Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Biesy

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Biesy | Autor: Fiodor Dostojewski

Wybierz opinię:

INKA

Któż nie zna lub chociażby nie słyszał o Zbrodni i karze, Idiocie, czy Braciach Karamazow? Tymczasem o Biesach i Młodziku wchodzących również w skład pięcioksięgu Fiodora Dostojewskiego jakby cicho i głucho. A szkoda, zwłaszcza, że Biesy to przykład powieści zadziwiająco bliskiej dramatowi Adama Mickiewicza. W Dziadach III też mamy rewolucjonistę buntownika, nastroje nihilizmu i ducha przemiany.

 

Też jest o wielkiej historii, polityce i symbolach narodowych. Oba utwory możemy również czytać jako alegorie i traktaty historiozoficzne, sięgające do doktryny machiawelizmu, według którego „cel uświęca środki”, a stosujący je autokrata urasta do rangi nadczłowieka. Teorie i ideologie niebezpieczne, zwłaszcza w obecnych czasach, gdy ruchy anarchistyczne, jak w XIX-wiecznej Rosji, coraz częściej dochodzą do głosu i dają o sobie znać w postaci zamieszek, zamachów i wojen domowych.

 

Mamy zatem nadal aktualne tematy władzy, metod rządzenia, rozważań nad porządkiem społecznym, a przy tym – antyutopię tak daleką (i tak paradoksalnie bliską) Księciu Niccolo Machiavellemu. Mamy głównych bohaterów: Stiepana Trofimowicza Wierchowieńskiego, typowego niespełnionego ambicjonalnie dekadenta, wygłaszającego patetyczne mowy, a w rzeczywistości tkwiącego w dulszczyźnie (znowu używając polskich porównań, tym razem z Gabrielą Zapolską). Dostojewski kreśli bardzo dokładny portret psychologiczny, ale i zawodowy swojej postaci, czyniąc ją figurą z krwi i kości. Poznajemy jego osobowość, przebieg kariery zawodowej, koleje losów od wczesnych lat po późną dojrzałość. Odkrywamy wpływ, a raczej brak wpływu i udziału w życiu własnego syna, Piotra. To kolejna ważna persona dramatu bezprawia. Jest także Nikołaj Stawrogin, namaszczony na lidera rewolucji i kilka ciekawie zarysowanych ról kobiecych oraz cała galeria postaci drugo i trzecioplanowych. Dostojewski, mistrz pióra, wizjoner, z niezwykłą przenikliwością odmalowuje przed czytelnikiem obraz społeczeństwa, jednostki na tle ogółu i vice versa.

 

Swoją powieść podzielił na trzy części. W pierwszej niejako wprowadzającej, poznajemy środowisko arystokracji rosyjskiej i zwyczaje salonowe. Rytuały, zachowania, pozory życia. By już za chwilę wskoczyć w sam środek planowanego zamachu, pojedynku i jakby dla wytchnienia od „ciężkiego” gatunkowo wątku politycznego, skupić się (chwilowo) na relacjach damsko-męskich, ślubnych planach, kontraktach i układach mających niewiele wspólnego z poetycką miłością. W części trzeciej, kolejne nawiązanie do Mickiewicza. Bal u gubernatora to analogia balu u senatora. Jest i spowiedź, realia zakonne (ksiądz Robak z Pana Tadeusza, następne skojarzenia), pojedynki, czytanie wywrotowej prasy, anarchistycznych wierszy i życie literacko-salonowe na marginesie. Siłą Biesów jest czerpanie z prawdziwych postaci mieszkających w dawnej Rosji. Ich pierwowzory zostały przeniesione najpierw na karty książki przez Dostojewskiego, potem przez reżyserów, takich jak Andrzej Wajda, czy Jean-Luc Godard.

 

Bardzo ciekawie wyglądają tutaj wątki poświęcone etyce i moralności. Padają pytania o prawdę, granice ludzkiego rozumu i działania. Dostojewski podejmuje kwestie odpowiedzialności, a prześwietlając Aleksieja Kiriłłowa, sięga po teorie psychologiczne, a nawet metafizyczne. Mowa tutaj bowiem o statusie samobójców, ich motywacjom i konsekwencjom na poziomie duchowym. Wyzwolenie, czy potępienie? Literatura często sięga po te motywy nihilizmu, biorąc za przykład, chociażby samego Fryderyka Nietzschego, czy rodzimego Kazimierza Przerwę-Tetmajera.

 

Biesy, jak wszystkie powieści Fiodora Dostojewskiego, utrzymane są w klimacie wszechobecnego pesymizmu. Sam epilog jest niejako zapowiedzią katastrofizmu XX i XXI wieku. Totalitaryzmów, terroryzmu, walki różnych idei, ugrupowań, społeczeństw i kultur, w których mniemaniu jakikolwiek kompromis jest niemożliwy. Bo najtrudniej, cytując tekst, „Jeżeli chcesz odnieść zwycięstwo nad światem, najpierw musisz zwyciężyć samego siebie”.

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial