Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Nunquam Otiosus

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Mirosław Syniawa
  • Tytuł Oryginału: Nunquam Otiosus
  • Seria: Zimny Priessnitz
  • Gatunek: KryminałSensacjaThriller
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 316
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 141x202 mm
  • ISBN: 9788365558121
  • Wydawca: Silesia Progress
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Katowice
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Nunquam Otiosus | Autor: Mirosław Syniawa

Wybierz opinię:

Bacha85

Sięgając po debiutancką powieść Mirosława Syniawy, spodziewałam się kryminały kryminału z odrobiną horroru. Po części moje oczekiwania względem „Nunquam otiosus” się spełniły – wątek kryminalny ma się tu całkiem nieźle. Tym, co mnie najbardziej zaskoczyło, jest drugi aspekt tej powieści, którego zupełnie się nie spodziewałam. To właśnie dzięki niemu książka jest wyjątkowa i warta uwagi.
„Gdy główny bohater przybywa do śląskiego miasteczka, by rozwiązać zagadkę morderstwa, zdaje sobie sprawę, że jego zadanie nie należy do najłatwiejszych. Jak można złapać sprawcę, skoro wszyscy widzieli, jak w biały dzień doszło do morderstwa popełnionego przez człowieka zmarłego rok wcześniej? Czy mamy do czynienia z duchem, upiorem, czy innego rodzaju siłą nieczystą, ? wszak Wszak świat u schyłku siedemnastego wieku pełny był istot i bytów o bliżej nieokreślonym pochodzeniu. Przed taką zagadką staje rozmiłowany w nauce adwokat, a kolejne kroki prowadzone w śledztwie prowadzą go w daleką wyprawę.

 

Tym, co mnie zachwyciło w tej książce, jest nie tyle jej fabuła i wątek kryminalny, co umiejętnie przemycone naukowe dyskusje pięknie osadzone w siedemnastym wieku. Sigismund Grebitz w poszukiwaniu zabójcy trafia kolejno na coraz to ciekawsze postacie oświecenia. Bohaterowie fikcyjni, ale też autentyczni, jak Antoni van Leeuwenhoek prezentujący swoje niezwykłe mikroskopy. Spotkania bohatera z postaciami ze świata nauki zawsze skutkują prowadzeniem wspaniałych rozmów, przybliżających czytelnika do tego, jak patrzono na człowieka w czasach oświecenia. Z jednej strony rodzące się nowe myśli, dostrzeganie, tego, o czym nie śniło się przodkom, mickiewiczowskie wręcz „szkiełko i oko”; z drugiej zaś inkwizycja, która wciąż jeszcze miała władzę, procesy o czary, czarna magia i alchemia. Wszystkie te rozmowy i spotkania zostały umiejętnie wplecione w fabułę, dzięki czemu nie wydają się wciśnięte w powieść na siłę. Tytułowa maksyma „Nunquam nunquam otiosus” - – czyli „Nigdy nigdy bezczynny” jest ideą przyświecającą naukowemu bractwu przyrodników, z którym Sigismund prowadzi wielogodzinne rozmowy.

 

O ile z czasem prowadzone śledztwo zostaje ukończone, winni rozpoznani, a zbrodnia pomszczona, o tyle nie wszystkie wątki zostały domknięte. Dla miłośników zamkniętych historii może być to wadą, ja wolałabym w tym widzieć nadzieję na kolejne śledztwo Sigismunda. Otwarte wątki nie są kluczowymi dla rozegranej akcji, to tylko drobne epizody, które rzutują na życie głównego bohatera, ale niewiele mają wspólnego z zadaniem, jakie przyszło mu wykonać.

 

Powieść czyta się bardzo dobrze. Umiejętne połączenie kryminalnej intrygi z naukowymi rozważaniami sprawia, że nie odczuwa się znużenia, a wątek bractwa przyrodników jest pasjonujący i kuszący świeżością. Autor niejednokrotnie cytuje historyczne prace naukowe;, czasem dość spore fragmenty zapisane są łaciną i trzeba odnieść się do przypisu, by w pełni zrozumieć ich kontekst. To zdecydowanie wzbogaca lekturę i nadaje jej oryginalności.

 

Powieść Mirosława Syniawy bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się książki aż tak nietypowej i świeżej, w której zbrodnia jest tylko pretekstem do zanurzenia się w naukowy świat oświecenia. To ciekawa historia opowiedziana z perspektywy bohatera o otwartym umyśle i żywej chęci do poznawania nowego i zrozumienia starego. „Nunquam otiosus” to również kryminał i jako taki broni się całkiem dobrze, dzięki niezbyt oczywistemu rozwiązaniu.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial