Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Ulewa

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Maciej Bieszczad
  • Tytuł Oryginału: Ulewa
  • Gatunek: Literatura Piękna
  • Liczba Stron: 152
  • Rok Wydania: 2021
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 150x210 mm
  • ISBN: 9788379775422
  • Wydawca: Atut
  • Oprawa: Miękka
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 3 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Ulewa | Autor: Maciej Bieszczad

Wybierz opinię:

Wanda Rajska

„Ulewa” to zbiór opowiadań poświęconych odrębnym bohaterom. Sam autor nazywa je „opowiadaniami portretowymi” i tytułuje kolejnymi imionami (Zbigniew, Bronka, Marek, Andrzej). Choć każda z części tworzy osobną historię, to losy kolejnych tytułowych postaci splatają się ze sobą na różne sposoby i krążą wokół tych samych zagadnień: trudne dzieciństwo, odrzucenie, nałogi, ciężka choroba, próba odkupienia i głęboka wiara. I deszcz... Różne wydarzenia, sytuacje, a nawet dialogi przedstawiane są za każdym razem z innego punktu widzenia, co pozwala czytelnikowi nabierać coraz głębszego zrozumienia. Powoli odsłania się to, co początkowo niejasne, niezrozumiałe. Krok po kroku z małych, połamanych kawałeczków układa się przed nami kompletna mozaika. Poszczególne historie zazębiają się ze sobą, a bohaterowie w jakiś sposób są ze sobą powiązani, czasem bardzo powierzchownie, niemal nieznacząco, innym razem bardzo istotnie.

 

Zbigniew, pierwszy bohater, którego poznajemy, to dobrze radzący sobie w pracy na wysokim stanowisku młody mężczyzna. Pewnego dnia otrzymuje informację o śmierci matki. Pozornie nie wywiera to na nim dużego wrażenia, ponieważ matka we wczesnym dzieciństwie porzuciła go wraz z bratem i skazała na dorastanie w domu dziecka. Jednak krok w daleką przeszłość budzi demony, każe rozmyślać i analizować własne życie i ścieżkę, którą poprowadziła go decyzja matki. Któregoś wyjątkowo ciężkiego wieczoru Zbigniew spotyka w barze Andrzeja, który zaczyna mówić do niego przedziwne rzeczy. Bronkę poznajemy niedługo po pogrzebie męża, który zostawił ją wraz z córeczką po długiej i ciężkiej chorobie. Niedługo przed śmiercią napisał do niego dawny znajomy Marek, wspierając go w ciężkiej chwili, a po śmierci postanowił pomóc wdowie. W następnym rozdziale lepiej poznajemy samego Marka, który w pierwszej osobie opowiada nam o swoim ciężkim dzieciństwie, pełnej buntu młodości i nałogu, który niemal go zniszczył. Gdyby nie Andrzej… a historia Andrzeja też pełna jest bólu i samotności. Wszystkie opowieści przeszywa na wskroś siła wyższa i świadectwo jakiegoś planu, który przeznacza owa siła dla naszych bohaterów krzyżując ich ścieżki. Śledzimy, jak dają się poprowadzić, dając sobie tym samym szansę na ocalenie. Patrzymy, jak ulewa obmywa wszystko, co wypalone upałem i daje szansę na odrodzenie się życia.

 

Autor jest uznanym poetą, opublikował wcześniej cztery tomiki poezji, jest laureatem kilku ważnych konkursów poetyckich. „Ulewa” to jego debiut prozatorski. Muszę przyznać, że bez wątpienia w stylu i języku wyczuwałam mocno tę poetyckość. Pozornie chłodna, pozbawiona emocji narracja zagłębia się jednak mocno we wnętrze każdego z bohaterów. Psychologicznie rozdziela włos na czworo, analizuje głęboko, nie stroniąc od metafor, poetyckich porównań i filozoficznego spojrzenia na opisywaną rzeczywistość. Czasem mnie to urzekało, czasem przeszkadzało. Niekiedy rozważania te wydawały mi się trafne, innym razem nieco patetyczne bądź infantylne.

 

Niestety, głęboka wiara i nawrócenie, które tutaj były główną osią spinającą wszystkich bohaterów i ich losy, nie przemówiły do mnie, nie są mi bliskie w takiej postaci. Jest to oczywiście moje bardzo subiektywne spojrzenie. Tak jak subiektywna i intymna wręcz jest wiara każdego człowieka. Żeby była jasność - jestem osobą wierzącą, ale chyba na jakimś innym poziomie. Tak jak Murphy'emu w "Potędze podświadomości" nie wierzę, że wystarczy tylko myśleć o czymś, by się spełniło, tak tutaj nie wierzę, że modlitwa uratuje na tym naszym łez padole zawsze, każdego i przed wszystkim. Za dużo widziałam gorących, ale niespełnionych modlitw. Jak najbardziej wierzę i w pozytywne myślenie i w siłę modlitwy, dla mnie to jednak dużo bardziej skomplikowane. W tym punkcie nasze drogi z autorem najmocniej się rozeszły, wierzę jednak, że ktoś o innej wrażliwości mógłby mocniej docenić tę pozycję.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial