5 votes
Polecam: 100% - 5 votes

Polecam:


Podziel się!

Iskra Tom 1 Kwiat Datury | Autor: Kamila Goszczyńska

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

   Jeśli marzycie o czytelniczej wyprawie do krainy magii, wielkich przygód i bohaterskich czynów..., to mam dla was znakomitą wiadomość! Oto właśnie ukazała się w naszym kraju wspaniała opowieść Kamili Goszczyńskiej pt. „Kwiat Datury. Iskra”, której to fabuła funduje nam sobą dokładnie wszystko to, o czym wspomniałam powyżej. Zapraszam do poznania recenzji tej powieści.

 

 Oto Werelda - magiczna, fantastyczna kraina zamieszkiwana przez ludzi, elfy i krasnoludy. To świat spokojnej i pozornie pokojowej codzienności, który jednak legnie w gruzach za sprawą przepowiedni wieszczki, która widzi w niej widmo nadciągającej wojny z odwiecznym wrogiem - Ivardem, którego to armia wciąż najeżdża przygraniczne wioski. To dopiero jednak początek dramatycznych zdarzeń, w centrum których znajdzie się młoda elfka - Amber, która wraz z grupą wiernych przyjaciół wpadnie na trop pewnego nikczemnego spisku...

 

 Kamila Goszczyńska oddała w nasze ręce klasyczną powieść fantasy, której głównym motywem jest walka dobra ze złem, czyli w tym przypadku trudnego sojuszu ludzi i elfów z przerażającymi wojskami Ivardu. To historia o walce, skomplikowanej polityce, wielkiej przygodzie oraz poszukiwaniu swojej tożsamości i miejsca w życiu, które to zadanie stanie przed naszą główną bohaterką. I mamy tu akcję, wielkie dramaty, piękne emocje oraz pokaźną porcję dobrego humoru.

 

 Pod względem fabularnym powieść ta przedstawia się naprawdę udanie, wprowadzając nas stopniowo w ten niezwykły fantastyczny świat, jego prawa i zwyczaje oraz codzienność życia rozmaitych nacji. Oczywiście główna oś wydarzeń skupia się na osobie młodej elfki - Amber, aczkolwiek łączą się z nią także losy i innych postaci z drugiego planu, które odegrają tu równie ważną rolę. To barwna, dobrze poprowadzona i trzymająca w napięciu do samego końca, relacja. 

 

 Ciekawie, barwnie i niezwykle klimatycznie jawi się fantastyczny świat tej książki, gdzie mamy coś z quasi średniowiecza, ale też i swego rodzaju technologię, pomysłowo ukazaną magię, skomplikowane systemy polityczne i chyba rzecz najbardziej interesującą - trudne relacje pomiędzy ludźmi, elfami i krasnoludami. Nie mniej interesująco ma się rzecz z mieszkańcami tego świata - tak postaciami z drugiego planu, jak i naszą młodą Amber, którą charakteryzuje mocny charakter, duża odwaga i wielka inteligencja. To postać, którą lubimy od pierwszych chwil i którą uznajemy za bliską nam osobę.

 

 Mamy tu wojnę, walki z mieczem i kuszą w ręku, bardzo ciekawie i mocno rozbudowane pałacowe intrygi oraz rzecz nieodzowną dla tego literackiego nurtu – podróże po rozmaitych krainach fantastycznego świata, które przybliżają nam go w możliwie najlepszy sposób. Jednocześnie jest tu również dobrze poprowadzony wątek natury obyczajowej, który wiążę się rzecz jasna z miłostkami naszej Amber do aż dwóch mężczyzn. Myślę, że ten fakt ucieszy i usatysfakcjonuje sobą szczególnie czytelniczki tej książki.

 

 Sama lektura powieści upływa nam w niezwykle szybkim tempie i z wielkim zaintrygowaniem losami głównej bohaterki, która nagle staje się najważniejszą osobą w grze o przetrwanie całego królestwa Wereldy. To wielkie emocje, dużo humoru, kilka dramatycznych scen niepokoju o los bohaterów, szczypta romantycznych uniesień oraz piękny finał, będący zarazem zapowiedzią tego, że powstania kolejna część tej literackiej relacji.

 

 Powieść Kamili Goszczyńskiej pt. „Kwiat Datury. Iskra”, to rzecz bardzo udana, intrygującą i mająca sobą wiele do zaoferowania. To klasyczne spojrzenie na literackie fantasy, które jednocześnie co najmniej kilkukrotnie zaskakuje nas swoją fabularną i konstrukcyjną postacią, a przy tym także i zaspokaja w pełni oczekiwania wobec tego typu historii. Dlatego też z jak największym przekonaniem zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł – naprawdę warto to zrobić!

Booklover

 Z każdym miesiącem świat fantastyki wciąga mnie coraz bardziej. Z jednej strony wzrasta moje uwielbienie dla tego gatunku, a z drugiej – ciężko mnie już czymkolwiek zaskoczyć. Do pierwszego tomu serii Kwiat Datury podeszłam więc pełna ekscytacji ale i bez większej nadziei na cokolwiek odkrywczego. Fabuła jest na pierwszy rzut oka klasyczną „historią drogi”. Główny bohater otrzymuje nowe zadanie, zbiera drużynę przypadkowo dobranych ze sobą ludzi, wyruszają w podróż, mają jakieś przygody po drodze, na końcu wielka kulminacja, wykonanie zadania i koniec. Chociaż znam ten schemat na wylot to coś w tej konkretnej opowieści sprawiło, że historia niesamowicie mnie wciągnęła.

 

Pierwszą rzeczą, która wyróżnia tę serię od innych jest główna bohaterka, Amber. Nie jest człowiekiem, czarodziejką ani nikim pokrewnym. Jest elfem. A rzadko w takich opowieściach (szczególnie na polskim rynku) o historię opowiadaną z perspektywy elfki. Ciekawy i bardzo udany wybór głównej bohaterki. Dodaje to oryginalności historii i zaciekawia czytelnika. W całej historii roi się od krasnoludów, elfów i innych, ale nieczęsto zdarza się by poznać historie spoza perspektywy człowieka. Drugim dość rzadkim elementem świata fantasy jest współpraca pomiędzy elfami i krasnoludami (lub pomiędzy elfami a kimkolwiek innym), tu właśnie to dostajemy i jest to bardzo satysfakcjonujący zabieg.

 

„Iskra”, to debiut Kamili Goszczyńskiej, więc oczywistym jest, że nie obędzie się bez wad. Dużym problemem dla mnie był początek książki. Wprowadzenie do wydarzeń było długie i niby dokładnie tłumaczy o co chodzi, ale koniec końców czytelnik nie wie nic. Nie wiemy co się wydarzyło i dlaczego bohaterowie podejmują takie, a nie inne decyzje, jak się spotkali i co ich łączy. To wszystko wyjaśnia się o wiele później, więc na początku łatwo się pogubić. Także zabieg cofania w czasie jest dość mylący. Pod koniec ciężko się połapać w linii czasu i momencie, w którym jesteśmy mimo uważnego śledzenia akcji. Gdyby wydarzenia działy się po kolei książka nie straciłaby na atrakcyjności i napięciu, a na pewno uchroniłaby czytelnika przed uczuciem zmieszania i niepewności. Problemem dla mnie były także niektóre imiona – bardzo podobne do siebie sprawiały, że postacie się myliły i nie wiedziałam kto jest kim. W związku z tym ciężko było mi wykreować w głowie danego bohatera z odpowiednimi cechami, ponieważ różne wątki zlewały się w jedną postać.

 

Im więcej czytam tym bardziej rozumiem jak ciężko wykreować w książce, która nie jest romansem, ciekawy i realistyczny wątek romantyczny. W „Iskrze” wykreowane relacje miłosne kompletnie do mnie nie przemówiły. Nie chciałam o nich czytać, z niecierpliwością czekałam na jakiś zwrot akcji, który pozwoli mi zapomnieć o romansach bohaterów. I jak jeden z tych związków był w miarę potrzebny, by popchnąć dalej fabułę tak drugi miał chyba jedynie wypełnićmoment przestoju w fabule.

 

Książkę czyta się bardzo szybko, a próg wejścia w świat nie jest zbyt wysoki, uważam więc, że jest to historia dla każdego bez względu na wiek i ilość przeczytanych książek. Główną bohaterkę bardzo łatwo polubić i jest świetną postacią (chociaż są momenty, gdy nie rozumiałam jej zachowań. W pewnych sytuacjach były wręcz nienaturalnie infantylne, co niesamowicie irytowało. Ale w ogólnym rozrachunku była to dobrze stworzona bohaterka). Co prawda całej drużynie szło w tej historii za łatwo. Nie mieli większych przeciwności i po jakimś czasie czytelnik jest już pewien, że wszystko im się uda bez większego wysiłku. Mimo to historia była przyjemna i będę czekała na drugi tom, który z chęcią przeczytam. Kto wie, może tam sytuacja bardziej się skomplikuje.

buchbooks

 Każdy z nas dźwiga brzemię na swoich barkach. Czyni nas to dobrym lub złym człowiekiem, elfem lub krasnoludem. Ktoś to brzemię nam zsyła, tak przynajmniej niektórzy wola twierdzić. A prawda jest taka, że wszystko zależy od nas i od naszych wyborów, których dokonujemy przez całe nasze życie.

 

Pierwszoplanową postacią jest Amber z natury mało towarzyska. Należy do elfów leśnych.„Amber, wychowana przez ludzi, poznała liczne aspekty ludzkiego życia i ceniła je wyjątkowo.”

 

Po dziesięciu latach trafia do Leathien, królestwa pełnego magicznych istot i magii Dawnych Czasów, ukrytym w lesie. Żyjąc z ludźmi, ten świat jest dla niej czymś zupełnie nierzeczywistym. Posiada zupełnie inne emocje niż elfy, ale też różniące się trochę od ludzkich. „Elfy nie były nieśmiertelne, jeśli ktoś je ugodził. Ich wieczne życie stawało się wtedy tak samo kruche jak ludzkie czy należące do innej istoty na świecie.”W swoim dorosłym życiu nie potrafi się odnaleźć, jako elf, ani jako człowiek. Jest w ciągłym ruchu szukając sensu życia i przeznaczenia. Brnąc w dalsze rozdziały dowiadujemy się coraz więcej o naszej bohaterce.

 

W zamieszkanej przez różne stworzenia Wereldzie magicznej krainie panuje pozorny pokój.

 

„Powszechnie było, bowiem wiadomo, że krasnoludy i elfy darzą się odwieczną antypatią, z powodów tyleż prawdopodobnych, co wyimaginowanych, a niechęć tak się zakorzeniła się w umysłach jednych i drugich, że iście tylko cud mógł złączyć przyjaźnią losy dumnego elfa i rubasznego krasnoluda.”

 

Do pewnego czasu, gdy wizja wieszczki Liserii przepowiada na horyzoncie czającą się wojnę. A lud Ivardu żądny władzy porywa się na ziemie ludzi. To staje się celem naszej bohaterki oraz jej towarzyszy broni.

 

Wspólna podróż zagwarantuje im szereg zaskakujących wydarzeń i wspólnych przygód. Na drodze spotka sprzymierzeńców jak i niestety wrogów. Między rasami zawiąże się porozumienie oraz braterstwo. Miłość w tych trudnych czasach też będzie miała miejsc, ale czy przetrwa próbę czasu?

 

Jaki będzie finał tej historii?

 

„Według legendy, bowiem istniała pradawna siła równoważąca magię elfów. Nikt nie odnalazł źródła tej siły, ale już sam fakt istnienia legendy mógł natchnąć czarnoksiężników do gorliwych poszukiwań, a nigdy jeszcze w historii jedno królestwo nie chciało tak wiele od tak wielu.”

 

Powieść czyta się lekko i przyjemnie. Podzielona jest na sześć rozdziałów, które wprowadzają nas w poszczególne wydarzenia. Świat magiczny stworzony przez autorkę jest pełen porywających opisów przyrody i ciekawie przedstawionych historii. Bliżej poznajemy elfy i ich tradycje oraz obyczaje, które wprowadzają nas w świat, w którym czujemy się jakbyśmy byli jego uczestnikami. Uważam to za duży plus. Powieść jest dobrze wyważona, niczego w niej nie jest ani za dużo ani za mało. Nie brakuje w niej humory ani romansu. Amber nie da się nie lubić. Jest twardą, odważną, charyzmatyczna osobą, trzymającą się zasad. Ma wszystkie cechy, które lubię w bohaterach powieści fantasy.

 

Iskra to naprawdę świetna powieść i porównałabym ją do autorki Sarah J. Mass. Jest, co prawda bardziej przejrzyście napisana, zwłaszcza dla osób, które chciałyby zacząć swoją przygodę z fantastyką. Tutaj się nie pogubimy w wydarzeniach, ani bohaterach.

 

Książka dostarczyła mi mnóstwo wrażeń i emocji. Autorka potrafiła zbudować napięcie, ciekawe zwroty akcji, momentami wzruszyć i zaskoczyć.

 

Zakończenie spowodowało, że z niecierpliwością wypatruję kolejnej części z pod jej pióra. Wspomnę jeszcze, że to debiut autorki, ale jakże wspaniały i wciągający. Uważam, że książka jest godna polecenia.

Doris

       Zanurzmy się wspólnie w barwny świat, który zamieszkują nie tylko ludzie, ale też istoty z innego wymiaru, o przedziwnych mocach i nie zawsze przyjaznym usposobieniu. To Werelda, ciesząca się względnym spokojem i dostatkiem. Spokój ten co jakiś czas zakłócają najazdy Czarnych Jeźdźców. Przemykają oni jak burza, pozostawiając za sobą osmalone zgliszcza osad i zakrwawione ciała. Ostatnio atmosfera wokół zagęszcza się, przeczucie mówi, że to wstęp do czegoś znacznie groźniejszego, co niebawem nadejdzie.

 

       Młodziutka Amber to dzielna elfka, ludzie uratowali ją i przygarnęli po śmierci rodziców. Czuje więc z nimi co najmniej tak samo silną wieź, jak z elfami. Pomaga im zarówno radą, jak i ostrym mieczem, nie chybiającym zazwyczaj celu. Wróg kieruje się jednak w stronę siedziby elfów, Leathien. Amber musi się spieszyć, jeśli ma zdążyć ich ostrzec i przygotować na to, co z pewnością nadejdzie.

 

       Mamy tutaj wszystko to, co w rasowej fantasy najważniejsze. Wykreowana przez Kamilę Goszczyńską rzeczywistość jest bardzo ciekawa, przypomina, co w tym gatunku literackim akurat nie dziwi, średniowieczną krainę, w której królestwa graniczą i konkurują ze sobą, władcy rządzą, nie zawsze mądrze, poddani wykonują swoje obowiązki, te na rzecz króla najczęściej niechętnie, na trakcie grasują zbójcy, a gęste lasy straszą dziwnymi odgłosami.

 

       Ważne, jak to jest opisane. Kamila Goszczyńska zadebiutowała „Iskrą” – pierwszą częścią większej całości. Podczas lektury nie mamy jednak ani przez chwilę wrażenia, że to debiut autorski. Styl jest swobodny, lekki, opisy okolicy płynnie przechodzą w dialogi, by w międzyczasie przedstawić sylwetki bohaterów. Bohaterowie są najróżniejsi, co stanowi zwykle zaletę literatury. Tutaj zaś dodatkowo pochodzą z różnych światów. Ludzie, to bogaci i biedni, wysoko urodzeni i zwykli chłopi, władcy i rycerze. Życie jednych to wspaniałe komnaty, konie czystej krwi i bogato zdobione klejnotami suknie, drudzy zaś pracują na to wszystko w pocie czoła, uprawiając rolę, zajmując się rzemiosłem. Obrazek wyjęty wprost z feudalnego królestwa, jakie dobrze znamy z historii. Że to świat fantasy przypomina nam populacja elfów, zamieszkująca Leathien. Populacja odznaczająca się niezwykłą elegancją i gracją, a także długowiecznością, lecz zazdrośnie strzegąca swoich elfich sekretów, nie wahająca się przelać krwi, by je chronić.

 

       Główna bohaterka, Amber, elfia dziewczynka wychowana z miłością przez ludzką rodzinę, łączy w sobie cechy obu ras. Szpiczaste uszy, wychwytujące najlżejsze dźwięki, gibka sylwetka, pewnie siedząca w siodle i zgrabnie unikająca ciosów przeciwnika, jednak chłodną rozwagę i umiłowanie samotności zastąpiło gorące, współczujące serce, empatia, niesamowita energia i towarzyskie usposobienie. Tak też się czuje. Na poły człowiekiem, na poły elfką, co czasem powoduje problemy i konflikt interesów.

 

       Czy jest możliwa miłość między elfią dziewczyną i przystojnym rycerzem? No cóż, przekonajcie się sami. Jedno jest pewne, zarówno Amber, jak Erhard, przy pomocy grupki przyjaciół, muszą rozwiązać zagadkę dziwnego zachowania się Ivardczyków, które nosi wszelkie znamiona spisku.

 

       Okazuje się też, jak w prawdziwym życiu często bywa, że nie wszystkie elfy są wierne, nieprzekupne i nie podnoszą ręki na swoich ziomków, nie wszyscy ludzie zaś walczą uczciwie. Tymczasem szykuje się wojna, werbowani są sojusznicy, szpiedzy krążą po królestwach i nasłuchują wieści. Powiał zimny wiatr zmian…

 

       Bardzo odpowiada mi zastosowana tutaj przez autorkę forma powieści drogi, podróży – misji bohaterów, którzy chcąc ratować świat, muszą pokonać konno lub pieszo ogromne przestrzenie, wystrzegając się napaści, walcząc w obronie słabszych, ceniąc sobie przyjaźń i pokonując własne lęki w imię lepszej sprawy. Podróż, przeżywane w jej trakcie niebezpieczeństwa i spotykani ludzie, uczą bohaterów dojrzałości, te wspólne doświadczenia są prawdziwym sprawdzianem ich relacji, zarówno przyjaźni, jak i miłości. Bohaterowie poznają własne możliwości i ograniczenia, Amber zaś dowiaduje się prawdziwych rewelacji o sobie i drzemiących w niej mocach. My zaś możemy do woli przyglądać się mnogości światów wymyślonych przez autorkę w najdrobniejszych szczegółach. Każdy inny, każdy charakterystyczny, odkrywający powoli przed nami swoje tajemnice.

       Zawsze to sobie cenię w literaturze, piękne opisy, krajobrazy zrodzone z bujnej wyobraźni, istoty dziwne i zaskakujące, jakie pojawiają się tylko w fantastyce, mające nadprzyrodzone moce i nadnaturalne talenty. Czy to elfy, czy czarownice, krasnoludy, czy małe pokucia – niesamowita to radość spędzić choćby chwilę w ich towarzystwie.

 

       „Iskra” to pierwsza część „Kwiatów datury” i od razu rozbudziła chęć czytania dalej. Co stanie się z elfią krainą? Czy Amber dogoni wreszcie swoją miłość? Pytań jest wiele, ale druga część, „Płomień”, jest już dostępna i zaraz się za nią biorę, by jak najszybciej podzielić się z Wami wrażeniami.

 

 

 
 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial