Okładka wydania

Matnia

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Matnia | Autor: Przemysław Piotrowski

Wybierz opinię:

Edymon

"Matnia" Przemysława Piotrowskiego to wyjątkowo ponury thriller. Wręcz klaustrofobiczny. Utrzymany w klimacie grozy i czyhającego zewsząd niebezpieczeństwa. Wciągający jednocześnie, duszący i prawdziwie dający się odczuć na własnej skórze, zwłaszcza, że to, co ma miejsce w powieści, mogło się zdarzyć niemal wszędzie i niemal każdemu. W miejscu, do którego nie docierają style wielkiego miasta. Kultura i obyczaje. Gdzie obowiązują zasady przyjęte jedynie przez lokalną społeczność, a nie cywilizowany świat. Gdzie zło mówi "dzień dobry" i "dobranoc". Zło, którego istnienia nie podejrzewa Zuza, choć... "Skrzypią pod nogami deski. Wiatr wyje na zewnątrz. Gałęzie poruszają się za oknami. I trwa nieprzenikniony mrok, w którym coś się czai...".

 

Zuzannę los doświadczył tak bardzo, iż mogłaby obdarować swoim cierpieniem niejedną osobę. Zawsze jednak pięła się pod górę i nie dawała się pokonać przeciwnościom losu. W wieku trzydziestu kilku lat życie dało jej jednak kolejnego wielkiego kopa. Niestety też nie ostatniego. To wówczas dała się oszukać partnerowi, który nie tylko zostawił ją z milionowymi długami, ale z i z bliźniaczą ciążą. Wtedy Zuza nie miała już siły na więcej. I nie wiadomo jak by się to skończyło, gdyby nie Marek. Mężczyzna idealny. Przystojny, czuły, opiekuńczy, silny, zaradny i chcący dać zrozpaczonej kobiecie wszystko, czego do tej pory nie miała. Początkowo Zuza, obarczona złym doświadczeniem nie ufa Markowi. Wszędzie widzi podstęp. Doszukuje się przysłowiowych haków w ich związku. W końcu mu ulega i zakochuje się szalenie. Bo czy można inaczej, kiedy spotyka się tego jedynego - idealnego faceta.

 

Sytuacja nieco się zmienia, kiedy Zuza przeprowadza się do Marka na wieś. Tam dopada ją koszmarny sen, którego potem nie jest w stanie wyrzucić z pamięci. Jest jeszcze gorzej, kiedy Marek musi zostawić ją samą, by wyjechać w sprawach służbowych. Ktoś musi przecież zarabiać. Zostaje więc sama w środku lasu, w starym domu, który wydaje się oddychać. Często bez zasięgu, bez przyjaciół i możliwości obcowania z ludźmi. To dziwne, bo wokół nie brakuje innych zabudowań. Mieszkają też w nich ludzie. Nawet całe rodziny. Tyle tylko, że nie bardzo mają ochotę na kontakt z nią. A co niektórzy wręcz przerażają młodą mamę. Zuza nie rozumie zaistniałej sytuacji. Nie pojmuje postawy tych ludzi. Boi się. Ten niepokój wzmaga się z każdym kolejnym dniem. Z każdą kolejną poznaną osobą i rozmową. Zuza nie ma pojęcia co się dzieje, ale wie, że coś na pewno jest nie tak. Ufa swemu instynktowi. Dlatego też wciąga w swoje śledztwo najlepszą przyjaciółkę, narażając tym samym życie swoje, jak i jej.

 

Od tamtej chwili, krok po kroku obserwujemy zmagania Zuzy z prawdą i mroczną rzeczywistością miejsca, do którego trafiła. Poznajemy historie ludzi, których wszelkie ludzkie instynkty opuściły na dobre. Świat tak bardzo zepsuty i pozbawiony skrupułów, iż wydaje się momentami niedorzeczny. Na nowo odkrywamy siłę pieniądza i ułomność ludzkiej natury. Tego więc Przemysław Piotrowski nie pozbawiła nas w swojej najnowszej powieści. Znów raczy nas ludzkim okrucieństwem i bezwzględnością mordercy. Stawia jednak przed nami tym razem nie postać silnego i przystojnego gliny, a bezbronnej i delikatnej kobiety, do tego w ciąży. To z jej perspektywy opowiada nam tę historię. To jej tym razem daje prawo głosu, choć to nie ona rozdaje karty. Ale może kiedyś...

 

"Matnia" to powieść inna niż wszystkie dotychczasowe książki autora, choć równie przejmująca. Nie mniej przerażająca, choć w nieco innym wydaniu. Więcej w niej kobiecości. Instynktu i przewrotności losu. Czy zaskakująca? W pewnych wątkach tak, w innych mniej. Wciąż jednak pozostaje w sferze jednych z najlepszych powieści kryminalnych. Czego nie od razu byłam taka pewna. Przemysław Piotrowski przekonał mnie jednak i tym razem do swojej historii. Dziękuję.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial