Okładka wydania

Lampart W Pomarańczach

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Ewa Cichocka
  • Tytuł Oryginału: Lampart W Pomarańczach
  • Gatunek: Kulinaria
  • Liczba Stron: 300
  • Rok Wydania: 2021
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 206 x 144 mm
  • ISBN: 9788381275712
  • Wydawca: Bernardinum
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Pelplin
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Lampart W Pomarańczach | Autor: Ewa Cichocka

Wybierz opinię:

Kozel

Jeśli ktoś lubi łączyć doznania podróżnicze z wyjątkowymi kulinariami, „Lampart w pomarańczach” Ewy Karoliny Cichockiej z pewnością będzie dla niego doskonałą lekturą. To szczególny przewodnik po Sycylii – pełen wspomnień i refleksji o niezapomnianych smakach. W książce nie brakuje kolorowych fotografii i przepisów, które można wykorzystać w swojej kuchni.

 

Ewa Karolina Cichocka to podróżniczka, organizatorka wielu wyjazdów, między innymi kobiecych wypraw Fundacji Marka Kamińskiego. Szczególnie ukochała Sycylię – „Lampart w pomarańczach” to już trzecia książka, w której zajęła się tą właśnie wyspą. Pierwszym tytułem są „Rymowanki sycyljanki, czyli mity z Wyspy Słońca” zawierające wierszowane historyjki dla najmłodszych oparte na greckich mitach. Druga książka, „Sycylia. Między niebem a morzem” to podróże po wyspie, w których szczególny nacisk został położony na ślady polskich artystów. Na kartach publikacji pojawia się więc Karol Szymanowski, Jarosław Iwaszkiewicz czy Zygmunt Krasiński. Wreszcie przyszedł czas na sycylijskie smaki – „Lampart w pomarańczach” gromadzi gastronomiczne fascynacje autorki, tętniące życiem jarmarki, specjalności lokalnego street foodu.

 

Czytając książkę, już przy pierwszych stronach zwróciłam uwagę na osobisty rys, jaki autorka nadała tej publikacji. Przejawia się on na kilku płaszczyznach. „Lampart w pomarańczach” zawiera opisy konkretnych miejsc: sycylijskich miasteczek, zabytków, kwater i domów, w których zamieszkiwała podczas swoich wojaży Cichocka. Ta sama zasada dotyczy także przepisów. Zgodnie z deklaracją ze wstępu, znalazły się tu receptury na potrawy, które autorka uznała za oryginalne, odkrywcze i łatwe do przygotowania. Z pewnością nie są one reprezentatywne dla Sycylii, jednak – z tego, co widzi czytelnik – pasują do kolorytu analizowanych miejsc.

 

„Lampart w pomarańczach” nie jest jednak poświęcony wyłącznie jedzeniu. Wpływ na świat kulinarny Sycylii miała cała lokalna kultura, także cywilizacji perskiej, babilońskiej oraz Wielkiej Grecji. Już od czasów antycznych kuchnię wyspy charakteryzowały intensywne smaki, a wiele z tych cech przetrwało do dzisiaj. Rozwój sztuki gotowania i biesiadowania został uwieczniony w literaturze, do której chętnie odwołuje się Cichocka. Same uczty stanowiły kanwę utworów lirycznych pozwalających dzisiaj odtworzyć przepisy na niektóre sztandarowe dania.

 

Jeśli miałabym wybrać tylko jedno określenie, które oddawałoby sedno książki Ewy Karoliny Cichockiej, zdecydowałabym się na przymiotnik „erudycyjny”. „Lampart w pomarańczach” nie jest tylko opowieścią o jedzeniu, choć wyjątkowe smaki stanowią niewątpliwie jej sedno. Z równą lekkością, co o maśle sardelowym i sycylijskim serniku, autorka opowiada o  najeździe Saracenów, najbardziej znanych mitach czy socjologicznych aspektach targów rybnych. Doskonale pokazuje, że kulinaria są częścią historii. Potrzebna była interwencja arabska, aby lokalna gastronomia wzbogaciła się o produkty dzisiaj uznawane za podstawę sycylijskich dań: cytrusy, sezam, rodzynki czy przyprawy. Z kolei dzisiejszy symbol wyspy – bakłażan przybył tu aż z Indii.

 

Cała opowieść Cichockiej skonstruowana jest na zasadzie podróży. Czytelnik razem z autorką wędruje po sycylijskich targach, obserwuje prace miejscowych, nocuje w domkach, które niegdyś były kwaterami rybackimi. Na uwagę zasługuje swobodny, gawędziarski styl autorki i lekkość narracji, dzięki której podróżniczka swobodnie przepływa między wątkami i wydarzeniami. Nie zabrakło anegdot i ciekawostek, na przykład o śpiewającym handlarzu ryb czy ciasteczkach… z burdelu. Ku mojej radości, na kartach książki pojawił się także komisarz Montalbano – postać literacka stworzona przez Andreę Camilleriego. Cichocka podkreśla, że dzięki opisom włoskiego pisarza niemal czuć smak potraw przygotowywanych przez jego bohaterów. Na szczęście nie inaczej jest w przypadku „Lamparta…”.

 

Książkę Ewy Karoliny Cichockiej polecam wszystkim pasjonatom Italii i miłośnikom dobrego smaku. Mimo że część przepisów trudno będzie przygotować w Polsce, ze względu na dostępność składników, z pewnością warto w tę niezwykłą kulinarną wyprawę wyruszyć w miarę swoich możliwości.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial