Okładka wydania

Exodus Księga Wyjścia Moja Droga Do Berlina

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Exodus Księga Wyjścia Moja Droga Do Berlina | Autor: Deborah Feldman

Wybierz opinię:

Aneta Sawicka

"Exodus. Księga wyjścia. Moja droga do Berlina" to kontynuacja głośnej książki "Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów", na podstawie której powstał Netflixowy serial, o tym samym tytule. Przyznam, że pierwszej części nie czytałam, jednak historia autorki Deborah Feldman jest mi znana właśnie z serialowej ekranizacji. Serial wywarł na mnie duże wrażenie, dlatego też byłam ciekawa tego jak dalej potoczyły się losy Deborah, po jej całkowitym odcięciu się od wspólnoty, w której wzrastała.

 

Powieść ta to bardzo osobisty zapis przeżyć i rozmyślań autorki. Wielokrotnie wraca tutaj ona do czasów swojego dzieciństwa i młodości, które upłynęły w ortodoksyjnej , żydowskiej społeczności Satmar w Williamsburgu na Brooklynie. Po odejściu ze wspólnoty Deborah razem z kilkuletnim synem postanowiła rozpocząć nowe życie, co okazało się bardzo trudne. Deborah musiała mierzyć się z wieloma przeciwnościami- kłopotami finansowymi, brakiem poczucia własnej wartości, brakiem zrozumienia. Cały czas poszukiwała ona odpowiedzi na pytanie, kim właściwie jest, z jaką grupą ludzi powinna się utożsamiać. I choć opuściła swoją żydowską ortodoksyjną społeczność, cały czas czuła się Żydówką i nie zrezygnowała ze swojego dziedzictwa. Z czasem w Deborah zrodziło się również pragnienie odkrycia własnych korzeni, co miało jej pomóc w rozumieniu siebie i odnalezieniu swojego miejsca na Ziemi. Deborah udała się więc do Europy, gdzie postanowiła zmierzyć się z trudnymi zagadnieniami związanymi z Holokaustem. Pragnęła również odwiedzić miejsca, gdzie mieszkali jej przodkowie i odtworzyć ich historie. Przy okazji trafiła na rodzinne tajemnice. Na swojej drodze spotkała też wielu ciekawych ludzi, którzy pomogli jej w zgłębianiu historii. Ostatecznie, po swoich licznych podróżach po Europie postanowiła na stałe osiąść w Berlinie i tam zbudować swoje nowe życie.

 

"Exodus" to opowieść o tym jak silne są rodzinne więzy i jak wielkie znaczenie ma dla człowieka jego historia. Autorka pokazuje tutaj jak trudno jest wyrzec się własnego dziedzictwa i jak bardzo zakorzeniona jest w nas nasza religia i kultura. Nawet, kiedy chcemy wyzwolić  się spod jej więzów, okazuje się, że jest to bardzo trudne, bo aspekty te w dużej mierze definiują tożsamość człowieka.

 

Powieść "Exodus" to zbiór przemyśleń i wspomnień, w których jednak zabrakło mi spójnej całości i jakiegoś przewodniego wątku. Autorka jest tutaj całkowicie skoncentrowana na sobie i swojej historii. Jej przemyślenia w wielu miejscach są bardzo szczegółowe, dłużą się, nie wnoszą nic nowego do książki i nużą czytelnika. Przyznam, że nie tego spodziewałam się po tej książce.. Miałam nadzieję, że powieść mnie poruszy, że wywoła we mnie duże emocje. Niestety napisana jest zbyt rozwlekle, przez co gubi gdzieś głębszy sens. Czytając nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że została napisana tylko po to, aby skorzystać na sukcesie pierwszej części, która przecież okazała się światowym bestsellerem. Autorka wraca tutaj w kółko do tych samych wydarzeń i nieustannie użala się nad  sobą. Nie była to dla mnie porywająca lektura, choć przyznam, że poznałam kilka ciekawych faktów na temat kultury żydowskiej i postrzegania Żydów w różnych częściach świata. Jako czytelnik czuję się jednak nieco oszukana. Po tak głośnej książce oczekiwałam czegoś więcej, niż zlepku przemyśleń i szczegółowych rozważań. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że po tak spektakularnym sukcesie literackim jakim była książka "Unorthodox" dla autorki najlepszą opcją było napisanie kontynuacji.

Ambros

Czy można żyć spokojnie po opuszczeniu wspólnoty ortodoksyjnej? Czy taka sytuacja jest możliwa? Zapewne można próbować, ale nie można z góry zakładać pozytywnych efektów. Członkowie wspólnoty nie wybaczają, a tym bardziej nie akceptują takich sytuacji. Dla nich to źródło ogromnego wstydu i hańby. Czy Deborah poradzi sobie sama w przyszłości, próbując zostawić za sobą męża, rodzinę i całą wspólnotę chasydzką? Czy będzie w stanie oderwać się od korzeni i zacząć normalne życie, bez nakazów i zakazów?

 

Exodus to druga część historii Deborah Feldman, kobiety, która chciała żyć inaczej, z dala od konserwatywnych zwyczajów, pragnęła niezależności i chciała się otworzyć na ludzi i świat. Opuszcza męża i sama wychowuje kilkuletniego syna. Jest jej niezmiernie trudno, jest naznaczona, inna. Sytuacja finansowa budzi niepokój i skłania do ogromnych wyrzeczeń i oszczędności. Jak każda matka, chce zapewnić dziecku odpowiednie wykształcenie i lepsze życie, z dala od krewnych. Po kilku latach otrzymuje rozwód i jest wolna. I szczęśliwa. Może spełniać marzenia, żyć dla siebie i swojego ukochanego synka.

 

Ale w swoim sercu ma wielki niepokój i stłumione emocje. Zadaje sobie pytanie, kim naprawdę jest? Jaka jest jej tożsamość? Gdzie jest jej miejsce w tym świecie? Czy jest w nim w ogóle miejsce dla takiej banitki, jak ona? Aby ukoić swój ból, ale i jednoznacznie określić swoją tożsamość wyrusza w podróż – wędrówkę po Europie śladami ukochanej babki.

 

Na Węgrzech odnajduje dom, w którym wychowywała się babka, trafia na grób prababki. Rozmawia z kobietą, która znała jej przodków. Wzruszenie ogromne. Jest przyjmowana ciepło i serdecznie, z szacunkiem. Na jej trasie znajduje się też Szwecja i Niemcy. Przystanek końcowy i miejsce, gdzie Deborah pragnie się osiedlić i rozpocząć nowe życie.

 

Nadal bohaterka zadaje sobie zasadnicze pytanie, kim jest? Wyzwoloną kobietą, banitką, Żydówką, niezależną kobietą czy rozpoznawaną pisarką? Odpowiedź nie jest łatwa i jednoznaczna, wywołuje w bohaterce niepokój i stres. Każdy chciałby móc zdecydowanie się określić po danej stronie. Każdy chce znać swoje korzenie i przodków. Bez tego trudno jest spokojnie żyć, a zwłaszcza wychowywać dziecko. W jakiej wierze, w jakim przekonaniu, ile można powiedzieć o przodkach, aby nie zasiać niepewności w tak młodej istocie.

 

Exodus. Księga Wyjścia to intymne, obdarte ze złudzeń zwierzenia osoby poszukującej siebie, własnego „ja”. Ta krwawa batalia o spokojne życie, z dala od zgiełku i nadmiaru rodzinnych przekonań religijnych, czasami trudno zrozumiałych i niemożliwych do ogarnięcia. Każdy ma prawo żyć po swojemu, zgodnie ze swoimi przekonaniami, w niezależności od innych. Ale czy to jest możliwe w byłej wspólnocie żydowskiej? Trudne do zrozumienia…

 

„Jej pamięć była dla mnie wzorem prawdziwej niezależności, zapewniającej wolność nawet za najwyższym ogrodzeniem, ponieważ nasz umysł to rząd drzwi, które otwierają się na zewnątrz”.

 

Budująca jest odwaga tej kobiety, nieodparta chęć dążenia do niezależności, do bycia szczęśliwą i spełnioną. Napawa optymizmem i daje wyraźny sygnał i znak, że nie wolno się poddawać i korzyć na każdym kroku. Przeciwnie, należy śmiało iść do przodu, czasami drogą usłaną kolcami i kłującymi chwastami. Ale jaka na końcu jest satysfakcja, gdy się ujrzy światełko radosnej przyszłości na horyzoncie. Niesamowita i ogromnie ekscytująca.

 

Druga część zwierzeń Deborah – jak dla mnie – była trochę przegadana i rozciągnięta. Za dużo drobiazgów i szczegółów, zbędnych opisów niewiele wnoszących do całości, ale za to  spowalniających fabułę i wprowadzających chaos. Odnoszę wrażenie, że autorka została namówiona na napisanie dalszego ciągu i swoich losów, i momentami ta historia jest opisana na siłę, za wszelką cenę. To moje odczucia, każdy zapewne potrafi sam ocenić tę powieść.

 

Niepodważalnym jest fakt, że ta powieść jest bardzo prawdziwa i realistyczna. Te wydarzenia miały miejsce w niedalekiej przeszłości, w czasach nam bliskich, ale w innym kręgu wiary i kultury.

 

Warto sięgnąć po tę osobistą relację, poznać społeczność chasydzką i jej zasady. Po tej lekturze od razu pojawia się pytanie, być może niepotrzebne, ale samo się nasuwa. Czy wiem kim jestem …? Czas na chwilę wyciszenia, samotności i przemyśleń, osobistych wędrówek do naszych korzeni ...

 

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial