Okładka wydania

Chata Za Wsią

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Chata Za Wsią | Autor: Józef Ignacy Kraszewski

Wybierz opinię:

Anena

Niedawno w moje ręce trafiła nieznana mi dotąd powieść Józefa Ignacego Kraszewskiego zatytułowana ,,Chata za wsią”. Tytuł określa co prawda miejsce akcji utworu, ale jednakże nie determinuje jego tematyki, która jest naprawdę bardzo obszerna. Wpierw Kraszewski ukazuje czytelnikowi codzienne życie Cyganów widziane z perspektywy Tumrego, który zakochuje się w chłopce Mortunie. Specyfika życia koczowniczego, ciągłej zmiany miejsca zamieszkania to tylko wycinek prawdy na temat życia w taborze, które czasami przypomina walkę o przetrwanie. Jednakże jest tam również miejsce na znane doskonale wszystkim emocje, w tym także miłość. Ale czy to, co odczuwa Tumry naprawdę jest miłością? Po dokładniejszemu przyjrzeniu się losom tego bohatera i jego rodziny, Kraszewski zostawia przemyślenie tej kwestii czytelnikowi.

 

Niestety, okazuje się, że Tumry nigdy nie kochał Mortuny. Odczuwał względem niej jakieś emocje, żywił wobec niej jakieś uczucia, ale prawdziwą miłością bym jej nie nazwała. Po prześledzeniu historii ich związku jestem skłonna stwierdzić, iż młodzieniec błędnie nazywał miłością to, co było zwykłym popędem seksualnym połączonym z mieszanką hormonów oraz typową dla młodych ludzi żarliwością. Owo zauroczenie wynikające z tego, iż ich miłość jest niemalże zakazana – któż w tamtych czasach zezwalał na związek Polki z Cyganem? – sprawiło, iż mylnie brał je za miłość. Zauroczenie było co prawda tak silne, iż graniczyło z obłędem, ale  nie miało wspólnego z wyższym uczuciem opiewanym przez bardów od zarania ludzkości. Początkowe starania młodego Cygana mogły nieco przypominać działania bohaterów romantycznych, ale były one krótkotrwałe. Tumry nie zdał egzaminu z życia, nie potrafił odnaleźć się w roli męża i ojca, żywiciela rodziny, zwłaszcza w obliczu trudności, które go napotykały. Niestety po tym, jak ,,miłosny” szał nieco się ostudził dopadła go szara codzienność, a odczuwana początkowo ekscytacja okazała się dziełem rozbuchanego libido połączonego z brakiem dojrzałości emocjonalnej. Życie z Mortuną okazało się dla niego przytłaczające, a gdy na świcie pojawiła się ich córeczka, stało się coraz mniej znośne. Nie dziwi zatem, że w pewnym momencie Tumry popełnia samobójstwo.

 

Całkowicie odmiennie ukazana zostaje postać Mortuna, której uczucie było znaczniej dojrzalsze i trwalsze. Co prawda życie w rodzinie z małym dzieckiem też nieraz ją przerastało, ale chłopka znosiła to zdecydowanie lepiej i z większą godnością niż jej ukochany. Szlachetniejszość jej uczucia widoczna jest przede wszystkim w relacji z córką, na którą przelała całą nagromadzoną w sobie miłość. Matczyna miłość Mortuny jesty szczersza i prawdziwsza niż daremne starania coraz bardziej przytłoczonego ciężarem odpowiedzialności Tumrego.

 

W ich historii jest jeszcze ,,ta trzecia”, cyganka Aza, dziewczę eterycznie piękne, które niejednego mężczyznę przyprawiło o istne szaleństwo. Ta czarodziejka, ba, raczej czarownica wielu omamiła wdziękiem i urodą, ale nie przewidziała, że sama zbliża się ku autodestrukcji. Również Tumrego udało się jej oczarować, ale okazało się, że było dla nich za późno. Gdy młodzieńcza chuć zdołała ostygnąć, Tumry był już mężem i ojcem przytłoczonym codziennością, więc marnym kąskiem dla takiej femme fatale jak Aza. Jak to zwykle w życiu bywa, dopiero gdy oboje ocknęli się z szaleństwa emocji, okazało się, że po drodze popełnili wiele złych decyzji, których nie da się odwrócić, więc nie ma już dla nich żadnej szansy. Ot, zwyczajna tragiczność ludzkiego losu, która pozostaje w sercu aż do śmierci.

 

,,Chata za wsią” to wyjątkowa powieść Kraszewskiego, która zdaje się być podróżą do wnętrza duszy ludzkiej, jej wiwisekcją. To opowieść nie tylko o miłości napędzającej ludzką egzystencję, ale również o jej niszczycielskiej sile, która widoczna jest, gdy się z niej drwi lub nie odróżnia się jej od zwyczajnego zauroczenia. Ogromnym atutem książki jest również realizm w ukazaniu codziennego życia i obyczajów cygańskich oraz chłopskich. Polecam ,,Chatę za wsią” każdemu miłośnikowi klasyki polskiej literatury oraz osobom, które chcą się przekonać, czy w przypadku córki Tumrego i Mortuny można mówić o dziedziczeniu losów rodziców. Jeśli jesteście ciekawi, czy historia zatoczyła koło, czy losy Maryski i jej ukochanego okażą się równie tragiczne, to koniecznie sięgnijcie po tę powieść.

Megs2412

Józef Ignacy Kraszewski jest jednym z wybitniejszych polskich pisarzy. Ma na swoim koncie wiele interesujących dzieł,a jednym z nich jest książka pt. ,,Chata za wsią''. Ani tytuł ,ani okładka nie są porywające, lecz zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję. Rzecz ma się o miłości dwojga młodych ludzi, którzy pochodzą z dwóch mocno odmiennych światów,a którzy zapragnęli na przekór wszystkim ,razem iść przez życie. Niby historia jakich wiele,ale jest coś co ją wyróżnia. Jest to pochodzenie głównych bohaterów. Zazwyczaj miłosne wątki obsadzane są przez biednego i bogatą lub na odwrót,a tutaj mamy biedną i jeszcze biedniejszego. W dodatku Cygana, który zapragnął stabilizacji, porzucił swoich współbraci i ośmielił się pokochać gospodarską córkę. Młoda dziewczyna również zapałała gorącym uczuciem i wbrew woli ojca postanowiła iść na tzw. żywioł. I w takim momencie zazwyczaj każda historia się kończy, a tu jest dopiero początkiem długiej,bolesnej i bynajmniej nie usłanej różami drogi. Historia się rozwija, kibicujesz młodym i zakochanym, jakże by inaczej, przecież to takie romantyczne kochać przeciw całemu światu. Ale mija trochę czasu i wraz z upływem przeczytanych stron zaczynasz się poważnie zastanawiać czy jednak stary, głupi ojciec przypadkiem nie miał racji odmawiając błogosławieństwa....

 

Rozmyślasz co można poświęcić w imię miłości,honor, dobre imię swoje i swojej rodziny,pozycję, stabilizację materialną. A potem gdy okazuje się, że nic nie jest takie proste jak się wydaje zastanawiasz się czy naprawdę istnieje coś takiego jak miłość ,czy ona może wszystko przetrwać czy się kończy i jak to z nią właściwie jest. Mimo,że lektura ta ma już swoje lata, to czyta się ją łatwo i przyjemnie,liczne archaizmy nie stanowią problemu podczas czytania. Bohaterzy są bardzo zróżnicowani,mimo,że miejsce akcji nie wykracza daleko poza wieś. Możemy bliżej poznać środowisko Cyganów, ich mentalność,zwyczaje. W zestawieniu z wiejską ludnością tamtych czasów są bardzo barwni, dzicy ,lekko niebezpieczni w swoich namiętnościach. Osobiście uwielbiam czytać o dawnych czasach, o tym jak ludzie sobie radzili w tamtych okolicznościach, jakie prowadzili życie, jakie były ich radości i smutki. U Kraszewskiego czuje lekki niedosyt.

 

Owszem, są opisy wyżej wymienionych rzeczy,ale tak pokrótce, bez zagłębiania się w temat. Mieszkańcy mieli wówczas nie lada wyzwanie by przeżyć, częstym gościem w domach był głód, nędza, brakuje mi wyjaśnienia jak tego dokonali, jak im się żyło. Natomiast jest sporo pobocznych bohaterów, którzy obrazują prawie całą hierarchię ówczesnej wsi i jej mieszkańców. Raz nadanej funkcji czy przezwiska nie było możliwości zmienić, zdaje się, że rzecz była to prawie niewykonalna. Ludzie szybko godzili się ze swoim nierzadko niesprawiedliwym losem i nie próbowali go zmienić. Zostawały im jedynie marzenia lub ciężka praca by nie mieć czasu na myślenie. Choć harówki i codziennego znoju i tak było pod dostatkiem.

 

Czytając naprawdę przenosimy się w tamte czasy, czujemy tamten lęk przed odrzuceniem, posądzeniem o cokolwiek, co zniszczy nas i wyrzuci poza nawias bezpowrotnie. Podsumowując, książka ta pozornie przedstawiająca minione czasy na tle mezaliansu, dla mnie tak naprawdę jest uniwersalnym dziełem,wszystkie przedstawione sytuacje i emocje bez problemu można przełożyć na dzisiejsze czasy gdzie również można się gorzko pomylić, gdzie najmniej spodziewana osoba może okazać się naszym największym przyjacielem, a ludzie dookoła nas mentalnie wcale się tak wiele nie zmienili na przestrzeni tych ponad stu lat.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial