Okładka wydania

Wyznania

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wyznania | Autor: Jean Jacques Rousseau

Wybierz opinię:

Doris

 Jean Jacques Rousseau jest postacią znaną wszystkim, choćby z racji tego, że w trakcie omawiania francuskiego oświecenia na lekcjach polskiego w szkole nie sposób było pominąć tego czołowego myśliciela, pisarza i teoretyka muzyki swego czasu. Jaki jednak był prywatnie ten, który nauczał innych, jak żyć i jak wychowywać młode pokolenie? Czy żył w zgodzie z własnymi zaleceniami?

 

 „Wyznania” zostały spisane po wielu latach, gdy młodość, a nawet wiek męski, które opisuje, Rousseau miał już dawno za sobą. Trudno więc oczekiwać, że wspomnienia te będą w stu procentach oddawać tak odległą rzeczywistość, przeżycia wszak się zacierają, po jakimś czasie widzi się je trochę inaczej, przez pryzmat późniejszych doświadczeń i przez mgiełkę zapomnienia. Jeśli zaś weźmiemy do tego pod uwagę zarozumiałość i wybujałe mniemanie o sobie autora, to szczerość „Wyznań” wzbudzi jeszcze poważniejsze wątpliwości. Choć Rousseau pisze na wstępie „Chcę pokazać moim bliźnim człowieka w całej prawdzie jego natury, a tym człowiekiem będę ja”.

 

Co jednak ważne, oprócz własnej osoby, Rousseau kreśli przed nami obraz barwnej, burzliwej epoki, czasu stopniowego ustępowania wieku szkiełka i oka na rzecz wieku serca, uczucia i wiary, do czego sam znacznie się zresztą przyczynił. To świat sfer wyższych, krążących wokół króla, książąt, dworów i zaszczytów. Ponieważ do tego autor dużo podróżuje, zmienia wciąż miejsce pobytu, otoczenie, krąg przyjaciół, podążamy za nim, by zaspokoić swoją ciekawość. Szwajcaria, Włochy, Francja, wielkie, gwarne miasto, gdzie wiele się dzieje, czy mała, spokojna Pustelnia, w której można się zaszyć i tworzyć, myśleć, kochać i wyrażać te uczucia w listach. Różnorodności nie brakuje. Nie możemy się też nudzić, gdyż ton zapisków jest lekki, często żartobliwy, czasem zaś nostalgiczny i do bólu sentymentalny. Nie możemy jednak brać tego za złą monetę. Również bowiem maniera pisarska oddaje klimat epoki, w którą tym łatwiej i przyjemniej jest się zanurzyć. 

 

Nie ma w „Wyznaniach” tematów tabu, a przynajmniej autor ich nie uznaje. Z wielką otwartością opowiada nawet o molestowaniu go przez księdza. Z równym brakiem pruderii rysuje obraz jakże licznych podbojów miłosnych, z których bodaj najsilniejszym echem odbił się jego wieloletni romans, pierwsze wielkie uczucie, do pani de Warens. Była to kobieta doprawdy niezwykła, szpieg i kochanka wielu mężczyzn, osoba energiczna, samodzielna, piękna i niekonwencjonalna. Przez pewien czas mamy tu nawet do czynienia z trójkątem miłosnym (tym trzecim jest miłośnik pani de Warens – ogrodnik), co nikomu z zainteresowanych zdaje się nie przeszkadzać. To zmysłowa kochanka tak naprawdę stworzyła Jean`a Jacques`a Rousseau. Zmieniła zagubionego, trochę niezdarnego, nie posiadającego wytyczonego celu życiowego młodzieńca w myśliciela, erudytę, człowieka światowego.  W latach znajomości z panią de Warens wiele się w jego życiu wydarzyło, począwszy od konwersji z protestantyzmu na wiarę katolicką. Sam ten obrządek był interesujący, a po nim „trzeba było iść  do Urzędu Inkwizycji, by otrzymać rozgrzeszenie ze zbrodni herezji i wrócić na łono Kościoła z tą samą ceremonią, jakiej musiał się poddać Henryk IV przez swego ambasadora”.

 

 Później były kolejne zauroczenia, mniejsze lub większe, krótsze lub dłuższe. Drżenie kolan na widok odsłoniętego karku czy przelotnego, kokieteryjnego spojrzenia, opisywane kunsztownym, zdobnym, bujnym stylem epoki. „Ukradkiem poznałem oczyma deseń jej sukni, koniec ładnej nóżki, kawałek białego i jędrnego ramienia, który błyszczał między rękawkiem a rękawiczką, rąbek biustu, wychylający się spod chusteczki”.

 

Nie wszystkie opisy są takie niewinne, zapewniam. Rousseau wspomina nawet swoje przygody z kurtyzanami i lęk, czy nie złapał przy tej okazji wstydliwej choroby. I w końcu poznanie Teresy Le Vasseur, którą po wielu latach poślubił, a którą to znajomość utrudniała wielce niechęć matki dziewczyny do przyszłego zięcia: „Pani Le Vasseur, obsypując mnie równocześnie miodowymi słówkami, odstręczała ode mnie córkę, ile mogła”.

 

Żenujące wrażenie sprawia czasami ów światek plotek, intryg, pomówień, koterii, porozumień zawiązywanych z kimś przeciw komuś innemu. To codzienność ówczesnego towarzystwa, wyższych sfer. Rousseau również często padał ofiarą takich spisków, o czym ze swadą i goryczą nie raz opowiada w „Wyznaniach”. Bardzo się tym przejmował, biadał i pomstował nad nielojalnością tych, których miał za przyjaciół: Diderota i Grimma.

 

 Jest jednak faktem, że jako człowiek uzależniony od możnych i utytułowanych protektorów, którzy niejednokrotnie wybawiali go z opresji, nie tylko finansowych, ofiarowali mu swój dom i wsparcie, musiał się z tym towarzystwem liczyć, a nawet mu schlebiać. Człowiekowi o tak dużych ambicjach i mniemaniu o sobie z pewnością nie przychodziło to łatwo.

 

Sporo tu, oprócz plotek i intryg towarzyskich, również impresji kulturalnych. Przy okazji podróży autora obcujemy z ciekawymi obiektami architektury i zabytkami, jak choćby most gardyjski, który Rousseau opisuje z zachwytem: „Było to pierwsze dzieło Rzymian, jakie oglądałem (…) Tym razem przedmiot przeszedł moje oczekiwania i było to jedyny raz w życiu. Tylko Rzymianom dane było sprawić ten skutek”. Jest też dużo muzyki, której był nie tylko wielbicielem, ale też znawcą. „Nająłem klawikord i za niecałego talara ściągałem do siebie kilku symfonistów. W ten sposób ćwiczyłem się raz na tydzień, wykonując ustępy, które mi się najbardziej spodobały w operze”.

 

 W sumie chyba należy podziwiać wszechstronność zainteresowań autora oraz chęć ich rozwijania, a także nieustawanie w używaniu życia, a więc liczne miłości, podróże, bywanie w towarzystwie. A także bezkompromisowość w wygłaszaniu poglądów, co często powiększało grono osób mu nieprzychylnych: „Jeśli nie targnięto się na mą wolność, nie oszczędzono mi przynajmniej zniewag, życie moje było nawet zagrożone”. Czy pisał to na wyrost, sprowokowany własną megalomanią, czy też nie, faktem jest, że przez takie incydenty musiał co jakiś czas zmieniać miejsce osiedlenia.

 

Trzeba przyznać, że najciekawsze, najbardziej barwne, wesołe, a nawet zawierające pewien prześmiewczy dystans do własnej osoby, są pierwsze rozdziały wyznań, opowiadające o dzieciństwie i wczesnej młodości autora. W oczy rzuca się jego ostry zmysł obserwacji charakterów i umiejętność ujmowania ich w celne, czasami wręcz dosadne słowa. Z uśmiechem zapoznajemy się ze spostrzeżeniami Rousseau dotyczącymi ówczesnej obyczajowości i moralności, które zamieszcza w „Wyznaniach” z pełną powagą: „Księżom chcącym przestrzegać reguły wolno płodzić dzieci jedynie z mężatkami”. Jego przyjaciela i zarazem mentora, księdza „Za uchybienie temu prawidłu przyzwoitości wtrącono (…) do więzienia, zniesławiono, wygnano”.

 

 Dochodzi też do wniosku, że człowiek jest ze swej natury zbyt skomplikowany i pełen sprzeczności, by dało się go dobrze opisać. I przy tym pozostańmy. Bo ciężko jest zrozumieć, jak taki moralista, pouczający kobiety, że dziecko powinno być wychowywane w bliskości z matką i przy jej czułej miłości, karmione piersią, mające swobodnie się realizować, był w stanie swoje własne potomstwo oddać na wychowanie państwu.  Choć z drugiej strony, z kart „Wyznań” spogląda ku nam człowiek próżny i wygodny, lubiący pławić się w podziwie ludzi i żyć na ich koszt, I tak naprawdę ani się z tym nie kryje, ani tego nie wstydzi. Pewnie właśnie to jego czasy go ukształtowały.  Wejdźmy więc wraz z nim w tę kolorową epokę, w której tyle się działo, na tyle odległą, by stanowić mogła nie lada atrakcję i przyłapmy wielkiego myśliciela na wszystkich jego słabościach, ułomnościach i wstydliwych sekretach. 

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial