Okładka wydania

Blask Cienia

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Marta Dżugaj
  • Tytuł Oryginału: Blask Cienia
  • Gatunek: Poezja
  • Liczba Stron: 42
  • Rok Wydania: 2021
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130x200 mm
  • ISBN: 9788380111394
  • Wydawca: Warszawska Firma Wydawnicza
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Blask Cienia | Autor: Marta Dżugaj

Wybierz opinię:

seeaalie

Tomik poezji Marty Dżugaj pod tytułem „Blask cienia” zdecydowanie nie należy do pozycji obszernych. Ot, parędziesiąt stron zapełnionych tekstem. Nie wydaje się to dużo. I w tym miejscu muszę przyznać, gdy po raz pierwszy zobaczyłam, ile stron ma całość, rozczarowałam się. Czy słusznie? Po lekturze całości wiem, że nie. Autorka obiecuje nam doświadczenie całej palety emocji – od zachwytu, przez nostalgię, aż po sam zachwyt – i przysięgi dotrzymuje. Na tak małej liczbie stron udało jej się odmalować skomplikowaną ludzką psychikę, za co jestem jej ogromnie wdzięczna. To studium człowieka wchłonęłam w jeden wieczór.

 

 Jednak zacznijmy od początku – wszyscy wiemy, że pogoda nas teraz nie rozpieszcza. Jest ponuro, szaro, człowiekowi niemal nie chce się opuszczać łóżka. To brzmi jak najlepsza pora na czytanie książek, prawda? Zatem bez ociągania się przygotowałam kocyk, ulubioną herbatę i wyruszyłam w podróż z Martą Dżugaj.

 

Oczywiście pierwsze, co rzuca się w oczy to tytuł. „Blask cienia”. Okej, brzmi to bardzo ładnie, powiedziałabym, że wręcz egzotycznie. Jednak, co to właściwie oznacza? Dla mnie ta nazwa to idealna metafora życia człowieka – a o tym przecież traktuje tekst. Oksymoron, przeciwieństwo, gra słów – możemy nazywać to naprawdę różnie. Jednak trzeba przyznać, że już na wstępie zauważamy jak mistrzowsko Marta Dżugaj posługuje się słowem.

 

Wiersze przepływają przed oczami czytelnika jak nieuchwytne obrazy. Granica między nimi znacznie się rozmywa, wprowadzając nastrój melancholii i nostalgii. Zarówno pojedyncze utwory, jak również cały cykl stanowią wybitne dzieło.

 

Czy z całego zbioru tych mglistych pejzaży wyłowiłam coś dla siebie? Oczywiście, że tak – teraz, chcąc zaprezentować próbkę tej twóczości, opowiem Wam o moim ulubionym wierszu. Czytając ten jeden, konkretny utwór, czułam, że przemawia do mojego wnętrza. Może brzmi to abstracyjnie, ale naprawdę miałam wrażenie, że autorka pisała to z myślą o mojej duszy. A musicie wiedzieć, że nieczęsto się to udaje – jestem dosyć wybrednym czytelnikiem. Moje serce niewątpliwie skradł utwór pt. „(Nie) raz…”. Jest to krótki – zaledwie jednostronicowy – tekst o nieszczęśliwej miłości. Jednak nie jest to kolejny wiersz opowiadający o postaciach, który kochały się najmocniej na świecie, ale otoczenie nie pozwala im być razem. Nie, nie, Marta Dżugaj sięgnęła po inny motyw i to jego wybór właśnie mnie urzekł.

 

 O toksycznej miłosci nie mówi się dużo, prawda? Tym ciekawszy jest ten utwów. Zaprezentowanie miłości z takiej strony – bolesnej i destrukcyjnej – pokazuje, że życie nie zawsze jest słodkie. Czasem spotykamy złych ludzi i czasem pozwalamy im się zranić. Marta Dżugaj w „Blasku cienia” nie bawi się w przedstawianie lukrowanej rzeczywistości. Zamiast tego serwuje czytelnikowi wycinek rzeczywistości, z którym każdy może się utożsamić.

 

Abyście wyraźniej zobaczyli to dzieło, podam przykłady innych wierszy. „Życie” to gorzka refleksja nad ludzką egzystencją. Podsuowane sa tam różne obrazy – pożółkłych liści, szalejącego stada komarów, aż wreszczie bagna naszych lęków i porażek. Brzmi znajomo, prawda? Każdy choć raz przeżył to na własnej skórze. Niestety. Dżugaj nie milczy na tę stronę życia, nie odwraca wzroku, udając, że gorycz życia nie istnieje. Wręcz przeciwnie – dzieli się tym z odbiorcami, krzycząc niemalże: „Każdy z nas ma to za sobą!”

 

Jednak dobrze, koniec wyłuskiwania szczegółów. Jak oceniam całokształt tomiku pt. „Blask cienia”? Całkiem pozytywnie. Patrząc na sprawy techniczne, wiersze są podzielone na strofy, co znacznie ułatwia czytanie. Są także krótkie, dzięki czemu czytelnik nie gubi się w gąszczu środków stylistycznych, jak to bywa przy innych autorach. Bardzo kolorowe metafory wzbogacają wiersze, tworząc wycinki ludzkiej egzystencji.

 

Zatem polecam tę lekturę każdemu, kto gustuje w nostalgicznych tekstach – każdemu, kto lubi zatrzymać się w pędzie dwudziestego pierwszego wieku i pochylić się nad nierozłącznym elementem ludzkiego życia. Bo przecież emocje będa nam towarzyszyć zawsze, prawda? W życiu, jak również na papierze.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial