Okładka wydania

Romantika

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Romantika | Autor: Piotr Marecki

Wybierz opinię:

Bnioff

Przyznaję, że czekałem na tę książkę. Po kapitalnej „Polsce przydrożnej” miałem ochotę na więcej i dostałem więcej, bo w „Romantice” jest więcej wszystkiego. Już chociażby przez fakt podwójnego narratora, Autora poszerzonego o żonę – jakkolwiek by to osobliwie nie brzmiało. W „Polsce przydrożnej” dostaliśmy skrupulatny, wyprany z oceniającego komentarza, zapis podróży po tytułowych miejscach leżących, czy raczej przycupniętych, obok głównych tras, gdzie turyści, jeśli już się pojawiają, to zwyczajnym przypadkiem, gdzie życie zdaje się nie przyjmować tematami absorbującymi tak zwany główny nurt. „Romantika” zdaje się kontynuować tę estetykę, jest też naturalną konsekwencją i rodzajem sequelu. Część pierwsza, jeśli już chcemy podążyć tym tropem, jest zapisem dość osobliwego pomysłu na tak zwany „wieczór kawalerski” rozciągnięty w kawalerską wyprawę, teraz dostajemy zapis imprezy weselnej zwieńczonej podróżą ślubną, której zapis składa się na część zasadniczą omawianej pozycji.

 

We wstępie do rzeczonej podróży dostajemy krótkie nawiązanie do rodzimych prowincjonalnych klimatów znanych już z poprzedniej książki Autora. Zatapiamy się w podkarpackich klimatach aż po utratę świadomości, możemy też spróbować wyobrazić sobie, co działo się na weselu. Wyobrazić bynajmniej nie dlatego, że tak smakowicie i sugestywnie odmalował je nam Marecki, ale dlatego, że zamiast odmalowywać, ocenzurował, na prośbę gości i rzucił zaledwie kilka zajawek. Zupełnie odwrotnie niż mistrz Wyspiańskie w swoim sławetnym dramacie, w którym nie oszczędził swoim gościom żadnej chwili uniesień czy zapomnienia. I trzeba przyznać, że ów dość odważny zabieg, znakomicie przysłużył się całości książki, bo to, co przede wszystkim zostaje po lekturze „Romantiki” to fantastyczny zapis niesamowitego doświadczenia Huculszczyzny, gdzie udał się Autor ze świeżo poślubioną żoną.

 

Analogii do „Polski przydrożnej” znajdziemy tu całkiem sporo, chociażby dlatego, że ma Marecki niesamowitą łatwość w docenianiu i celebrowaniu tego, co widzi i czego doświadcza, niezależnie, czy jest to piękny widok czy szkaradna dziura w czymś, co prawdopodobnie było kiedyś asfaltem. Dziurawe, zwichrowane ukraińskie drogi są dość częstym elementem krajobrazu omawianym w tej książce, stan w jakim się znajdują szokuje nawet w kontekście dróg na polskiej prowincji, zdaje się więc przypominać o skoku cywilizacyjnych, jakiego dokonaliśmy po naszym wejściu do Unii Europejskiej. Oczywiście nie o tym traktuje „Romantika” i nie ma niczego, co mogłoby sugerować, że oto para entuzjastów dzikich klimatów postanowiła na chwilę opuścić swoją cywilizowaną bańkę i w poczuciu wyższości zwiedzać zacofaną prowincję, gdzie domy można nabyć za kilkaset dolarów.

 

To, co wyróżnia tę prozę, to unikanie oceniania przez narratora, skupianie się na fotografowaniu tego, w czym uczestniczy, co widzi. Jeśli już pojawia się ochota, by rzucić jakiś komentarz, do głosu zostaje dopuszczona żona narratora lub bohaterowie, którzy towarzyszą młodej parze w ich huculskim wypadzie. Proza ta wymyka się klasycznym ramom gatunkowym, nie próbuje zresztą silić się na gatunkowość, podobnie jak utwory wychodzące z wydawnictwa Korporacja Ha!art, gdzie pracuje Marecki. Znakomicie się to czyta, być może dzięki temu, że naprawdę sporo tam miejsca dla czytelnika, który swobodnie może cieszyć się opisami ludzi, przyrody i dziurawych ulic, jeśli chce kręcić na nie nosem, wyzwalać w sobie dowolne uczucia i kreować najbardziej nawet sprzeczne opinie. Trudno mi sobie wyobrazić, że mógłby się nudzić, bo nawet jeśli pozostanie nieczuły na ludowe naturalistyczne klimaty podkarpacko ukraińskie, z całą pewnością nie raz ma szansę parsknąć śmiechem, czy choć uśmiechnąć się półgębkiem. Świetny kawał prozy, naprawdę wart polecenia.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial