Okładka wydania

W Mroku Snów (Ebook)

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

W Mroku Snów (Ebook) | Autor: Katarzyna Cytlau

Wybierz opinię:

Pyciaaa

Nietrudno jest sklasyfikować powieść jako tę słabą lub wręcz przeciwnie – najlepszą. O wadach lub zaletach łatwo mówić, ciężej jest jednak, gdy natrafi się na powieści średnie, lecz niebędące nijakimi. Wzbudzają one mieszane uczucia. Nie można powiedzieć, że nie podobały się w całości, pojawiają się w nich jednak elementy, które nie pozwalają czytelnikowi na czerpanie przyjemności z lektury. Tego typu książką jest „W mroku snów” Katarzyny Cytlau. Choć moje serce chciałoby uznać tę powieść za dobrą, umysł nie pozwala mi na to z kilku powodów.

 

Gabriella jest adoptowana, czego jej przybrani rodzice nigdy nie ukrywali. Gdy dziewczyna postanawia dowiedzieć się czegoś na temat swoich biologicznych rodziców, trafia na dziwne informacje, których nie jest w stanie zrozumieć. W międzyczasie przyjaciele Gabrieli, Marta i Sebastian, opowiadają jej o tajemniczej grupie ludzi, spotykających się w opuszczonym miejscu i wierzących w mroczną istotę o niezwykłej mocy – Noctusa. Dziewczyna, kierując się niecodziennym przeczuciem, trafia do miejsca kultu Noctusa, gdzie dowiaduje się niezwykłych rzeczy.

 

Katarzyna Cytlau przyprawiła mnie o nie lada problem. Przez pierwsze sto pięćdziesiąt stron byłam pewna, że nie będę w stanie nikomu polecić „W mroku snów”, recenzja zaś będzie składała się z akapitów opisujących negatywy książki. Po pewnym czasie okazało się jednak, że śledzę losy bohaterów z zapartym tchem i choć niejednokrotnie podczas lektury w mojej głowie pojawiały się ironiczne komentarze, dotyczące zachowania konkretnych postaci, tuż po przeczytaniu ostatniej strony stwierdziłam, że chcę więcej!

 

Nie można powiedzieć, że „W mroku snów” jest powieścią bez wad, znajdzie się w niej bowiem wiele niedoskonałości. Zauważyć je mogą zwłaszcza osoby, które mają za sobą lekturę kilku powieści młodzieżowo-fantastycznych, w których pojawiały się podobne schematy i motywy. Niezadowoleni okazać się mogą również miłośnicy książek logicznych, których irytuje, gdy bohaterom wszystko idzie „jak po maśle”. Wszystkie te wady wiążą się w mniejszym bądź większym stopniu z postaciami.

 

Główna bohaterka, Gabriella, to dziewczyna, która zachowuje się nielogicznie, co niejednokrotnie może wzbudzić w czytelniku irytację. Problemem okazuje się również niedojrzałość dziewczyny, która zamiast zaufać swoim bliskim, często ukrywa fakty, co działa na niekorzyść całego społeczeństwa, zarówno ziemskiego, jak i tego mieszkającego w odległych zakątkach kosmosu. Nie można nie wspomnieć także o jej relacji z Alcorem. Zarówno dziewczyna, jak i mężczyzna są świadomi, jakie konsekwencje pociąga za sobą rozwijające się pomiędzy nimi uczucie, a mimo to poza mówieniem, jakie to jest złe, nie robią nic, by powstrzymać siebie powstrzymać. Na kilkadziesiąt stron zostaje rozciągnięty wątek ich nieszczęśliwej miłości, którego czytanie chwilami robi się nurzące.

 

I choć myślałam, że kreacja głównej bohaterki, a także pojawiające się w powieści najpopularniejsze w ostatnich latach motywy całkowicie przekreślą tę książkę, szybko okazało się, że się myliłam. Wraz z rozwojem wydarzeń, powieść stawała się coraz ciekawsza. Autorka stopniowo zaczęła wprowadzać czytelników w niezwykły świat pełen odległych planet, na których mieszkały odmienne od ludzi istoty, i innych wymiarów, gdzie ukrywać mogli się między innymi Święci – istoty uznawane kiedyś przez ludzi za bogów. Świat wykreowany przez Cytlau zafascynował mnie; sprawił, że mimo iż główna bohaterka ogromnie mnie irytowała, z ciekawością i w napięciu czytałam „W mroku snów”. Ogromną rolę w przyjemności, jaką czerpałam z lektury odegrał język, jakim posługiwała się autorka. Katarzyna Cytlau postawiła na prosty styl, krótkie zdania i dużą ilość dialogów. Dzięki temu przez książkę się płynie i pomimo tego, że są różne fale, sprawiające, że czytelnik zaczyna wątpić, czy dokończy tę historię, finalnie i tak pragnie więcej.

 

„W mroku snów” to nie jest opowieść bez wad – główny wątek chwilami zanika, bohaterzy uzyskują odpowiedzi na nurtujące ich pytania zbyt łatwo, a główna bohaterka jest jedną z najbardziej irytujących postaci, z jakimi miałam styczność – trzeba jednak przyznać, że Katarzyna Cytlau stworzyła zalążek naprawdę niezwykłej historii, którą czyta się z ogromną ciekawością. Książkę tę mogę porównać do nieoszlifowanej perły. Wystarczy trochę pracy, a kolejne tomy mogą okazać się prawdziwymi perłami!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial