Okładka wydania

Operacja Retea

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Operacja Retea | Autor: Marcin FalińskiMarek Kozubal

Wybierz opinię:

Olga Piechota

Wielkie zakończenia mają to do siebie, że oczekuje się od nich bardzo dużo. Nie bez powodu jest używane słowo „wielkie”. Pod nim kryje się wiele innych stwierdzeń, choćby: pamiętne, szokujące, satysfakcjonujące, pełne akcji, pozwalające się pożegnać. Bardzo trudno się oderwać od tego, a przynajmniej tak jest w literaturze. Czytelnicy zazwyczaj, gdy kończą jakiś cykl czy serię, pragną, by spełniła ona wszystkich ich marzenia literackie. Czy to nie jest zbyt trudne zadanie? Czy jako czytelnicy nie popadamy w pewien sposób w przesadę? Zapewne tak, ale na tym też w dużej mierze polega sztuka literacka.

 

Najróżniejsze lata ponownie się splatają. Najpierw Bukareszt i rok 1939. Tam małżeństwo z dzieckiem próbują uciec z Rumunii i za wszelką cenę znaleźć się w miejscu bezpiecznym i pełnym nadziei, co wydaje się zadaniem prawie niemożliwym, gdy nadeszła wojna. Następnie Warszawa, ale już w 2014 roku, gdzie dzieją się mało możliwe rzeczy, ale jednak. Umiera oficer Agencji Wywiadu, lecz przed śmiercią odwiedza go brat. Czy na pewno to tak oczywiste, jakby mogło się wydawać? W końcu Wiedeń 2016 i powrót Marcina Łodygi, a raczej jego wysłanie do Australii. Co tym razem przydarzy się mężczyźnie? Co łączy te trzy historie? Pytań jest coraz więcej…

 

Rozpoczęłam recenzję od podkreślenia, że Marcin Faliński i Marek Kozubal dotarli do końca swojego cyklu. Jednak dla mnie to niedosłownie koniec, ponieważ dotychczas miałam przyjemność zapoznać się tylko z drugim i teraz już trzecim tomem serii. Przede mną nadal powrót do początków, co może być skomplikowane zważywszy, że już dawno ruszyłam dalej. Lecz wracając do trzeciego tomu, czyli „Operacji Retea”, muszę przyznać, że naprawdę było to interesujące zakończenie.

 

Książkę czytało mi się bardzo powoli, gdyż w moim odczuciu styl autorów jest dość ciężki. W żaden sposób nie uważam tego za wadę, ponieważ wynika to przede wszystkim z mojej małej znajomości gatunku, a co za tym idzie również słownictwa i wyczucia połączeń. Czytając, musiałam mocno się skupiać i wtedy powoli wchodziłam w świat przedstawiony przez pisarzy, by z zafascynowaniem śledzić losy bohaterów. Co prawda moje braki znajomości słownictwa do końca potrafiły mi przeszkadzać, ale tutaj podkreślę, że jest to niezmiernie subiektywne odczucie.

 

W „Operacji Retea” ponownie byłam zachwycona wiedzą autorów i jej wykorzystaniem do stworzenia tak niesamowitej opowieści. Ewidentnie Faliński i Kozubal znają się na rzeczy i pozwalają, by wodze wyobraźni w sposób spójny i jak najbardziej akceptowalny połączyły się z faktami oraz prawdziwymi informacjami. Uważam to za wybitnie trudne zadanie, gdyż tutaj naprawdę jest ważne trzymanie odpowiedniej granicy, odnalezienie tego optymalnego punktu. Dzięki temu historia nie zahacza o absurd, ale też nie nudzi.

 

W książce dominują dwa podejścia. Czasami jako czytelnicy możemy dać się porwać wirowi akcji i nie móc się oderwać od fabuły. Odnajdziemy też fragmenty, gdzie jest wiele dokładnych i przede wszystkim potrzebnych opisów. To właśnie one pozwalają czytelnikowi zobaczyć świat wokół, lepiej go zrozumieć i nie dać szansę, by wyobraźnia nas przeniosła do różnych miejsc i czasów. Przy tym wszystko opowieść spójnie splata się w odpowiednią całość i daje satysfakcję w momencie, gdy zaczyna się rozumieć, dlaczego tak się stało.

 

„Operacja Retea” okazała się godnym zakończeniem trylogii. Autorzy po raz drugi podarowali mi wspaniale spędzony czas z nowym, prawie nieznanym mi gatunkiem, co daje poczucie, że poszerzam swoje horyzonty. Dopracowanie szczegółów, bardzo konkretna wiedza i widoczne zaangażowanie przekonują mnie, by koniecznie powrócić do pierwszego tomu historii.

Uleczkaa38

Nakładem Wydawnictwa Czarna Owca ukazała się właśnie najnowsza i zarazem finalna odsłona znakomitego cyklu szpiegowskiego pt. "Operacja Rafael". Cyklu, który w brawurowy sposób przedstawia sobą szpiegowskie losy agentów polskiego wywiadu, które wiążą się z tyleż ze współczesnymi wydarzeniami na świecie, co i zagadkami historii oraz bezcennymi dziełami sztuki. Najnowsza część serii nosi tytuł "Operacja Retea", zaś mogłam ją poznać i dla was zrecenzować dzięki portalowi Sztukater.pl

 

 Czasy współczesne, rok 2016. Oficer polskiego wywiadu - podpułkownik Marcin Łodyna, udaje się do Wiednia celem rozpracowania wraz z sojusznikami ze Stanów Zjednoczonych prawdopodobnego, rosyjskiego punktu kontaktowego. Na miejscu bardzo szybko okazuje się, że sprawa ta łączy się z zagadkową akcją rosyjskiego NKWD, która sięga swych początków jeszcze czasów II wojny światowej. Akcją, która wiąże się z kluczowym dla rosyjskiego wywiadu prowadzeniem specyficznych agentów wywiadu - tzw. nielegałów...

 

 Marcin Faliński i Marek Kozubal - autorzy tej powieści i zarazem całego cyklu, oddali w nasze ręce kolejną znakomitą pozycję, która wpisuje się w literacki nurt szpiegowskiej sensacji z elementami historii w tle. To książka akcji, w której nie brak wielkiej przygody, ale też i jak najbardziej realistycznego spojrzenia na działalność służb wywiadów, w której to nie zawsze najważniejszym jest to, co "tu  i teraz", ale często to, co może się stać za lat kilka, kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt. Efektem jest finał trylogii, jakiego tylko moglibyśmy sobie życzyć.

 

 Fabułę powieści wypełnia tradycyjnie wielowątkowa relacja, w centrum której znajduje się oczywiście doskonale nam znany podpułkownik Marcin Łodyna. To właśnie u jego boku przyjdzie poznawać nam zagadki przeszłości, założenia i efekty tajnej akcji rosyjskiego NKWD, jak i też jej skutki i wpływ na współczesny czas. Jednocześnie mamy przyjemność poznawać tu także poboczne wątki z udziałem innych postaci - tak po polskiej. jak i po rosyjskiej stronie, czy też odbywać fascynujące, retrospektywne podróże w czasie. I jest tu akcja, są emocje, a i nie brak też licznych zaskoczeń oraz mocnego finału, który na długo pozostanie w naszej pamięci...

 

 Mamy tu absolutnie wszystko, co tylko tego typu opowieść winna posiadać - charakternych, nieidealnych i bardzo ludzkich bohaterów z Marcinem Łodynem na czele; elektryzujące podróże po rozmaitych zakątkach świata; przekonującą relację sięgającą odległej historii; jak i wreszcie chyba rzecz najistotniejszą - przewagę realizmu nad widowiskowością, gdzie to właśnie prawdopodobieństwo serwowanych zdarzeń każe nam uwierzyć w tę relację, a co za tym idzie także się nią pasjonować.

 

 Z pewnością można zaliczyć ten tytuł do nurtu mocnej, męskiej literatury, gdyż mamy tu wiele mocnych scen, dramatycznych zwrotów akcji, czy też silne, męskie postacie, które nie ustępują w niczym kreacjom bohaterów dzieł zachodnich autorów. Oczywiście nie oznacza to bynajmniej tego, iż nie mogą sięgnąć po ten tytuł również i czytelniczki, czego ja osobiście jestem najlepszym przykładem. W efekcie mamy tu znakomitą rozrywkę, przednią zabawę, wielkie emocje i pewność obcowania z naprawdę dobrą literaturą sensacji w naszym rodzimym wydaniu. Co istotne, możemy sięgnąć po tę książkę również wtedy, gdy nie znamy dwóch poprzednich odsłon cyklu, ponieważ także w takim przypadku odnajdziemy się bez trudu w zawiłościach tej fabuły.

 

 Powieść Marcina Falińskiego i Marka Kozubala pt. "Operacja Retea", to dobre, ciekawe i godne zamknięcie niniejszej trylogii. To barwna fabuła, charakterne postacie, wielkie emocje i inteligentna gra na linii autorzy-czytelniik, którą wieńczy widowiskowy finał. Z tych wszystkich względów oceniam ten tytuł bardzo wysoko, jak i też z jak największym przekonaniem zachęcam was do sięgnięcia po niego. Polecam – naprawdę warto!                        

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial