Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Lista Śmierci

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Jack Carr
  • Tytuł Oryginału: Terminal List
  • Gatunek: KryminałSensacjaThriller
  • Liczba Stron: 488
  • Rok Wydania: 2021
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135x210 mm
  • ISBN: 9788381438841
  • Wydawca: Czarna Owca
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    3,5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Lista Śmierci | Autor: Jack Carr

Wybierz opinię:

Tomasz Niedziela

Coraz częściej zauważam, że minęły czasy, kiedy wszystko było jakieś prostsze, czarne znaczyło czarne, białe – białe, zło to było zło, a dobro – dobro.  Są kryminały/thrilliery gdzie prawo zwycięża, są takie gdzie zwycięża sprawiedliwość, ale są i takie gzie nie ma zwycięzców i pokonanych, aż wreszcie są i takie gdzie wszystkie role są odwrócone lub zamienione.

 

„Lista śmierci” należy chyba do tego ostatniego gatunku. Główny bohater, niby postać pozytywna, morduje swoich domniemanych przeciwników z zimną krwią, z zemsty, niekoniecznie z chęci stanowienia prawa czy sprawiedliwości. Niby to sympatyczna postać, naznaczona cierpieniem, tragedią osobistą, ale czy na pewno jest to „bohater naszych czasów”? Lub może właśnie taki ma być ten nowy bohater?

 

Czego to jednak dowodzi? Ano tego, że współczesne państwa zachodnie kompletnie sobie nie radzą, że od środka niszczy je korupcja, że są zawłaszczane przez oligarchów i nie można w sposób legalny dochodzić swoich praw, że wszystkim rządzi chciwość i chęć władzy. Przerażająca dość sytuacja.

 

James Reece (główny bohater) nie jest nawet samotnym szeryfem, bo samotny szeryf jest mimo wszystko przedstawicielem prawa, jest mścicielem, który żyje tylko po to, żeby dokonać zemsty. Jego pewność, że zostało mu niewiele życia (śmiertelna choroba) tylko napędza go do dokonania zemsty, a to przecież świetnie wyszkolony żołnierz z elitarnej jednostki. Ma więc wszelkie predyspozycje do tego, żeby zabijać i znikać, do tego przecież został wyszkolony.

Morduje z zimną krwią, a autor zapowiada, że w przygotowaniu są następne części serii. O tym, że morduje, wie mnóstwo ludzi, bo bohater się z tym nie kryje. Więc jak będzie – zemsta stanie się legalnym środkiem odwetowym? Nikt nie poniesie za to kary? To, delikatnie rzecz ujmując, dość dwuznaczna sytuacja. Nawet jestem ciekaw jak autor to rozwiąże.

 

Widać, że Jack Carr zna się na rzeczy. Sam przez wiele lat był czynnym żołnierzem, więc wie o czym pisze, wie też jak pisać. Niejednokrotnie wspominałem, że to właśnie zaleta anglosaskich kryminałów, gdzie autorzy mocno pracują nad formą, nie zaniedbując treści.

 

Wracając do pierwszej myśli tej recenzji – chyba się zagalopowałem. Tu właśnie widać bezwzględny podział na dobro i zło. Tyle tylko, że zapobieganie złu niekoniecznie musi polegać li tylko na trochę mniejszym złu. Autor nagromadził tu taką dużą liczbę negatywnych postaci, że czujemy się jakbyśmy byli blisko piekła. Tych dobrych jest tak niewielu, a i oni mogą okazać się zdrajcami. Strasznie to smutne i pesymistyczne.

 

Nie można wysnuć żadnych pozytywnych wniosków z tego kryminału. Właściwie każdy musiał się pobrudzić. Tylko martwi (nieliczni) są kryształowo czyści. Na jakim świecie przychodzi nam żyć? Aż strach zadać pytanie: co będzie dalej?

 

Przyznaję, że kiedyś tego typu literaturę czytałem znacznie częściej, teraz jakby rzadziej (może dlatego, że mniej jeżdżę pociągami). Jest to wspaniały wypełniacz czasu i relaks dla codziennej rutyny. Mam nadzieję, że to jednak tylko bujna wyobraźnia autorów, że aż tak źle nie jest i może nie wszyscy i nie do końca są aż tak skorumpowani. No ale jak patrzymy na to kim są różni demokratycznie wybrani przywódcy, to można mieć sporo wątpliwości.

 

Mimo wszystko książkę polecam, bo jak staram się od czasu do czasu zachęcić: warto czytać, nawet jak nie zawsze zgadzamy się z tym co autor napisał, nawet jak niezbyt nam się to podoba. Może zresztą zwłaszcza wtedy?

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial